drewniane palce Opublikowano 12 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 ... od niedawna od poezji zaczęliśmy oczekiwać słodkich klimatów, przyjemnych zwrotów które słodko umiemy sobie dopasować, zrozumieć i pojąć? jak dla mnie to jest kwestia tego, że tak jest przyjemniej, nie ma potrzeby się wysilać. ale do jasnej cholery! to strasznie wkurzające, że przestaliśmy się zastanawiac nad sensem, głowić, usiłowac dojść do czegoś samemu. nikt czytając wiersze wojaczka nie zapyta się go co znaczyła dana metafora albo nie poprosi o jaśnieszą twórczość. mnie osobiście wydaje się to żenujące, bo to nie czytelnik jest dla poety tylko poeta dla czytelnika. po drugie, najzabawniej się robi kiedy ktos ni w ząb nie rozumie i zaczyna za to krytykować. ja jak czegoś nie jem to nie oceniam czy jest smaczne bo nie mam podstaw, ale tutaj jak widac jest inaczej: skoro ja nie rozumiem to wiersz jest do bani. co nam w takim razie pozostaje z całej zabawy w marszczenie kory mózgowe i nawiązywaniu swoich skojarzeń, dopasowywaniu ich, tworzeniu z czyichś słów własnych znaczeń które coś nam mówią? podsumowując, czego, drodzy forumowicze, oczekujecie od poezji?
marri huana Opublikowano 12 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może dlatego, że nie żyje. pozdr
drewniane palce Opublikowano 12 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 żartujesz?! WOJACZEK NIE ŻYJE? kiedy to się stało?! == dlatego podałam ten przykład. inteligencja człowieka opiera się rónież na tym, że wie on kiedy może się popisać swoją wiedzą a kiedy jest to żenujące. pozdrawiam
marri huana Opublikowano 12 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 11 maja 1971 roku.
Patryk_Nikodem Opublikowano 12 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 masz rację. zgadzam się z tym, że nie należy za wszelką cenę oczekiwać od autora danego tekstu, aby tłumaczył co oznacza metafora której nie rozumiemy. może przydałoby się pomyśleć nad tym, spróbowac zinterpretować, znaleźć sens czy przesłanie. nie pisać, że nie rozumiemy i dlatego to jest złe, to trzeba zmienić a utrzeba znaleźć odpoweidź. jeśli się nie uda, to znaczy tylko tyle, że nasza inteligencja i wyobraźnia nie są na takim poziomie by tego dokonać. pzdr.
kall Opublikowano 12 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. http://kadinsky.webpark.pl/historia.html zatem zanim się popiszesz inteligencją, najpierw sprawdź, czy twoje informacje są nadal aktualne. pozdrawiam kalina
drewniane palce Opublikowano 12 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. http://kadinsky.webpark.pl/historia.html zatem zanim się popiszesz inteligencją, najpierw sprawdź, czy twoje informacje są nadal aktualne. pozdrawiam kalina podkreślenie nadal oznacza chyba, że wojaczek zmartwychwstał albo nie rozumiesz co oznacza sarkazm. też warto sprawdzić w słowniku, nie dam linku, szkoda czasu.
kall Opublikowano 12 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 a może lepiej po prostu mniej groźnie podchodzić do komentujących, hm? pozdrawiam kal.
drewniane palce Opublikowano 12 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 jeśli ktoś komentuje wątek żeby popisac się wiedza i mnie upokorzyć bo nie rozumie co znaczy sarkazm jestem konfliktowa, udowodnie człowiekowi że robi z siebie idiote bo wydaje mu sie że coś mi udowodnił podczas gdy nie zrozumiał moich intencji. nie lubie zadawac się z ludźmi któzy nie są bystrzy- to może dlatego. zadałam konkretne pytanie, mani huana nie raczyła na nie odpowiedzieć, po raz kolejny się przyczepiła ale tym razem jak widac sama się poślizgnęła, nie omieszkałam jej tego wytknąć, bo już mi się znudziło jej czepialstwo. pani również nie pojęła mojego sarkazmu, zasugerowała że popisuje się wiedza a nie wiem że wojaczek nie zyje co mnie rozsmieszyło, tylko dlatego jestem niemiła, zadałam pytania, jak narazie tylko pan patryk odpowiedział, panie wolały zająć się czym innym. zapraszam do dyskusji. pozdrawiam
Brygida Konia Opublikowano 12 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 Może to nieudolna forma sprawia, że ktoś wiersza nie rozumie? może należy się nad tym zastanowić po prostu? nie chodzi mi o to, żeby zmieniać wiersz, bo ktoś chce, albo bo ktoś nie rozumie, albo bo się komuś nie podoba. tylko sie przez chwilę zastanowić, czy ma się rację, bo inni też mają swój punkt widzenia. nie wszyscy są złośliwymi ignorantami, niektórzy rzeczywiście nie rozumieją i ich to frustruje. bo chcieliby przeczytać dobry wiersz, może treść wydaje im się niezła, ale jest tak ujęta, że nie potrafią jej pojąć, więc krzyczą, że wiersz jest zły. jestem zdania, że krytykę zawsze należy zaczynać od siebie. od poezji oczekuję pięknej treści ujętej w stosowną formę, która umiejętnie będzie tę treść ukazywać. Temat nie jest ważny, każdy pisze o czym chce, ważne, aby to robić kompetentnie. oczywiście na własne możliwości, bo wszyscy się jeszcze rozwijamy. ale należy dążyć do maksymalnej kompetencji w każdym wierszu i pisać tak, żeby czytelnik zrozumiał. tak jak napisałaś, to poeci są dla czytelnika!! Więc trzeba pisać wiersz dla niego. tu nie chodzi o dosłowności i wyłożenie kawy na ławę, nie, nie. 1. zaciekawić, 2. pomóc się zagłębić, 3. ostatecznie - pozwolić zrozumieć.
