Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena Mi również przejechało po wyobraźni. Dla mnie meritum stanowią te strony:

"bo ich samochód jest jak związek którego nikt już nie pamięta jak zaczął
ale wszyscy wiedzą
że nie skończy się dobrze
a mimo to codziennie do niego wsiadają
jak do małej prywatnej katastrofy
która pachnie benzyną
i obietnicą
że może tym razem


tylko tym razem
nie zrobi z nich idiotów

i oczywiście robi "

 

Świadomnie " w to idą " . Tak jak wyżej napisała @Berenika97 i zabawnie i pozostawia  odrobinę gorzkiego smaku. 

Pozdrawiam serdecznie. 

 

Opublikowano

@Migrena Ciekawe przemyślenia dotyczące życia, czy bardziej związku? Istnieją przecież auta z których możesz być zadowolony. Kup inny samochód. Pozdrawiam, fajny utwór, choć pesymistyczny. 

Opublikowano

@Migrena
kluczyk przekręca się w stacyjce jak pytanie bez odpowiedzi
rozrusznik kaszle
akumulator modli się o śmierć

 

Tak miałem w maluchu, trza było pchać. Wiersz rozumiem, bo nie lubię samochodów, a samo prowadzenie to strata czasu, a w korkach do tego nerwy, więc jak tylko mogłem i mogę, zawsze wybierałem i wybieram inne środki lokomocji. Pozdrawiam. 

Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

sprzedany.

 

nowy jest bardziej sexy:)

 

 

 

 

@Marek.zak1

 

Maluch to kult motoryzacyjny.

 

każdy były posiadacz uśmiecha się do wspomnień:)

 

dziękuję:)

 

 

 

@Rolek

 

można.

tylko trudno się rozstać z widlastą ósemką, podwójnie doładowaną, o pojemności 5,5 litra, z tą gwiazdą na pysku.

 

choćby nawet miała bestia cichy układ z mechanikiem z ASO.

 

wybaczam.

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@violetta

 

mógłbym:)

 

dziękuję:)

 

 

 

@Christine

 

ten złośliwy demon to może być wał korbowy;)

 

albo jakiś inny rozrząd:)

 

 

niech bestia jedzie gdzie chce:)

 

dziękuję Krysiu:)

 

wybacz, że po polsku:)

 

wszystkiego najmilszego dla Ciebie:)

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...