Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika

 

 

czytam Twój wiersz jak zapis bardzo współczesnego paradoksu .

 

im więcej światła, tym trudniej zobaczyć prawdę !!!


jest w nim coś poruszająco cichego.

 

swoista tęsknota za czasem, kiedy jedno spojrzenie nie potrzebowało świadków ani dowodów, kiedy ogień po prostu był, a nie musiał się tłumaczyć ze swojego istnienia.

 

"bo spojrzeliśmy sobie w oczy".

 


pięknie uchwyciłaś moment, w którym emocje tracą intymnosć i zaczynają krążyć w obiegu oglądane, oceniane, podważane .

 

a jednak gdzies pod tym wszystkim wciąż tli się pytanie najważniejsze i najbardziej ludzkie.


czy naprawdę coś się pali ?


to bardzo dojrzały, świadomy tekst .

 

zostanie mi  w myśli na długo  po lekturze.

 

fantastycznie Nika.

 

 

Opublikowano

@Berenika97 żyjemy na skraju załamania, bo gwałcona jest nasza prywatność, a uczucia są oglądane przed szybkę monitora; przez to traumy przeżywamy w sposób zwielokrotniony, udramatyzowany, a inni to odbierają z lekkim niedowierzaniem, bo to przecież film

Opublikowano (edytowane)

Dla mnie fb, podobnie zresztą jak fora  to świetne narzędzie dla:

kontaktów ze znajomymi rozproszonymi na całym świecie,

także z tymi, z którymi taki kontakt wystarczy,

wrzucania ciekawszych fragmentów własnych tekstów, lub info o takowych, publikacjach, recenzjach, spotkaniach...

wrzucania czy ustosunkowanie się do spraw publicznych, poznania ciekawych ludzi,

z różnych względów, nie byłem i nie jestem zainteresowany publikowaniem spraw osobistych, prywatnych, ani podobnych i zapoznawaniem w tym celu osób. Bywa, że to poznawanie może poprawić nastrój i samopoczucie, ale może też pogorszyć, bo hejt nie śpi, więc jeśli ktoś ma przestrzelone oczekiwania, może się zawieść. FB to tylko narzędzie.

 

To nie przeszkadza, że ponownie poruszyłaś ważny temat zanurzania się w wirtualu niespełnionych oczekiwań. Pozdrawiam serdecznie. 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97 Można prywatnie, można w półcieniu.
Czasem serce nie mieści się w sobie i otwiera okno na świat - krzyczy, choć nikt nie słyszy do końca.
Słuchać - to nie znaczy słyszeć.
Kiedyś usłyszałam radę: jeśli chcesz, żeby cię naprawdę słuchano - mów ciszej, nawet jeśli świat woła głośniej.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Opublikowano

@Berenika97

...

jeszcze wczoraj 

byliśmy 

z krwi i kości 

to nie był sen 

 

dziś 

dziś swój obraz 

malujemy 

w zależności od ...

nie tylko 

ma makijaż z fantazji 

 

sprzedajemy 

jak oryginał 

bez żenady 

 

autonomia nie w cenie 

płyniemy w nurcie 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

@Berenika97

                   Jak to dobrze że jestem od takich portali - zabawek wolny. Szkoda czasu. Znajomych których mam jak chcemy sobie pogadać dzwonimy.

                     Przerażają mnie młodzi ludzie idący ulicą ze smartfonem słuchawki na uszach i wpatrzeni w ekranik. Porażka włazi na ulicę nawet się nie obejrzy - dlatego mam kamerę w aucie i nawet na policję (o dziwo) to jakoś działa. Machnął abym się zatrzymał, podszedł zobaczył kamerę, "o bardzo przepraszam, proszę dalej jechać".

 

gdzie dziś dyskrecja jakaś intymność

za wszelką cenę uwagę zwrócić

bo nie ma nic do powiedzenia

niedouczeni snują się smutni

 

ważne jest tylko jak zgasić ogień

własnych pożądań jakimś efektem

a tłum przepływa nikt nie ogarnie

dla serc samotnych jedyny dreszczyk

 

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @A.Between   Dotknąłeś tej ciszy, która zapada, gdy nagle przestajemy wierzyć w nieskończoność własnego życia. Metafora szpitala jako zimowego pociągu jest niezwykle trafna- ludzie rzuceni przypadkiem w jedno miejsce, zjednoczeni przez wspólny los, chwilowo bliscy, bo wiedzą, że nie ma czasu na udawanie. I ta "mała stacja bez nazwy" - jakże to delikatne i okrutne zarazem. Śmierć nie jako wielkie wydarzenie, ale jako ciche zniknięcie, niemal dyskretne, gdy wreszcie widzimy życie takim, jakie jest - kruchym, ulotnym, ciepłym. I to ostatnie zdanie - "chwila ciepła w dłoniach" - brzmi jak coś, co można jednocześnie stracić i zachować na zawsze. Piękny wiersz!  
    • @andrew   Kontrast jest wymowny - wirtualny świat obiecuje wszystko - Mont Everest, miłość, odwagę - "na wyciągnięcie ręki". Ale to "wszystko" okazuje się niczym. Albo prawie niczym. Struktura wiersza jest przemyślana - pierwsza część to lista możliwości, druga to lista niemożliwości, trzecia - lista tego, co zostaje. To wiersz, który stawia na to, co namacalne. Ale chyba nie umawialiśmy się co do dzisiejszego tematu? :) Pozdrawiam. 
    • zadałam niewinne pytanie AI    odpowiedział(a)! (zawsze coś tam odpowiada ;))   lecz gdy przyjdzie mi zadać  pytanie ostateczne    sieć będzie już zatkana :( czczą mą ciekawością...    
    • @Poet Ka   Twój wiersz buduje niezwykle silny ładunek emocjonalny. Jego siła tkwi w potężnym kontraście między sielankowym, zatrzymanym w czasie obrazem a brutalną świadomością historyczną. Wiersz ma charakter ekfrazy - w tym przypadku starej fotografii z 1897 roku. Malujesz idylliczny obraz uśmiechniętych, beztroskich ludzi odpoczywających w warszawskim Ogrodzie Saskim. Ożywiasz ludzi na fotografii, barwy są zgadywane, jest dźwięk. Powtarzanie frazy „Na starej fotografii” nadają wierszowi spokojny, miarowy rytm ale też przypominają o granicach tego świata, że to tylko iluzja, kawałek papieru utrwalający ułamek sekundy z przeszłości, która już nie istnieje. Ostatni wers - „Do czasu najbliższej pożogi” - to trzęsienie ziemi dla całego utworu. Wiersz staje się nagle współczesnym memento mori - przypomnieniem, że pokój, radość i piękno są bardzo kruche i mogą zostać w każdej chwili zniszczone przez tryby historii. Czy nasza "Belle Époque" też tak się skończy? Piękny wiersz.
    • gdy dochodzi pierwsza podsłuchuje świerszcza gdy zbliża się druga podziwiam jak w trawie świetlik mruga gdy wybija trzecia podziwiam jak słodko śpią małe łabędzia o czwartej ktoś mówi że noc go bardzo nudzi więc mówię do niego spójrz na horyzont widzisz - hen daleko nowy dzień się budzi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...