Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

782 lata temu 16 marca 1244 roku po dziesięciomiesięcznym oblężeniu skapitulowała jedna z ostatnich twierdz Katarów - Montsègur.

Krzyżowcy zapewnili ich, że ci którzy wyrzekną się herezji i wrócą na drogę Świętego Kościoła Rzymskiego uratują życie na mocy papieskiej amnestii.

Jednak około 200 perfectusów albigeńskich odmówiło i całkowicie dobrowolnie wyszło w ciszy na przygotowane dla nich stosy.

Wedle relacji ginęli tak godnie i w sposób wręcz święty, że ich śmierć 

zamiast do zakończenia herezji, przyczyniła się jeszcze przez jakiś czas do wzmocnienia ruchu w Langdewocji.

 

 

"Heretycka pieśń

o Doskonałych z Montségur"

 

Przez rozbite w perzynę mury twierdzy,

przebijało się nieśmiało 

światło słonecznego poranka.

Ślady ognia krucjaty nadal 

niczym piekielne, smolne pieczęcie,

spoczywały czarnymi bliznami

na okaleczonych cegłach.

Południowa baszta

osaczona przez tych 

co przyszli tu z łacińskim krzyżem,

runęła wraz z obrońcami

w górską przepaść.

Przez skruszałe blanki,

mające więcej ubytków w murze

niż dusza uwięziona 

pomiędzy pęknięciami ciała,

przechodzą swobodnie

mgły, dymy, dusze 

a nawet pieśni Doskonałych.

 

 

Mówią, że ogień wyzwala ale i karci.

W proch Cię obróci,

jeśliś był świętych i heretykiem jednako.

Jeśliś był złoczyńcą sprośnym

czy zbawicielem świata.

Zbawienie jest jedynie 

wyrwaniem się z matni tej ziemi,

która nie jest ani naszym domem,

ani cudownym ogrodem Boga.

Jest więzieniem dla wolnych dusz.

Więzieniem zbrukanych aniołów.

W którym wyrokiem jest przywdzianie ludzkiego ciała

i jego przeklętych ułomności.

Nie wierzę w zmartwychwstanie.

Ciało jest grzechem śmiertelnym 

i ma jedynie prawo 

do powolnego gnilnego rozpadu.

 

 

Lecz mówią też, 

że z prochu na powrót powstaniesz.

Proch zastygły niczym zaprawa 

w murach tej twierdzy,

gardził zmartwychwstałym ciałem,

przyjął więc formę pieśni i wizji,

ostatniej, ziemskiej, 

niewolniczej drogi bohaterów,

którzy wybrali śmierć

w absolutnej ciszy,

w doskonałym ogniu zbawienia.

 

Najeźdźców nie witali jak wrogów

a jak wyzwolicieli.

Czy wyrzekacie się 

sług i praktyk nieczystych?

Wyrzekamy się świata,

który pod postacią

fałszywych proroków 

zabiera nam możliwość wyboru.

Gdyby Jezus istniał

to pielgrzymowałby  

teraz razem z nami 

ku otwartej przestrzeni

błoni podgrodzia.

Czarne szaty i bose, poranione stopy,

symbolizowały nie mękę i krew 

a najwyższą uległość.

 

 

Spojrzyj mój synu poza krąg światłości 

kiedy Cię ku temu

Pan Twój i Mistrz wzywa

a to co nieodgadnione

dla Twego pojmowania

objawi się Tobie w całej chwale.

Bądź posłuszny 

i idź za wezwaniem Pana swego.

I ich pieśń zaniosły anioły.

I zesłał Bóg, dzień gniewu na ród swój.

Stosy ułożone i polane oliwą,

były bramami do światłości.

Ogień oczyszcza.

Stos nie zmienia prawdy.

Odsłania ją dla tych 

co gotowi są jej nie porzucać.

W godzinie ostatniej.

Patrzyli w ogień

z milczącym przyzwoleniem.

Z ludu nie poleciał ku nim

ani jeden kamień.

Nikt nie był bez grzechu.

W ziemskim siedlisku grzechu.

Weszli w czerwone języki płomieni.

Nie było krzyków ani skarg.

Tylko cisza.

Pospólstwo mogło uznać,

że giną nie heretycy a męczennicy.

 

 

Błogosławiony ten, który poznał siebie,

zanim ciało nauczyło go strachu.

Ziemia przyjęła daninę z krwi.

Mury przygarnęły ich prochy.

Ich serca były złożone z gorliwej wiary

i pogardy dla doczesnych zbytków.

Bo nieba nie ma nad nami.

Jest w nas i tylko my możemy 

sami się ku niemu zbawić.

Czytaj ich dziedzictwo.

Z księgi popiołów poczęte.

Wybrzmiałe z dzwonnic 

kamiennego Carcassonne.

Powtarzane wartkim nurtem, 

nieodgadnionej Aúde.

Ich dusze są wreszcie wolne.

Została tylko pieśń 

o ostatnich Doskonałych z Montségur.

 

 

Opublikowano

@Simon Tracy niesamowity wiersz.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W sumie też filozofia gnostycka. Też zaczynam się skłaniać do takiej wizji tego naszego świata  :) Znam trochę historie katarów, dawno temu zwiedzałam ruiny ich zamków na południu Francji.

Opublikowano

@Annie Do mnie zawsze zasady Katarów i ich Consolamentum przemawiało. Pewnie w XIII wieku spłonąłbym jako Doskonały na stosie.

Czasami zastanawiam się nad tym dlaczego np w XX wieku tak postępowy ruch religijny nigdy się nie reaktywował.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...