Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czas pisać
godziny uciekają
rok po roku

na kwitnącej pejzażami
wyobraźni
usiadł cień człowieka

czas pisać a
marzenia znalazły
innego sojusznika

pod umęczonymi stopami
trwa zaciekła potyczka
padają pytania od mieczy
i krwawią cięte riposty

czas pisać
błahostki zadają kłam
marzeniom sennym
wystrzeliwują z karabinów
siekące kule sloganów

czas pisać
pamiętliwe słowa
już dawno rozbiegły się
w popłochu

czas pisać
samotny monolog
pnie się po szczeblach
kariery

spod przymkniętych powiek
wymyka się natchnienie

(15 czerwca 2004)

[sub]Tekst był edytowany przez Malena Lebrun dnia 18-06-2004 23:59.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez Malena Lebrun dnia 19-06-2004 00:00.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez malena lebrun dnia 22-06-2004 23:42.[/sub]

Opublikowano

pierwsza strofa jakos przypadła mi do gustu.
jednakże jak siada na na wyobraxni "cień człowieka" to już oczy szukają myszki żeby kliknac nastepny...
ale nawet po przeczytaniu całości i tak dalej twierdzę, że tylko pierwsza strofa ma w sobie coś ciekawego- jedna strofa - a to przerażająca mniejszośc - przydałoby sie popracować nad tekstem.
pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...