Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Nata_Kruk

...

płyną obrazy

mienią się wspomnieniami

róż błękit zdobi brzegi

 

oglądamy myśli 

zmieniają się 

jak w kalejdoskopie 

jak MY wtedy dziś 

codziennie INNI

 

tęsknimy

...

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego popołudnia 

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

wspominamy nasze babcie z sentymentem

dni w dzieciństwa te beztroskie bardzo piękne

mycie w misce i głos dziadka jak zza świata

"gdy go myjesz to go sprawiasz jak kurczaka"

do poduszki zawsze bajka na dobranoc

potem pacierz szklanka mleka w każde rano

 

zaś najlepsza wprost z ogródka ta cebulka

pajda z cukrem i rarytas z masłem bułka

babcia zawsze swego wnusia  wybroniła 

gdy napsocił bo fantazja ponosiła

mieszkał u niej i był dla niej światem całym

i odeszła z maturalnym smutnym balem

 

pozdrawiam

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Ten wiersz - to żywy portret. Czuję tę chatkę, widzę te dwa kotki, których nie pozwoliła utopić, słyszę jej głos mówiący o swędzącej dłoni. I ten szósty palec jako metafora całego jej życia - "wszystko jest po coś".

Czytam to i zaczynam rozumieć, co znaczy "oczy stają się mokre". Helena... przeżyła tyle, a mimo to była ciepłem, uśmiechem i mądrością. Tacy ludzie zostawiają ślad głębszy niż wszystkie pomniki. Piękny hołd dla niej. Bardzo się wzruszyłam. Pomyślałam o swojej cudownej Babci.


 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Nata_Kruk

Powiem za resztą - piękny wiersz, bardzo poruszające wspomnienie o babci, napisane z prostotą, uwagą, dbałością o najdrobniejsze szczegóły, głęboko zakorzeniony w strumieniu życia i czasu.

Bohaterka liryczna przedstawiona została wiarygodnie, z czułością, bez uciekania w nadmiar sentymentów, ale jednocześnie nie jest to utwór suchy, przemądrzały ani wystudiowany.

Ten wiersz jest po prostu "babciny" :)

Gratuluję :)

Opublikowano (edytowane)

@iwonaroma... @Radosław... dziękuję bardzo za wejście... :)

 

@Waldemar_Talar_Talar... za.. miły, delikatny, dziękuję.  Twoja Babcia, to Marta i.. była cudowna, super.!!!

 

@Łukasz Jurczyk... oj, nie wszystkie takie same..:) ale druga część wypowiedzi, pełna zgoda.

 

@Wiechu J. K.... podobno.. ;) A u Ciebie.. dwie babcie i dwie Heleny... :) fajnie. Lubię to imię.

 

@andrew... Tak... czas płynie, mieni się wspomnieniami, a my tęsknimy... :)

 

@vioara stelelor... dziękuję za piękny komentarz... :) każde słowo ważne dla mnie,

a ja tak nie umiem...
W takich wierszach prostota chyba wygrywa, a Helena była skromną, życzliwą kobietą i...

zdarzyło się jej wysłać na moje urodziny prosty wierszyk z życzeniami, żal wielki, że nie mam

tych listów... jedynie kilka modlitw napisanych jej ręką. To relikt dla mnie.

Kłaniam się w podzięce za Twoje słowa.

 

Za każe słowo zostawione pod wierszem.. BARDZO Wam dziękuję.

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Alicja_Wysocka... @Berenika97... zostawiłyście podobną refleksję i pewne spostrzeżenie...
Tak, to portrecik ważnej dla mnie osoby. Każdy czas jest.. jakoś zwariowany, różne boje o przetrwanie, ale wojny niosły i... niosą chaos codzienności oraz niepotrzebną śmierć.

Helena.. była moją Babcią i... w końcu napisałam coś dla niej i o niej... zasłużyła na to.
Wszystko, co w wierszu jest moim najprawdziwszym wspomnieniem, także ten "szósty",

mniejszy, ale był.
"Wszystko jest po coś" znane, ale wtedy.. fraza wbiła się w moją dziewczęcą główkę i nadal wspominam te słowa. Drogie Panie.. dziękuję bardzo za ciepłe słowa w komentarzach... :)

Bardzo, bardzo dziękuję.

 

 

 

@Jacek_Suchowicz... pięknie rymujesz w odpowiedziach... mam nowe dwie strofki... :) Dziękuję.!

