Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

sfera intymna
roztacza jej zapach
ruchem ćmy

kiedy dotykał
mógłby nie istnieć
tak idealnie

miejsce styku
było gorące
przyspawane właśnie
oddechem

kiedy wydajesz resztę
- nie patrz w oczy
klientowi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a jakiego znasz innego owada, który miałby taką specyfikę lotu, jak ćma właśnie, po sferze?
z braku innych owadów ćma jest niebędna do pokazania sposobu w jaki roznosi się zapach ;)
pozdr
Opublikowano

no.. :))
już nie mogłam doczekać się nowego wiersza :))
oczywiście się podoba :))

a ta ćma..
owszem troszkę przeszkadza, ale musi zostać
dzięki niej widać unoszący się zapach - tuż pod sufitem :))
drażni mnie tylko "styk" ale jakoś go przetrawię :))

pozdrawiam i gratuluję :)
Emilka

Opublikowano

Witaj PaniKo cie,

po konsultacji w gronie współpracowników (bo Się pracuje oczywiście) ustaliliśmy, że jest to tekst o prostytucji. Przykro nam Się zrobiło, bo nabraliśmy Się w pierwszym momencie na czystość liryczną :)
I trwalibyśmy w błogostanie, gdyby nie następny Klient, który zaczął Się domagać itd.
Co do ćmy, to Się naradziliśmy, że jest wiele elementów kulistych, które nadawałyby Się, a ćma raczej bezzapachowa jest i nam Się ze zmierzchem kojarzy, ale może być.
Najbardziej spodobało Się nam "przyspawane", bo mieliśmy w pamięci te "jądra przyrośnięte" z PaniKota wiersza innego, a tu jeszcze oddechem - no zupełnie inne sfery
:))))
pozdrowienia bezet & company
ps. klienta proponujemy zmienić na Innego (ew. Onego albo cóś :)

Opublikowano

szanowne grono Bezet&CO!
podpowiadam, że nie On jest klientem tylko Ona.
można naturalnie odczytać z tego prostytucję...
każdy znajdzie coś, co mu się najbardziej kojarzy ;)
dla mnie - na prostutycję jest tu za dużo uczucia.
pozdrawiam.

Opublikowano

Pełen uznania dla wiersza, wrażliwy na piękno zamkniętych form, wydam się może z tym komentarzem jak z kosmosu, bo chcę donieść, że "ćma" wydaje mi się idealnie na miejscu, natomiast trochę się jeżę na słowo: "przyspawane". Coś we mnie rozgląda się za inną metodą przytwierdzania czegoś na gorąco... Ale nie będę się intensywnie domagał. Dziękuję!
[sub]Tekst był edytowany przez Witold Marek dnia 19-07-2004 12:56.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nasze company (polonistów) znalazło w polskim żeńską odmianę słowa klient (-ka), więc kojarzy zgodnie z językiem (bo jest po kawie, więc niegłodne).
Co do uczuć - zauważyliśmy już poprzednio.
No to co pozostaje?
pzdr. b & co
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jeśli wpiszę "klientka" będzie zepsuty rytm i będzie zbyt jasno powiedziane (i On się może jeszcze domyśli, że to o nim - a tego nie chcę ;) )
klient wydał mi się dobrym określeniem relacji.
ale szanuję grono polonistów :) i szanuję wasza interpretację i skojarzenia.
pomyślę o ewentualnych poprawkach.
serdeczne pozdrowienia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale ćma ma specyficzne ciało...:P jakby przystosowane do tego, żeby wśród tych wszystkich włosków przenosić zapach wplątany ;) tak ma jednak być ;)
pozdrawiam bociana :P
Opublikowano

Mam podobne skojarzenie jak P.Roman & company. Twoja bohaterka jest jednak zbyt czuła – nie może patrzeć w oczy, by nie zdradzić, że przeżyła rozkosz z klientem.
”[...] miejsce styku [...] przyspawane [...] oddechem [...]” – piękne słowa - warte cytowania ...
[sub]Tekst był edytowany przez Marek Ciućka dnia 21-07-2004 17:34.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @aff   „Gołąbki w pigwie. Seledynowo. Dzióbkują sobie słowem za słowo."   genialne - nawet jako miniatura!
    • Pełnia oskarżonego ciała gwałci o bunt Przysłowiem nie chcieć miała Stałych misji tu Uwiązana Stracona  Nieważna  W niedopełnieniu uważna  Kolosalnie brzmi jej rytm   W oddechu serca ponaglana była  Starym tatuażem Zazdrosnym o inne ozdoby  Pierwiosnki    Zaczytany byłem wtedy Doskwierał mi ból wątroby  Podświadomości  Wokół mnie Bóg Zmian  Astrologiczne wzory  Radości    To co mnie boli to zdrada  To co czuję to zazdrość  Kiedyś w lęk przeistoczona Podejrzenie o tym że Ci ludzie  Tak naprawdę mnie nie lubią  Idioci    Mogę liczyć tylko na muzykę i książki  Bo to są moje obowiązki wobec siebie Wtedy jestem odpowiedzialny gdy dbam o swój Dobry Czas  Wolność    Rezygnując z myśli relacyjnych  Lub po nich następując Jak szaman głęboko ujmuję  Jeszcze głębiej zostawiam  Zamykające się oczy już nie chcą widzieć świata  Ot taka istota chemicznej pułapki  Czystości    Ja przy tym rozdarty Rozpadam się w wątpliwościach  Jestem zły na kogoś  Zrozumieć złość to niemożliwa sprawa  Tak się relację zostawia  Tak się relacyjność gmatwa dwuznaczna    Co jest prawdą? Pewnie i to i to We mnie tkwi problem na pewno  Ale te całe pozostałe - niewyjaśnioności, tajemnice... Zażyłości   Dlaczego takie a nie inne zdarzenie? Dlaczego gdy intuicja krzyczy ja tym bardziej zamykam uszy? Czy traktuję siebie dobrze? Starając się o ludzi W naiwności    Czy zatem wypełnianiam swój archetyp - wzorzec? Ranić się wątpliwościami, roztrząsaniem Bez konfrontacji bezpośredniej  Bez zadawania ciosów  Tylko " proszę tato, nie bij "     Miłości 
    • Myślisz, że możesz pójść za kimś w ogień ale wiesz to wtedy kiedy poczujesz żar czujesz się bezsilny i czekasz jakby coś miało się zmienić za ciebie czas to starzec patrzy i śmieje się kiedy jeszcze myślisz że zdążysz chcesz cofnąć czas? możesz wrócisz dokładnie tam gdzie nic nie zrobiłeś chyba że tym razem zrobisz coś inaczej ale tego nikt nie wie więc stoisz i już wiesz albo teraz albo wcale
    • @Marek.zak1    O proszę: w takim razie Witojte. O tej rodzinie właśnie dowiedziałem się od Ciebie, nie słysząc o niej uprzednio. Dzięki wielce za ciekawostkę, jak nazwałeś zasadniczą część Twojej wiadomości. Zaprezentowany obraz jest przepiękny; wspaniale, że chociaż kilka - w tym tenże właśnie - ocalało.     A czy znasz te nazwiska i te książki?     Pozdrawiam Cię. Dziękuję za przeczytanie. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...