JacekSojan Opublikowano 4 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 pyfko sobie przytulam na ławce zarośnięty zmierzwiony zmęczony z pyfkiem gadam na świat rozżalony mankietami macham na agrafce żona w domu z gderania pół-żywa wczoraj cudo dziś strzyga co straszy wszystkie dzieci wyrosły i poszły dokąd nie wiem wnuk nie zamajaczy zapomniały czy świat wziął je w tany i w żelaznych przymusach je trzyma miały wsparciem być dziś jedyne co cieszy cień kasztana ławka puszka piwa i wspomnienia kolegów z roboty BiproCemWap zamknięto splajtował część kumpli piotrowe głaska koty garść w szpitalach do Piotra gotowa ech to życie przemknęło jak auto dalej piękne piękniejsze niż było malowana świeżo pachnie ławka tylko życie jak pyfko się skończyło
Robert_Siudak Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Raczej nostalgia niż smutek, no i gorycz, przebijają przez tekst, Piotrowe koty, funkcja pyfka w wierszu i nawiązująca pointa - to zdecydowanie na plus, natomiast niektóre rymy mnie nie przekonały, tak więc całość dobra ale nie genialna Pozdrawiam. (P.S.Co do motywu ławki, to przypomniałem sobie swoją "dobrze splantowaną":0))
JacekSojan Opublikowano 5 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 Robert Siudak; rymy to rzecz drugorzędna, wiersz bardziej pomyślany jako piosenka kabaretowa - oczywiście w kabarecie poetyckim; ale przesłanie jest zupełnie gdzie indziej, orzech tekstu nawet nie dotknięty - to pomyślane i jako prowokacja i jako zagadka...o czym piszesz Robercie to tylko tło dla meritum... dziękuję za czytanie; J.S
H.Lecter Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 Czytałem wiele razy i jednak na nie. Orzech tekstu przed mym wzrokiem ukryty starannie, ale może bardziej wprawne oczy dostrzegą więcej.Pozdrawiam.
myślątko Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 co to z ludzi zrobiła praca ... może jutro będzie lepiej :) wieniec z kwiatów na szyi i drinki z palemką ?
Stefan_Rewiński Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 Jak występuje pyfko, to wiersz jest cool.
Hania K. Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 Tak, alkohol i beznadzieja to najwspanialsze wzory dla młodzieży. Szkoda, ze nie mogę napisać - albo ten wiersz, albo ja nic czytać nie będę. Hania.
JacekSojan Opublikowano 5 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a mówi się, że najciemniej pod latarnią; :) J.S myślątko.; będzie; tak obiecuje Tusk (może tylko jemu)... :) J.S Stefan Rewiński.; wino jest cool (było najpierw i pozostało); :)) J.S
JacekSojan Opublikowano 5 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pani nie tylko nie umie pisać, pani nie umie czytać (a w związku z tym, niech Pani zastanowi się - czy nie ma Pani kłopotów z myśleniem), bo 1) - picie piwa czy jakiegokolwiek napoju wyskokowego nie jest naganne jeśli odbywa się to we właściwym miejscu i we właściwy sposób; to napój dla ludzi rozsądnych, znających umiar (ja go nie znam - ale nikt z tego powodu jeszcze się na mnie nie skarżył) 2) - jeśli uczucie beznadziei jest dla Pani obce, nieznane, to wszystko przed Panią (gdzie właściwie Pani bytuje - w bajce? na księżycu?); 3) - bohater wiersza pije ale nie wynika wcale z wiersza, że się upija, lub upił; skoro już pani wspomniała o młodzieży, to proszę wierzyć na słowo, ta wcale nie jest tak naiwna i głupia jak Pani o młodych sądzi; młodzież zna życie i mój bohater może śmiało pasować do niejednego ojca... 4) błagam Panią, aby nie krzywdziła mnie Pani decyzją nieczytania, bo grozi mi głęboka depresja - nie jestem taki silny i heroiczny jak Pani, której wolę bezustannie podziwiam; ucałowania od autora :))) J.S
Coolt Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 To moze Jacku dolacz dziadka do orzechow :) mnie sie podoba forma coraz rzadziej spotykana opowiesc wydaje sie bardzo autentyczna dobrze dobrany jezyk do peela Pozdrawiam cieplo Coolt
HAYQ Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 Dobry wiersz o samotności. Peelowi rozjeżdża się dobrze poukładane życie, wspomnienia też zacierają kolejne odejścia. Do tego oddalenie od rodziny potęguje poczucie alienacji, odstawienia na boczny tor. "Wnuk nie zamajaczy" - ładnie powiedziane. Właściwie całość ma ciekawy i klimat i dobrze skrojony przekaz. A zagadka - może w nazwie firmy? :) Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 wiersz trochę jakby też po piwie azali troszkę zachaczył w niwie trochu się krzywię MN
Michał_Zawadowski Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 ogólnie mam refleksję na temat piwa. a szczególnie na temat relacji browaru w butelce do browaru w puszce. myslę, że jak ktoś nie widzi różnicy, nie może być koneserem. to tak samo jak dekantacja w przypadku wina:)
Mirosław_Butrym Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2008 Zbyt prosto, zdecydowanie, prozaicznie. Pozdrawiam
JacekSojan Opublikowano 6 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bingo! :) nikt się jeszcze nie zastanowił, gdzie właściwie pracował ten emeryt, a jest to kuriozum językowej nowomowy - zgaduj zgadula! J.S
JacekSojan Opublikowano 6 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2008 Coolt.; w swoim czasie... :) pozdrawiam! :)) J.S Messalin Nagietka; pyfko to nie mój trunek; ale fakt, tak się wczułem w peela że mogło mną zakołysać... :) J.S Michał Zawadowski.; z wiersza mogłeś wyczytać, iż takie subtelności konsumpcyjne są nieznane mojemu bohaterowi; po słowie - dekantacja - uśmiecha się facjata! :))) J.S Mirosław Butrym.; prawo czytelnika tak oceniać, ale nie zgadzam się; pozdrawiam! J.S
Goya Abramowicz Opublikowano 7 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2008 Fajnie namalowany obraz, taki impresjonistyczny nokturn...Lubię te klimaty ;) Bardzo starałam się rozszyfrować firmę emeryta...Poległam ;D Niezły z Ciebie, autorze, szyfrant ;))) Pozdrawiam ;)
JacekSojan Opublikowano 7 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie ja szyfrowałem ale Partia! :) nazwa brzmi: Biuro Projektów Przemysłu Cementowego i Wapiennego (!) co zrobiła Partia z przemysłem - wiadomo, pewnie to samo co z tym wyrazem w tym złożeniu, tak go ukryła że nikt, zwłaszcza wróg imperialistyczny nie mógł tego przemysłu odnaleźć; i do dziś go nikt nie odnalazł! pozdrawiam, J.S
Goya Abramowicz Opublikowano 7 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2008 He,he,he, byłam blisko, oczywiście z pomocą przyszedł mi Internet ;) Ale wydawało mi się to tak niedorzeczne, że porzuciłam to rozwiązanie ;) 1:0 dla Ciebie autorze ;))))
Lena Achmatowicz Opublikowano 7 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2008 dobre piwo, jako żywo. miejscami się chwieje. ale i tak nie mam słuchu:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się