Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam  - 

ale dowodem że 

znowu się nie udało  - no bo jak miało się udać  - Powtórzę za Markiem - ja też nie piję więc 

                                      nie znam takiego stanu - wiersz ostrzega to fakt - 

                                                                                                                            Pzdr.

Opublikowano

@Czarek Płatak  Twoje słowa:

 

Ale niechaj idą w świat, choćby miały wywołać takie ciężkie wrażenie,

niechaj budzą sumienia ludzkie!

Niechaj idą w świat te odgłosy nędzy, która w chwili obecnej nie tylko u nas, ale i gdzie indziej rozsiadła się tak buńczucznie — 

te poddźwięki ciężkich doświadczeń, a przede wszystkiem głodu i chorób, te niedopowiedziane męki,

cierpień moralnych, które tak obficie tkwią w sytuacji dzisiejszej.

Liczba wołających o pomoc, idzie w dziesiątki i setki tysięcy!..(..)

( fragm. utworu Kielanda)

 

Twoje słowa też się niosą.

Opublikowano

@Czarek Płatak

 

Świetnie napisane i bardzo bolesne.

Już sam tytuł ("bo, wiem") brzmi jak smutne przyznanie się do błędu przez kogoś, kto sam to wszystko przeżył. W wierszu  pokazano równię pochyłą, po której stacza się człowiek - najpierw traci kasę i zdrowie, potem dobrą opinię, a na samym końcu - szacunek do samego siebie -  do momentu, gdy nie może rano patrzeć we własne odbicie w lustrze.

Ale najboleśniejsza jest  końcówka. Zazwyczaj poranek i wschód słońca kojarzą się z nowym startem i czystą kartą. Tutaj jest zupełnie na odwrót - świt to tylko  przypomnienie, że człowiek znów złamał własne obietnice i po raz kolejny mu nie wyszło. Smutna jest ta bezsilność. 

Opublikowano

Tytuł wydaje mi się, że nawiązuje do brzmiącego często w Biblii albowiem, co jest troszkę ironiczną (może po prostu dowcipną) odpowiedzią do wykreowanego AL - bo wiem, bo ja to przeżyłem, bo ja wiem, o czym piszę, bo pisze po coś, z siebie - a ty? W jakim celu ty piszesz, zajmujesz czas i miejsce innym, przebijasz się za pomocą swoich algorytmów zajmując miejsce człowieka?

 

Pozdrawiam Czarku.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta  Cześć, Viola, Przewróciłam się dziś na rowerze, na zakręcie, na piasku, koło mi poszło bokiem i nie wyhamowałam... trochę próbowałam się asekurować, ale kolano zbite... 
    • @Poet Ka   Poe:)   bardzo celne odwrócenie  mitu bo największym labiryntem okazuje się zwykłosc   a nić prowadzi nie ku ocaleniu lecz ku świadomości własnej skończonosci     Twój wiersz jest jak wytrawne wino   bardzo dobry rocznik:)    
    • @Somalija zmierza do rozbiorów:)
    • @peraspera coż za interesujące zestawienie.  I to pytanie na końcu, hmm... 
    • @Charismafilos podoba mi się sam zamysł, koncepcja wiersza w formie dialogu. dla wersów pisanych kursywą pojawiają się własne odpowiedzi podmiotu lirycznego. U Poświatowskiej mamy wersy, które mówią o tym, że nie potrafi Pl nie potrafi nazwać uczuć, nie wie dokładnie co czuje. U Ciebie Podmiot liryczny widzi żurawie, które przechadzają się niedbale w słońcu. Widzi ich odwagę. Czytam to tak, że on dostrzega to, że obudziły się do życia. Kiedyś świat się zatrzymał dla nich a teraz jest mają odwagę żyć, mogą kochać mimo wszystko. Dalej ,u Poświatowskiej są bezradne dłonie i milczące usta. Odpowiedzią na nie jest tu kolejno wyrzucenie rąk i wyrzucenie krzykiem. Można tu domniemać, że być może do Boga, losu , samego podmiotu lub innej osoby. Dla mnie samej, mogłoby to być skierowane dla samej Haliny Poświatowskiej w związku z tym, że podmiot prowadzi z Nią dialog.  U Niej Niebo jest bezimienne. Odpowiedzią jest otwarcie" Anielskich niebios ". Ostatnie wersy zapożyczone od Poświatowskiej czytam tak, że to powrót.  W tym wierszu odpowiedzią jest to, iż "ziemie"  trzeba trzeba poznać w pełni, wszystko trzeba przerobić aby zrozumieć.  Na końcu mamy " Mów do mnie, mów dalej ..." nie jako rozkaz, a ( według mojego odbioru) cicha myśl, coś w rodzaju prośby...   Jako podsumowanie całości powiedziałabym, że to bardzo wartościowy wiersz o tym, co można dostrzec jeśli się " dobrze" patrzy. Po każdym krzyku przychodzi spokój, można odnaleźć siebie.  Bardzo mi się podoba taka koncepcja rozmowy. W samej poezji też można znaleźć odpowiedzi na swoje własne pytania.  Gratuluję wrażliwości. Pozdrawiam serdecznie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...