Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


siedzimy sobie naprzeciw
czart
i moje zwątpienie
już nie chcę bronić swej duszy
oddam na potępienie
nawet
nie pragnę bogactwa
urody i uciech wszelakich
chcę
schowac się w zakamarkach
zaszyć w kąt byle jaki
w szkielecie własnej niedoli
utopię
uczuć szczątki
proszę o hamak i księżyc
no może ze dwie książki
diabeł
włochacze zaciera
iskry ze ślepi miota
taka radocha w nim bucha
następna dusza
do kotła

Opublikowano

wspaniale to ujelas, prosto i w sama dziesiatke !
kto z nas nie prowadzi takich "pogaduszek", no kto ?!
Hamak i ksiezyc - chetnie Ci uzycze,ksiazek tez, choc diablem nie jestem (no moze diablica) - abys napisala wiecej ! Gratuluje Arena

Opublikowano

Pani Seweryno!
Ciekawy dyskutant - nie powiem. I wiersz ciekawy. Z tym kotłem to przesada. Kobiety mają to do siebie, że moment załamania może być początkiem zmartwychwstania Uczuć. Diabełek chyba to wie?
Serdecznie pozdrawiam
Marek Wieczorny

Opublikowano

Nie lubię takiego myślenia. Najlepiej się poddać, niż znaleść w sobie siłę. Nic dziwnego, że Twoje światełko w duszy lekko się tli.A może odwrócić od niego wzrok i spojrzeć na ciekawsze i bardziej godne uwagi rzeczy.
Pozdrawiam
[sub]Tekst był edytowany przez Maciej_Bacztub dnia 22-05-2004 20:57.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...