Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Podaje mu dłoń ponad stołem.

"Gdzie umierają ptaki 

                       przybyłe przed wieczorem?

On ściąga rękawiczki — 

białe na srebrnym tle laku.

"Tam żonkile pną się pod niebo

                                                z mozołem..."

 

 

 

 

Parasole podwodne —

jaskry z bibułki meduz —

dymią w nocne niebo

i osiadają pyłem na śniegu.

 

A tam, na drugim brzegu —

jeleń —

pochylony nad zielem.

 

Edytowane przez Lenore Grey (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Lenore Grey

 

Te obrazy są jak sny na jawie - żonkile pnące się pod niebo, parasole podwodne, jeleń nad zielem.

Wszystko tu balansuje między rzeczywistością a surrealizmem.  Piękne obrazy. I ten moment podania dłoni, zdejmowania białych rękawiczek - jest w tym coś ceremonialnego i jednocześnie bardzo intymnego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...