Boskie Kalosze Opublikowano 22 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2009 Jestem słowikiem w wielkim mieście. Mój głos zagłusza łoskot wjeżdżających i wyjeżdżających z zajezdni tramwajów, huk rozgrzewanych w hangarach samolotowych silników i muzyka nie mieszcząca się w głośnikach, wypływająca wyżej i wyżej aż pochłonie czubki głów wielodomowych melomanów. Ciężko słowikowi przebić się przez ściany hałasu i coraz częściej pyta: Panie, czemu nie stworzyłeś mnie gwoździem? A Bóg milczy: bo cię kocham.
Magda_Tara Opublikowano 22 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2009 przecudnej urody wiersz :D ale był jeszcze piękniejszy w kontekście, pamiętam tamtą rozmowę :)) płomienie zachwycasz, wzruszasz i puenta mistrzowska witaj znowu :*
Toby Opublikowano 22 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2009 Dobry tekst, zastanawiam się tylko nad celowością powtórzenia: słowikiem, słowikowi..., a w puencie określeniem nacechowanym lekką sprzecznością "milczy" i za chwilę mowa niezależna: "bo cię kocham". Całość w kursywie konieczna? Generalnie bardzo nośny i silny głos liryczny. Pozdrawiam. t.
egzegeta Opublikowano 22 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2009 jeśli autorem Boskie Kalosze to wiersz nie może być niedobry, ale mimo wszystko z lekka jakby przegadany, bo co czytacza obchodzą tramwaje wyjeżdżajace i wjeżdżajace;Mój głos zagłusza łoskot wjeżdżających i wyjeżdżających z zajezdni tramwajów nie lepiej Mój głos zagłusza łoskot tramwajów. Ostatni wers - A Bóg milczy: bo cię kocham. zdecydowanie lepiej "prezentowałby się"; A Bóg: bo cię kocham. Pozdrawiam Cię Panie Marku i przepraszam za powyższe odchylenia;)
Krzysztof_Kurc Opublikowano 22 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2009 Krótko. Całość już lubię. Pozdrawiam krzysiek
adolf Opublikowano 22 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2009 A cóżto się stało, że po tylu wierszach w końcu zdecydowałeś się na zetkę ;P? Jakby co to wiesz, zawsze czerwony guziczek i jesteś w P ;)))))))))) a na serio fajny wiersz, ale chyba bardziej pod Wstrentnego niż pod Boskie Kalosze. Po Boskich Kaloszach to ja rymowanych, melodyjnych oczekuję :P tu treść jest ciekawa. bezsensowność poezji podszyta miłością? pozdr.
Almare Opublikowano 22 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2009 poeto, przebijasz się, przebijasz, co oznacza: jesteś słowiko-gwoździem. :))) choć, to prawda, wielu w mieście woli zgiełk i głupią szklaną paplaninę; zebrani na forum wolą słowiki. pozdrawiam.
Jemall Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 [quote] Jestem słownikiem w małej wiosce. Moje kartki pokrywają tłuste i chude plamy, odciski palców zrywających dojrzałe jagody i skrzydła komarów schowane na godzinę przed burzą. Przebite szpilką słowa pokazują inne, po drugiej stronie, lecz ciężko mi i coraz częściej pytam: Panie, czy pozostaję zamknięty w sobie przez ten przetarty grzbiet? A Bóg milczy: bo cię kocham. Jak zwykle ważkie :) Pozdrawiam serdecznie J
Bianka 1 Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 wywaliłabym ostatni wers jest bez sensu; Bóg MILCZY i coś mówi(moc boska??). Naprawdę byłby to niezły tekst zakończony pytaniem.
gęba_w_niebie Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. piosenka o słowiku nie może być nieśpiewna, ha ha ;) muszę stanąć w obronie melodii tekstu - prawie jak psalm :P podoba mi się, że milczy, że kocha. To takie nieludzkie ... ;)
adolf Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. piosenka o słowiku nie może być nieśpiewna, ha ha ;) muszę stanąć w obronie melodii tekstu - prawie jak psalm :P podoba mi się, że milczy, że kocha. To takie nieludzkie ... ;) no dobra, ale to że się melodyjnie czyta, i to, że są rymy wewnętrzne to jedno, a to że nie ma sonetu to drugie ;>>>>>>>>>>>>
Almare Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. boskie, nieprawdaż? świetna puenta, jak to u Boskiego w zwyczaju.
Magda_Tara Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. boskie, nieprawdaż? świetna puenta, jak to u Boskiego w zwyczaju. i takie wymowne, nieprawdaż? Boski ma konszachty... :))
Almare Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. adolf, nie czepiaj się! :)) weź dwa tramwaje, słowika, falę dźwiękową, jakieś silniki, dodaj Pana Boga i napisz wiersz. wiem, że ty wiesz, że ja też wiem, że to nie jest możliwe, wszelako zdarzają się tacy, którym ta sztuka udaje się znakomicie. i wiesz co, to mnie stresuje. :)))
Almare Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. och, Bianko!
Almare Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. alęż, chrzęstnął był blaszany talęrz: - musi tak być, by chrzęst i huk spotęgować, i wydłużyć, ciągnąć frazę tak długo jak się da; tak, jak by to był nieskończony tramwajowy tasiemiec. - ostatni wers to metafizyka i inny być nie może!
H.Lecter Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 Ciężko słowikowi przebić się przez ściany hałasu i coraz częściej pyta: Panie, czemu nie stworzyłeś mnie gwoździem? A Bóg milczy: bo cię kocham. Dla tych trzech wersów warto przeczytać i wybaczyć początek...
Magda_Tara Opublikowano 23 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2009 Ty, Poeta! :D odezwij się, czekamy :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się