Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wymazali słowa
i miejsce, gdzie byli jeszcze ciałem

on - wlókł za sobą psa
co lizał próg nicości

ona - cień wyziębły z milczenia
szła za wiatrem

byli z dwóch krańców martwego świata
osuwali się ku sobie
on - odwrócony od siebie

ona - wydrążona ze środka

on gasł jak korzeń próchna
ona opadała jak popiół bez ognia

i kiedy się spotkali
każde patrzyło w inną ciemność


noc wypiła ich twarze
do ostatniej jasności

objęła ich chłodem
lecz nie złączyła


dwie zjawy -
dawni kochankowie bez pamięci

spoczęli skroń przy skroni
jak obce kamienie


w ich źrenicach osobno
zamarzły nieba

Opublikowano

Każdy wers jest poezją. Chłód i mrok ludzkiej duszy ma u Ciebie formę małego, zagubionego kotka, który, zamknięty w skrzyni, nie wie, czy przetrwa kolejny dzień. Właściwie dni przestały istnieć – jest tylko ciemność.

Idealnie opisałaś tę parę, zobaczyłem w nich więcej niż dotąd. Myślałem, że będąc razem, próbują się uratować nawzajem, dać w ofierze siebie, ale ich przecież już nie ma – dlatego nie ma zbawienia. Nie czeka ich nic prócz "zamarzniętego nieba".

Dotarłaś w tym wierszu na samo dno oceanu. Nie ma nic prócz ciemności. Nie będę do niego powracał – jest zbyt sugestywny, a ja, jak mały kotek, boję się zamkniętych pomieszczeń. Nie ma tu nawet promyka światła.

Powiedz, proszę, jak czułaś się po napisaniu tego wiersza? Czy wymagał tylko technicznej sprawności, czy było coś więcej?

Opublikowano (edytowane)

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję to, że dopisałeś wierszyk -  znaczy to dla mnie bardzo dużo. 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Lenore Grey

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. 

 

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za ten komentarz - "platoński wymiar w negatywie" to sformułowanie, które sama chciałabym mieć przy pisaniu. Trafiłaś w sedno tego, czego szukałam- nie uniesienie ku idei, ale jej odcisk w tym, co zostało po utracie.

 

Serdecznie pozdrawiam. 

 

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję. Napisałeś to lepiej, niż ja umiałem to powiedzieć wprost - dlatego musiałem napisać wiersz. :)

"Jakby nawet pamięć nie chciała ich już połączyć" - to jest dokładnie to. Nie ma tu nawet nostalgii. Tylko dwie osobne ciemności.

 

Serdecznie pozdrawiam. 

 

 

 

 

@andrew

 

Bardzo dziękuję! 

 

To piękna odpowiedź. Szczególnie ten czas - chłodny, nieubłagany, piszący scenariusze długo po nas. Dziękuję, że zostawiłeś ten obraz.

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Proszalny

 

Dziękuję za ten komentarz - i za odwagę, żeby napisać, że się boisz.


Obraz kotka ze skrzynią jest piękny i trafny - właśnie o to chodziło, o zawieszenie między istnieniem a nieistnieniem, gdzie sam akt obserwacji niczego już nie zmienia.


Pytasz, jak się czułam po napisaniu. Nie powiem, że tylko technicznie - to byłoby nieprawdziwe.

Pisanie tego wiersza było jak schodzenie po schodach, które się za tobą zapadają. Dotarłam na dno i zostałam tam przez chwilę. Ale samo napisanie - paradoksalnie - dało mi powietrze. Jakby nazwanie ciemności zmniejszało jej władzę.

@Simon Tracy 

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 

Edytowane przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...