Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dziękuję Babo Izbo za wizytę i komentarz. zgodzę się, że baba bez kota, to jak jaga bez chaty z piernika :P cieszę się, że podoba Ci zarówno mój tekst, jak i działalność niekoniecznie w zakresie liryki :)

pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


gdybym korzystał z tych samych chwytów uliryczniając pewne zwroty, znaczyłoby to, że się nie rozwijam; a miło mi, że udało Ci się to dostrzec.

poza tym dziękuję Ci za wizytę, szanuje Twoje zdanie, jakiekolwiek by nie było. cieszę się, że tym razem troszeczkę bardziej udało mi się do Ciebie trafić.

pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


hmmm kolejna osoba narzeka na brak Belzebuba, Fausta i Behemota. chyba zatem powrócę do pierwotnej pointy. pamiętam Twój rzeczowy komentarz, za który ponownie z uśmiechem dziękuję :)

pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


przede wszystkim cieszę się, że po raz kolejny, po długiej przerwie mogę Ciebie gościć pod tekstem :) raduje mnie również fakt, że coś z tekstu do Ciebie przemawia :) co natomiast do wykładu - miło, że Ci się skojarzyło, mam nadzieję, że i mnie niebawem to spotka :P

pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.







ależ zasady konstruktywizmu jak najbardziej zostają zachowane. niezmiernie jestem rad, Michale, Sylwestrze, Rachel, że doceniacie, że dziękujecie. jest mi niezmiernie miło :))))) natomiast ja chciałbym przekazać wyrazy uznania za wszelkie pochwały zarówno jeżeli chodzi o teksty, jak i pisanie komentarzy :))) dziękuję Wam wszystkim za wizyty i wypowiedzi :))))


cieszę się, że Ci się podoba :))) jeszcze raz za wizytę i komentarz :))

pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


doprawdy nie widzę żadnych argumentów świadczących o tym, iż to pańskiej osobie mogę zawdzięczać pochwały. trochę ogłady.


skąd pan to wnioskuje ? po prostu stwierdzam fakty. czy powiedzenie, że Einstein był mądry, byłoby pochlebstwem ? toż to oczywista oczywistość.


cóż, nie dziwię się, że nie było Ci miło. gratuluję walecznej i asertywnej postawy. zgodzę się jednak z ostatnim wersem.


sugerujesz mnie pan, że piszę po prostu, aby pisać, a nie przekazać myśli ? po prostu lubię czasem pomyśleć nieco dłużej nad tekstem, a nie przeczytać i stwierdzić 'podoba mi się' albo 'nie podoba mi się'. żeś przepraszał u Sylwestra. brakuje logiki w działaniu Twym. poza tym dlaczego żeś czepił się akurat mnie ? przeszkadza Ci to, że piszę więcej niż przykładowe 'podoba mi się' pod tekstem ?






nie uważasz, że te dwie frazy nieco się wykluczają ?


nie zawsze należy chcieć się zabić, żeby nazwać coś destrukcyjnym. można się wyniszczać psychicznie. cóż, widocznie się minęliśmy; ale prawdę powiedziawszy mało mnie to obchodzi.

dziękuję uprzejmie za dość obszerny komentarz (bez treści)

pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dziękuję Spiro, cieszę się, że ponownie zajrzałeś zostawiając swoje myśli. skorzystam z podpowiedzi, przynajmniej z jej części :P cieszę się, że ten tekst na plus :))

pozdrawiam.
Opublikowano

Jak znam życie, to "kłaniam formę (bez treści)" nie odnosiło się do wiersza, ale do osoby piszącego, czyli tu: do Wojtka, który zawsze w swych pozdrowieniach umniejsza swoją osobę.

Pozdrawiam.

Opublikowano

[quote] wciąż nie potrafię płynnie odpowiedzieć jej który szlak
znów brakuje konceptu a deszcz rzęzi za szybami

jakby tym razem zapomniał co ostatnio palił

cóż że spóźniłem się na balkon cóż że chmury
z jedną
niewiadomą

mój czarny kot doprowadził mnie do Swedenborga:
otwarcie duchowej percepcji

teraz wiem dlaczego spoglądając w tę mruczącą konstelację
srebrne włosy zaczynają nagle opadać

w wewnątrz

opary niezarejestrowanego stowarzyszenia lucyferycznego

do potęgi paradoksu

29/ 30 IV 2008r.



