Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spieszyłem się,

by odnaleźć słowa

adekwatne do rzeczywistości,

która mnie otacza.

 

A otacza mnie dziś

dziwna, elastyczna, naciągliwa

majestatyczność.

 

Siedzę

jak król

na fotelu z outletu

za dwadzieścia złotych.

 

Kołyszę się nad sklepieniem niebios

raz po stronie południa,

raz po stronie północy.

 

I nie powiem —

kiedy jestem po północy,

jest mi chłodniej.

 

Delektuję się

rozmytym, wyblakłym ego.

 

Z zimnej butelki

popijam strumienie mądrości,

a może tylko bąbelki.

 

Jest południe, noc.

Patrzę na wiesiołka.

 

On patrzy na mnie,

zamknięty w sobie,

mrużący własne wnętrze.

 

Siesta

rozmija się z drzemką.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...