Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Umarł dzień
Niebo zasnuło się żałobą.
Dziwne, bo przecież nikt nie płacze.
Za woalką granatową
Łaskawy czas
Biegnie inaczej
- astronomom
- poetom
- i nam, co cieszą się sobą
Umarł dzień,
Horyzont go pochował,
Lecz cóż z tego
Niech żyje noc,
Cudowna pani wdowa...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Faktycznie, chyba za dużo było tych "trzykopków" - myślnikijednak zostawię, a z tytułu "dwukropka nijak nie mogę wyrzucić. :) :)

Dziękuję za radę i pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Być może tak, ale że to nie jest taki całkiem biały wiersz (które też bardzo lubię) nie rymowałoby się z "granatową" :) :)

chociaż przyznam, że raczej rzadko "rymuję"

Niemniej dziękuję i również "pozdrówko"

Z.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Być może tak, ale że to nie jest taki całkiem biały wiersz (które też bardzo lubię) nie rymowałoby się z "granatową" :) :)

chociaż przyznam, że raczej rzadko "rymuję"

Niemniej dziękuję i również "pozdrówko"

Z.

no tak "żałobą" nie zauważyłem
pozdrówko MN
  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...