Powiem tak: kawał dobrej roboty. Wyważony i głęboki wiersz ;) mnie najbardziej się spodobało początek: pierwsza strofa ;p. Wiersz typowo refleksyjny. ciekawy. Na początek dobre wprowadzenie: peel stwierdza, że nie jest w stanie wskazać szlaku, ścieżki jak żyć jak postępować: po prostu nie ma pomysłu na radę. Ten deszcz oprócz nadania nastroju skojarzył mi się z dekadenckim "Deszcz jesienny" Staffa (


To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny

I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...

Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną

I światła szarego blask sączy się senny...

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

) więc chyba nie przedobrze, jezeli powiem, że peel niezbyt wie, jak żyć, i można go opisać tak jak dekadentów z końca XIX wieku.

jakby tym razem zapomniał co ostatnio palił
dalej bym zmienił tak:

cóż że spóźniłem się na balkon
cóż że chmury z jedną niewiadomą

to spóźnienie się na balkon. tak brzmi tajemniczo: ja mam dwa pomysł:
pierwszy aluzja do sceny balkonowej: peel spóźnił się na miłość, nie przeżył takowej i jest mu z tym źle, albo miał miłość, ale nie była taka jaką jest zawsze przedstawiana. Dalej można też to powiązać z tymi chmurami, jak się chce zobaczyć zachmurzenie wychodzimy na balkon - a tu peel się spóźnił, nie zobaczył, tych chmur, a wiec nie dostrzegł czy jest/ czy nie ma nadziei na jakiś koncept. Te chmury mi się spodobały, tak mi barokiem zapachniało i obrazem, ale naprawdę nadają fajnego tonu. Ale jeszcze jest jedno: chmury z jedną niewiadomą. Chmury zasadniczo oznaczają, albo coś co ma nadejść złego, albo jaką utratę nadziei, albo niepokój, choć nie wiemy czy to śa burzowe chmury czy nie, za to peel stwierdza: z jedną niewiadomą., pachnie matematyką, kojarzy się z równaniem np. 5x+21=10. Niewiadomą trzeba odkryć, niby nie jest trudno, ale jednak... te chmury to chmury burzowe, ale symbolizujące tą jedną niewiadomą, tą ścieżkę w życiu, niby prostą do odkrycia, ale to pozory, bo równania z jedną niewadomą nie muszą byc porste ;)

mój czarny kot doprowadził mnie do Swedenborga:
otwarcie duchowej percepcji
teraz wiem dlaczego spoglądając w tę mruczącą konstelację
srebrne włosy zaczynają nagle opadać

gwiazdozbiór - zbiór gwiazd sztucznie zakwalifikowanych do jednej grupy przez człowieka. Nazywasz kota symbolizującego pecha konstelacją. Tak to "nieszczęście chęci poznania " to zbiór myśli, które powodują że chcemy coś odkryć, zmienić, razem układają się w jedną myśl: odnaleźć sens wszystkiego. Coś na mnie staffująco działasz bo mi się przypomniały Bieguny i ładnie z tym sprzężyły:
Sen o nim zrodził się gwiazdą w gwiazd rzędzie,
Ale na ziemię gwiazd spadają roje!
Po cóż inaczej śnię i snem pierś poję,
Jeśli nie, aby wcielać, co sen przędzie?

Królestwo moje nie jest z tego świata,
Bo je wyśniła w gwiazdach myśl skrzydlata,


Srebrne włosy, tak to starzenie się ale tu bardziej w znaczeniu takiego psychicznego, a włosy które odpadają to niczym myśli/ułudy i wpadają do wewnątrz do nas robiąc spustoszenie psychiczne.


opary niezarejestrowanego stowarzyszenia lucyferycznego
do potęgi paradoksu

Ogólnie spodobało się

Pozdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Te pogrubione bym usunął. Podoba mi się moment z deszczem palącym. W ogóle to prawie cały wiersz mi się podoba poza dwoma ostatnimi wersami. Nie żeby były złe, ale są ciężkie;) No ale rozumiem, że te wszystkie stowarzyszenia mają takie ciężkie nazyw, jak ZUS;) Pozdrawiam
'tę' jestem nawet skłonny usunąć, ale 'jej' już niekoniecznie, bo podkreśla przedmiot wypowiedzi podmiotu lirycznego. jakkolwiek dziękuję Ci za wizytę, uwagi i cieszę się, że się podoba.

