Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

[zasypiam z dniem]

 

zasypiam z dniem jak się chyli wiosna 

w wołaniu rudzików w skowycie karetek

 

pamiętam wszystkie przeloty na tych pieśniach

i skąd przychodzi nadzieja 

 

już zburzyli dom w którym 

wciąż jesteś rozbitkiem

 

czosnek z lasu mniszek łyżeczka oliwy 

 

żyły wiszą z ekranu 

stepem w trop za wilkiem

wkładam ości w rybę 

 

kiedy piszę łąka krzyczę

kolejne osiedle 

 

zasypiam z dniem jak się chyli wiosna 

w wołaniu rudzików w skowycie karetek

 

 

 

 

 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Wydaje mi się, że rozumiem o czym piszesz, chociaż u mnie za oknem przeważnie śpiewa kos i karetki nie tak często słychać.

Poza tym też dostrzegam jakąś tęsknotę do świata, do którego nie można już wrócić, ale to może być tylko moja projekcja, bo sam tak często miewam.

 

Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...