Messalin_Nagietka Opublikowano 14 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oki, spoks, Wuszko, to tylko wiersz, bez entliczka, zawieszony w sobie, a rozszyfrowywanie nic nie da, czy "coniektórzy" na głowę upadli, że tu jakiś kod? dobra, szukajcie Wuszko i Darku, proponuję, sugeruję spójrzcie od strony krajobrazowej, oki? MN
Messalin_Nagietka Opublikowano 14 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stefanie, dzięki za plusiaka MN
Messalin_Nagietka Opublikowano 14 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobra Wuszka, łam kod Messy początek to wstęp, zawsze musi być - najważniejsze to czeski i chyba miło, że weszłaś do mego miasteczka ukłonik i pozdrówko MN
czarna porzeczka Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 czeski film - nic nie wiem bardzo mocno czuję polubiłam ten wiersz
Messalin_Nagietka Opublikowano 15 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za wpis MN
Dariusz Sokołowski Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie mam więcej pytań;)
Messalin_Nagietka Opublikowano 15 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Darek, skończ z tym wyłapywaniem i powiedz o co Ci chodzi, jak nie pasi to ok, jeśli jednak coś innego, to wal, chop chopowi odpowi MN
Messalin_Nagietka Opublikowano 15 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz, człowiek jest tak stworzony, że po pewnym czasie na wszystko się zgadza nawet na to co ten drugi obok widzi, choć może nie widać nic więcej oprócz tych dwóch osób, uśmiech MN
JacekSojan Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 to Czesi też zgłaszają akces do Mazowsza? Bo i ruskie, i białoruskie, i niemce... :!? (żart paniedzieju M.) :)) MYŚLĘ że taki wpis przed wierszem masz z nawyku estradowego - tuż przed występem rzucić krótką myśl-sentencję; czy tu przeszkadza? mnie nie - jestem za wolnością form, ekspresją językową; uczciwie opisałeś pospolitość miasteczka w stereotypowych nawykach, zachowaniach, jednakowych dla każdego mieszkańca; ale miałbym pretensję - że to może chociaż zamierzone - ta tuzinkowość i przeciętność krajobrazu jakoś mi nie pasuje do wyjątkowości wyboru autora, który z takim zaangażowaniem odtwarza małomiasteczkową niedzielę; brak mi pointy dla tego obrazu, zwornika, jakiegoś odniesienia - idea zwyczajności w poezji nie zagości; J>S
Piast Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Myślę, że Darek i wuszka i ja też w to towarzystwo wejdę, jeśli można, oponujemy przeciwko naszpikowaniu wiersza przerzutniami tak gęsto, że zachodzą one na siebie i strzępią ten wiersz do granic możliwości. Jedna goni drugą, prześcigają się skojarzenia i zanim zacznie coś znaczyć coś, już znaczy co innego... Ale to już całkiem inny Messa, tamtego i tego równie serdecznie pozdrawiam.... Piast :)))
Dariusz Sokołowski Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No waśnie Piaście, że nie naszpikowania przerzutniami, bo to zwykłe porównania, obrazy... odległości logiczne między tymi obrazami mieszczą się w granicach miedzy;) W wierszu mamy jakis desygnat miasteczka, desygnat bez pokrycia, ujety z jakąś dziwną lokalną "czułostkowością" (czyt. wrażliwością), albo raczej czymś sprzecznym. Samym w sobie. Patrząc na nagiętą do czterowersowca formę, głęboką ingerencję w semiotykę wyrazu (obecność nełologistycznych asnowań) i "czeską";) składnię podpisuję się pod tezą kuriozum.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witku, mówię; nie rozumiem - co to za miasto? Do czego służy?
Dariusz Sokołowski Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Pytanie 2; jeśli już odpowiesz mi na pyt. 1, powiedz mi gdzie to napsiałeś? jeśli oczywiście możesz
Dariusz Sokołowski Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Pozwól, że wskażę jeszcze jedną rzecz - odnośnie tych poruszonych przez Piasta "przerzutni": "mroku nie widać a pajda okazuje się przylepką i chrupiesz ją już poza" Czytam tu nawiazanie do czechosłowackiego serialu "Arabell/Aranell" (czy jakoś tak), gdzie "Pajda" to pies, podstawiając tę "zgrabną przerzutnię", otrzymuję że pies z miasteczka jest sympatyczny, niegroźny, przyjaźnie nastawiony;) a potem go zjadam:| I dodatko nie zjadam go, bo to moja poza, moje "poza". Co to, kurwa, jest? Ja nadinterpretuję? Czy może w tym Twoim "zapplanowanym szaleńśtwie" (bo rozumiem że zabieg;) jest coś na miarę nawiązania do "mcdonaldyzacji" Moore`a. (I dlacego ja ją "chrupię"? Może jestem wegetarianinem? Skąd ta "ex cathedralna" buta, mojżeszowe wytykanie paluchami?) Z drugiej strony; jak podstawię "homo homini lupus", to że niby jest współczesna odmiana "kanibalizmu"... No ale dlaczego "poza". Że to pil jest za tym, przeciw, vide, czy może poprostu widzi, no ale; po co, te obrazy? Skutek wpływu czeskiego chleba? Nie wiem. Doszedłem (po wielu karkołomnych analizach pokrętnej logiki), że operując semiotyką wyrazu, jego znaczeniowością w mowie białej, wiązanej ( czy jakimkolwiek innym cholerstwie) trzeba wielkiej ostrożności. I Tobie, Witku, tego życzę.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Pytanie 4. Czy Ty mnie rozumiesz? Bo moze w tym jest problem?
Dariusz Sokołowski Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Pyt 5. A może to miasto wirtualne, "miasto mobilne", taki "krajobraz logiczny"? Jak u Herberta w "mysli chodzą po głowie"? Daltego zjadam tę pajdę i inne psie "pozy"? KArmię się nimi, karmi mnie nimi Autor? Hę?
adam sosna Opublikowano 16 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2008 taka mała uwaga do uczonej dyskusji może chodzi o "zwykłą niedzielę" w "zwykłym miasteczku" "wykrojoną" ze "zwykłego czasu"? taką niedzielę, która stety czy nie pozostanie tylko w pamięci i w wierszu ale to tylko takie bajdurzenie nieuczonego wybaczcie wszyscy :)
H.Lecter Opublikowano 16 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Uspokoiłeś mnie, Adamie. Już myślałem, że to tylko ja jestem nieuczony i widzę dobry, prosty wiersz o prostych sprawach, tam gdzie kody, szyfry i głębie przepastne..
adam sosna Opublikowano 16 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2008 "głęboka studzienka w studzience jest woda w niej się utopiła wierszyka uroda" to banalny - przez to piękny wiersz
adam sosna Opublikowano 16 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2008 czy ten ogląd nie jest wspólny? "każdy krawiec kraje jak mu materiału staje" przeczytamy dobry wiersz potem gonimy kota aż biedak na drzewo zwieje my nie wiemy, na które biegamy od pnia do pnia potrząsając licząc na spadunek albo miałk :) ps biedny kot
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się