pozdrawiam.
Rozumiem, ale ja tak mam, że wolę się domyślać kto jest "przedmiotem wypowiedzi" peela, wtedy jest ciekawiej. A gdy pojawia się jakaś "ona" to od razu ustawia wiersz i nie możesz sobie pobłądzić. No chyba, że chcesz być dobrze zrozumianym, ja nie chciałbym więc pominąłbym;) Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




no ale jak zaczął analizę
i już się rozpędził
to przecież
trudno było wyhamować
przede mną

kłaniam idiotyzm

p.s. chyba jednak winien nieco bardziej myśleć w tych analizach...
Opublikowano

dziękuję wszystkim za komentarze. szczególnie adolfowi za jego obszerną i rzeczową wypowiedź. nie będę nic wyjaśniać. cieszy mnie to, w jaki sposób podszedłeś do tekstu. każda interpretacja winna być raczej słuszną /chyba że chodzi o maturę :P/. co się zaś tyczy Ciebie, Tomku, myślę, że tym razem pozostanę przy swoim :P Rafale - miło, że coś trafiło :)

pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @lena2_ trzeba uważać czego sobie życzymy, bo możemy być rozczarowani, gdy już to się ziści, świetny tekst!
    • następna doba zawitała w moich skromnych progach gość w dom, lecz zapewne, pominięta została moja zgoda Zbyło mnie ewidentne kłamstwo, mówiono o czułościach, okazało się to ironią, wspieraną zbyt łatwo   wtedy gdy się pożegnałem, miałem na oku jeden cel wyzbyć się na istotę ujrzeć jeszcze jedną z tych ostatnich niedziel bo komu ryczy wzrok nad jego włos temu leje się z twarzy, martwy pot i ja się utopiłem   brnąłem w swe zażyłości mając testament, na dawne imię tyle, że czekać nie potrafiłem zabrakło mi cierpliwości a do czego? mimowolnie, myślę iż do prawie że niczego bo wiem, że mało co zostało z gruzów znanych kawiarenek   co mi po mieście, gdzie dogorywają moje lokale? pomioty gonią innych chcąc ich zabić i infekować dalej dlaczego mam widywać swoje imię, na butelkach piwa tylko po to, by tracić rozum oczywiście, jakżeby inaczej lato ze mną pogrywa   ekran wlewa we mnie, kolejne wiadomości oczy się zamknęły gwiazda mnie wita oto ballada na mą cześć, składa się głównie z dymiącej bezsenności   bałagan w tym pokoju więcej stoi puste niżeli ktoś odpoczywa żyję w wielu głowach, jako widmo na placach widnieją moje postulaty tam gdzie samochody spotykają się, by omawiać nudne tematy   szukam czegoś co już nie istnieję już rozumiem, to było przed tygodniami, nad wodą, rozchwiany wieczorami…   [...]   przede mną grupa czapek z daszkiem w rękach trzymają szkło, szczęśliwsze niż ja odnaleźli wrzaskiem to, czemu ja cichy byłem łypią na mnie na myśl o nich dwa słowa: „całkiem, całkiem”   [...]     tak więc, gościu drogi co mnie odwiedził tyle na razie się wydarzyło, tyle mam przemyśleń pozbądź się obiekcji, twoja wizja nawet krańca realiów nie pomieści wyjdź z tego bloku tak i ja wyjdę z tobą, wrócę przed ósemką z przodu jedynie muszę zdążyć na pociąg, porzucić neon znajomego sklepu myślisz, dobry Panie, że to możliwe?   mam dość już tych spopielonych wierzeń drżę na samą myśl by coś przeżyć, został tylko sierpień   Z zapisków Lecha 2/3.  
    • @Poet Ka Będę prymitywnie męski... Dla mnie to wiersz jednoznacznie polityczny i tak trafia do mojego umysłu i serca. Rzeczywistość polska, europejska i światowa stała się koszmarem, w którym "musimy"(?!) akceptować kłamstwa i zbrodnie. "Beze mnie"... i bez Ciebie.  Swój wk-w wylałem w piosenkach, które wejdą w lipcu na EMUZE i wrzucam w lipcu na FB. W powietrzu jest siarka. Pozdrawiam Cię :-)
    • @Leszek Piotr Laskowski Kolejny piękny wiersz o drodze życia, pisany z perspektywy lat doświadczeń. Dziękuję :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...