Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena

Ojej, ale Ty jesteś Gadułka :)

Na powierzchni to komedia o „rozsypującym się ciele”: słoiki, kręgosłupy, kolana, poranki jak awarie maszyn. Ale naprawdę to opowieść o czymś innym - o zderzeniu młodej energii w środku z ciałem, które już nie nadąża i to chyba pomimo przerysowania absurdem - jednak trochę boli, bo kto może zatrzymać czas?

 

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

zatrzymać czas - pewno, że nikt.

 

ale jest taka instalacja co może go przyhamować.

 

a imię jej - miłość!

 

a ludzie boją się miłości jak diabeł święconej wody.

 

to czas robi się niemiły i przyspiesza.

 

bo niby na co chciałby się zatrzymać i popatrzeć ciekawie?

 

z zazdrością?

 

przez dziurkę od klucza?

 

na tchórzliwych

malkontentów?

 

 

już Salvadore Dali próbował upłynnić mu wskazówki.......ale to inna bajka.

 

dziękuję Alu:)

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

Ten tekst jest genialny! Uśmiałam się! Świetny geriatryczny sarkazm. Jest w nim tyle plastycznych obrazów, że nie sposób utrzymać powagę - ten heroizm codziennych, prostych czynności. :)

Podoba mi się ten dysonans poznawczy - młoda głowa uwięziona w sypiącym się mechanizmie - jest tu oddany ze szczerością (zaczynam to rozumieć). Chyba. :))

Opublikowano

@Migrena Dla mnie to jeden z najlepszych, z dystansem i poczuciem humoru, co na własny temat częste nie jest, sporo fajnych smaczków na temat prawdziwych czy antycypowanych ułomności. Pamiętaj, że wiek nie gra roli, jak nic nie boli, a jak boli to Diclofenac, najlepiej w czopku, bo nie drażni żołądka i dalej. Pozdr.

Opublikowano

@Migrena

 

Nie zostawiłam wcześniej komentarza, ponieważ miałam w domu sytuację awaryjną i musiałam się stąd ewakuować.  Nadrabiam więc zaległości.:)

Po przeczytaniu tekstu, który mnie rozbawił, pomyślałam, że każdy,kto po trzydziestce kichnął i "coś mu tam strzeliło w krzyżu" , poczuje głęboką więź z podmiotem lirycznym.

Każda metafora jest celna  - jak ten but patrzący z podłogi jak prokurator- moja ulubiona. :)))

Wiersz śmieszny, ale coś tam zostawia pod skórą.:)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...