Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie byłem w(e) Wiedniu i jakoś po przeczytaniu nie widzę go - bo u nas lato a tam "zima"? no cóż żarty żartami a ja bym to tak:

...
Namaszczam myślą oleistą
Myśl wyszeptaną - czystą

Oczyszczam z czegoś pięknego
Z ostróg rozebrana - dotykam
się martwo do żywego
przez myśl - myśl zasycha
...

wybacz - za zmiany - ale może tak lepiej by zabrzmiało?

MN

Opublikowano

napisalabym wulgarnie żeby to ując dosadnie...
ale dopiero zostałam odblokowana wiec napisze iż świetne...
urzekł mnie ten wierszyk...
pierwsza reakcja (wzrokowa) - dżizus... znowu powtórzenia...
ale to jednak co innego... urzekłaś mnei Cat

pozdrawiam
Tera

Opublikowano

Cat
podoba misie
napiszę tu tylko wersję awaryjną ;) żeby nie było zbyt różowo:

namaszczam siebie
myślą oleistą
wyszeptana

oczyszczasz mnie
po wiedeńsku

z ostróg rozebrana
dotykam martwo
czasu do żywego
***
serdecznie pozdrawiam

Opublikowano

Niestety nie porównam z poprzednią wersją,bo nie zdążyłem jej zobaczyć ;)
Ale ta do mnie przemawia, może oprócz doczepionego niezrozumiale (dla czytelników) tytułu i 3xmyśl w jednej strofie trochę drażni, lecz poza tym same pozytywne wrażenia. Uroczy maluczek :)

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Opublikowano

Albo wiersz napisany za jednym dotknięciem, albo efekt starannego oczyszczenia jakiejś wcześniej bardziej złożonej formy (czasami nie wyczuwam do końca). W każdym razie wychodzę stąd z podziwem i zazdrością - choć niekoniecznie poczułbym się tu podmiotem lirycznym. Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   "do dupy to jest takie gadanie".   tak i nie.     bo nie chodzi o to że ja jestem do dupy. to tylko słowa które próbują ogarnąć to co ciężkie,  moment w języku,  próba uchwycenia siebie w ruchu co w środku się wije i pulsuje. Twoje "do dupy to jest gadanie” trafia w sedno ! prawda nie zamyka się w jednym zdaniu. ja nie jestem zdaniem. ja jestem tym co przechodzi przez słowa. tym co doświadcza przyczyn i skutków. tym co w relacji czuje własną wagę. ktoś zawsze bywa bardziej odpowiedzialny. nie ma tu wyroku wiecznego są tylko ruchy, błędy, niedopatrzenia. czasem ja w tym momencie jestem bardziej "do dupy” czasem ktos w innym i to nie czyni nas gorszymi ani nie definiuje nas na zawsze. heidegger mówi: słowa nie są bytem ale  są ruchem bycia próbą uchwycenia czegoś co ucieka . a wittgenstein dodaje :granice mojego języka są granicami mojego świata. każde zdanie o sobie to tylko rys tego świata. egzystencjalnie ( sartre ) -  człowiek jest projektem nie definicją nie wyrokiem. "jestem do dupy” to projekt chwilowy. nie esencja. nie kraniec. więc gadanie o sobie w bólu to próba uchwycenia siebie w czasie a  nie stygmatyzowania siebie na zawsze . to ciężar słów który mowi o dynamice rzeczy,  o tym kto, kiedy i jak wpływa na świat. i w końcu to co przechodzi przez nas i przez słowa jest większe niż każde zdanie. jest prawdziwsze niż każdy wyrok który moglibysmy wypowiedzieć o sobie.     wiem do kogo to piszę !   wiem, że to świetnie rozumiesz .   ale napisać musialem.     @huzarc   jak umiałem, tak napisałem !   dziękuję, ze jesteś.       @wiedźma   dziękuję za wspaniały i ciepły koment.   pozdrawiam :)      
    • Skurczony do onomatopei przylep tęsknoty przesuwa przez chromowany zgrzyt zapis czasu, nim, zwrócony w transie zwieszonego nawiasu, odsłoni nagie piersi lubieżnej cnoty.   Uczysz mnie, rozłożona na lazurowym runie, rozmycia, gdy - już rozprężona martwym dotykiem - mego potu malujesz miękko rumianym krzykiem swego ciała światłość śmierci na mrocznym biegunie.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję,  tego mi dziś było trzeba. Pozdrawiam. 
    • @Migrena Masz w tym wierszu ogrom obrazów i emocji - aż się przelewa jak rzeka po deszczu. Czyta się to jak głód, który naprawdę nie zna nasycenia. Ale w komentarzu zrobiło mi się smutno. Nie mów o sobie w ten sposób. Czasem ktoś odchodzi nie dlatego, że z nami coś nie tak, tylko dlatego, że nie umie unieść tego, co dostaje. A Twój wiersz pokazuje, że dajesz bardzo dużo. Serdeczności :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Bardzo podoba mi się forma.  Ulotne chwile . Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...