Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wydaje mi się, że rozumiem o czym piszesz, chociaż u mnie za oknem przeważnie śpiewa kos i karetki nie tak często słychać.

Poza tym też dostrzegam jakąś tęsknotę do świata, do którego nie można już wrócić, ale to może być tylko moja projekcja, bo sam tak często miewam.

 

Pozdrawiam. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jest nas dużo i każdy chce gdzieś mieszkać. Trudno się dziwić. Trudno też w takim ściśniętym budownictwie szukać łąki... mniszki rosną wszędzie, ale po czosnek niedźwiedzi trzeba się udać do lasu... póki jest sezon.

 

Pozdrawiam :)

 

Opublikowano

@Czarek Płatak

 

To kolejny, nieoczywisty i inteligentny wiersz.

Przyznam, że wracałam do wiersza kilka razy. Intrugujące  jest to zestawienie śpiewu ptaków ze skowytem karetek - to dla mnie oddaje dzisiejszy świat, w którym niby jest wiosna, a podświadomie ciągle czujemy jakiś stres.

Podoba mi się ten surrealizm - obraz "żył wiszących z ekranu" - genialnie oddaje to, jak bardzo jesteśmy podpięci pod cyfrowy krwiobieg świata. Z kolei "wkładanie ości w rybę" - to jedna z najbardziej przejmujących metafor próby naprawienia czegoś, co jest już martwe, rozbite i nieodwracalnie skonsumowane.

A zamiast wymarzonej łąki ciągle wyrastają nam przed oczami kolejne osiedla. To smutne, ale bardzo prawdziwe, jak mało mamy już miejsca na taki spokój i naturę. Ten wiersz brzmi dla mnie jak opowieść o kimś, kto próbuje się ratować prostymi rzeczami (jak ten czosnek czy oliwa), ale świat i tak wdziera się do środka przez ekrany i beton. To bolesna diagnoza współczesnego "rozbitka" - naprawdę daje do myślenia . Gratuluję!


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...