Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Raz go ktoś przyłapał wprost na myśli przedniej

Ukrytej przed światem, rzuconej bezwiednie

Nigdzie nie spisanej, lecz dla niego cennej…

Ona mu służyła tylko w dni powszednie

Jak prawdy drogowskaz, jako fix-maksyma!

Mniejsza o jej imię - na święta miał inną.

 

Bo skarby ducha to jest zasób przepastny

Cudów co się rodzą i plenią bez miary

W duszach wrażliwych, które pełne wiary

Dla nas powołane – a prawie nieznane.

 

Poetów pragnienia? Piękno, mądrość, dobro?

Może to i dobrze, że z nimi odchodzą

Bo może, ponownie już się nie narodzą

Nie wzbudzą eonów nowych dylematów

 

I po nas zostanie taki skład przepastny

Zarzewie lub gniazdo, asumpt do odnowy

Gotowy by radzić, jak się z życiem wadzić

W sequelu ludzkości, o krok bliżej końca

Lecz którego? Nie wiem. Ktoś inny poradzi.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...