jasiu zły Opublikowano 13 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2005 Odpowiem na pytanie zawarte w temacie wątku: nie, nie sądzimy... :)
Barbara_Pięta Opublikowano 13 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2005 Ja od poezji oczekuję refleksji, czasem zwykłego relaksu - ot przeczytam sobie jakiś fajny rymowany, np. humorystyczny wierszyk i jest mi weselej; innym razem trafiam na coś trudniejszego, czego nie rozumiem, ale utwór zmusza mnie do zatrzymania się na chwilę, zastanowienia. Bardziej komfortowo czuję się jednak w prozie.
vacker_flickan Opublikowano 13 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2005 ja się zgadzam z jasiem
drewniane palce Opublikowano 13 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2005 ja własciwie też sie zgadzam z jasiem w jakiejś części, ja np szukam w poezji czegoś co mną wstrząśnie, zatrzyma, co bedzie w stanie pokazać mi coś czego nie znam. pani brygida też rzecz dobrze ujęła, zgadzam się z faktem, że każdy krytykę powinien zacząć do siebie, czasem mimo wszystko człowieka przerastają oczekiwania które stawia im czytelnik, żeby autor jeszcze bardziej uprościł teksty, bo ktoś nie rozumie o co w nich chodzi, takich rzeczy nie rozumiem i nie zrozumiem- są pewne granice. tymbardziej, że mówie tutaj o prośbach do autora kiedy naprawde nie są one potrzebne. stawia się przecież czytlnikowi pewne wymagania. jeśli ktoś może zrozumiec a ktoś inny nie i ma o to pretensje to dla mnie jest to żenujace pójście na łatwizne. to tyle co mam to powiedzenia na temat. pozdrawiam
blady paznokieć Opublikowano 14 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2005 zależy jeszcze od tego, czy tekst jest możliwy do zrozumienia przez czytelnika, a przynajmniej jego pierwotny sens. autor zawsze przekazuje coś konkretnego, jakąś konkretną myśl i kiedy jest ona opisana na zasadzie luźnych skojarzeń z życia autora, którego nie zna nikt z czytelników, w jaki sposób mają to zrobić? uważam, że wtedy stwierdzenie, że wiersz jest "zły, niefajny i niezrozumiały" ma jakieś podstawy, nie całkowite, ale ma. można przecież doszukać sie kompletnie swoich znaczeń, ale wtedy tworzymy swój wiersz od podstaw, na zasadzie czyichś abstrakcyjnych metafor i rola poety chyba nie zostaje spełniona... nawróćcie mnie, jeśli się myle ;)
drewniane palce Opublikowano 14 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2005 tak, tak, znam twoje zdanie. nie zgadzam sie z nim ale ok, w każdym wierszu są myśli i emocje i konkretne wydarzenia które wywarły wrażenie na autorze, nigdy nie odgadnieszdo końca co ktoś ma na myśli, jesli masz wiersz, nie masz w nim szukać biografii autora tylko odczytać go dla siebie, znaleźć w nim cos swojego. wiesz że dany wiersz ma w sobie coś czego za chiny byś nie rozszyfrowała, tylko dlatego sie czepasz, gdybyś nie wiedziała, wystarczyłoby ci że wiesz że coś jest o lęku itd. mogłabym wyliczac multum wierszy znanych autoów których znaczeń mozna mnożyć i mnożyć bo nie ma punktu odniesienia, to nie jest konieczne. a jeśli sie czyta wiersz i niczego nie wynosi to sie go nie ocenia.
blady paznokieć Opublikowano 14 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2005 ale autor takiego wiersza oczekuje od czytelników zrozumienia go, tak jak to napisałaś. zrozumieć się go nie da, można wymyślić sobie własne znaczenie, ale mnie osobiście by to nie zaspokoiło, jeśli oczekiwałabym konstruktywnej krytyki. co do wierszy znanych poetów - rzadko spotykam się z tym, żeby opowiadały o emocjach ich twórców, najczęściej opisują jakieś zdarzenie, bądź osobe, przedmiot, czynność i na tym opierają się emocje. żeby mieć pojęcie na temat jakiegoś wiersza, należy mieć punkt odniesienia. bo jak mam sie odnieść do czegoś, czego nie można odpowiednio rozszyfrować? wydaje mi sie to wtedy bełkotliwe. dla mnie talent objawia się w momencie, kiedy ktoś jest w stanie napisać coś, co ma znaczenie, na którym można się oprzeć w jakiś sposób i czerpać z tego więcej, więcej znaczeń, zastanawiać się, ale wiedzieć o czym właściwie ten wiersz miał być i o czym mam rozmyślać czytając go. tak, z jednej strony zależy to od inteligencji czytelnika, ale z drugiej od autora. jestem zdania, że nie sztuką jest napisać coś o tylko własnym znaczeniu zaszyfrowanym w skoplikowane metafory, chociaż zapewne większość takich wierszy brzmi ładnie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się