Ponieważ moja 'mycha' działa jak chce.. nawet nie zabieram się za ułożenie czegoś dla Ciebie... a i późnawo się robi.

Ślę pozdrowienie tylko, tym razem.

 

Pozostałym.. GOŚCIOM... ogromne podziękowanie za czytanie oraz punkciki w okienku wiersza.

Bardzo Wam dziękuję... i cieszę się z tych cichutkich odwiedzin... :)

Was także pozdrawiam.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... musiałam... :) Jacku, poskładałeś tak sypmatyczne słowa o.. Babci.. że nie mogłam się oprzeć pokusie na kilka rykmów... :)  Dzisiaj głowa.. zaraz po śniadaniu.. była wypoczęta po pracowitym wczoraj i jakby lepiej poszło...

raz jeszcze dziękuję i... zamykam dalej do pracy.

 

sentymentów było co niemiara
własną Babcię warto wspomnieć w kilku słowach
być kurczaczkiem to dopiero była frajda
lecz najlepsze snuła bajki na dobranoc

 

a fantazje psoty - to nie ja - to tamci
Babcia zwykle znajdowała coś w obronie
wtedy miło było zostać u niej na noc 
bo i dziadek z półuśmieszkiem - dał kazanie

Opublikowano

@Nata_Kruk
Bardzo ciepłe i szczere wspomnienie. Podoba mi się, że nie jest to tylko portret Babci, ale też kawałek czasu - wojna, codzienność, mała chatka, zwierzęta. Dzięki takim drobnym szczegółom postać staje się bardzo prawdziwa. Najbardziej zapadł mi w pamięć motyw szóstego palca i zdanie „wszystko jest po coś” - proste, a zostaje na długo. Wiersz ma w sobie dużo czułości i pamięci. Pozdrawiam serdecznie. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Nata_Kruk Wygląda na to, że w tamtych czasach imię Helena było popularne w Polsce zwłaszcza na wsi. Oprócz nich mam ciocię Helenę i znałem jedną w pracy wiele lat temu. Ładne imię, lecz rzadko spotykane obecnie. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Powiem ci szczerze jak litera literze jesteśmy w tym samym alfabecie pomieszanym przez języków wiele ale co z tego jak litery tylko wędrują od Alfy przez Betę do krótkich Omeg tworzymy razem najróżniejsze słowa bez których nic nie miałoby znaczenia zbieramy się tworząc złożone zdania zapisując się w kronikach świata tu nie ma żadnych zbędnych znaków każda z nas jest równie ważna żyjemy jak jeden wielki organizm oddychający znaczeniami jak byśmy się wszystkie zebrały tańcząc po wersach jak na balu powstałaby największa epopeja a wieszczem stałby się alfabet
    • Tak nasunęło mi się czytając wiersz i komentarze, iż mamy tu do czynienia z dość częstym paradoksem, iż: - chcąc zrozumieć innych, musimy przyjąć założenie, iż nie zawsze mamy rację lub czasem wogóle w jakimś aspekcie nie ma obiektywnych racji, po prostu różne sposoby reagowania - są też ogólnie przyjęte zasady typu poprawność pisowni (która też czasem się zmienia). Błazen to może ktoś, kto podpowiada inne rozwiązania, czasem ta forma satyryczna to jedyna możliwa, by się przebić, bo "pouczanie" właśnie zwykle nam źle wychodzi i na odwrót je ktoś odbiera. Ciekawa miniaturka. Błazen nie może pouczać, ale "błazen" to może ktoś, kto robi z siebie błazna. Mega trudny do przeanalizowania zrobił się ten wierszyk.  Pozdrawiam serdecznie.       Podobają mi się wszystkie wypowiedzi pod tekstem. Super :)
    • Żalił się tasiemiec tasiemce w jelicie: moja droga pani ja mam nędzne życie chorowity jestem, bo tu nie dojadam moja forma słabnie, a cera wciąż blada W Ameryce miałem wszystkiego dostatek starczyło i dla mnie dla babci i dziatek teraz to okruszki przeważnie zaś woda byłem taki piękny gdzie moja uroda?! Tasiemka milczała szczerze tym przejęta chciała bardzo pomóc kochała zwierzęta otarła się lekko o ścianki jelita a to wzmaga pracę gdyby ktoś zapytał No więc podziałało i to dość skutecznie bo nagle oboje wyszli na powierzchnie tasiemka szczęśliwa tasiemiec spłoszony zostawił tam w środku dzieci i dwie żony Nie wiedział że żony babcia oraz smyczki dawno już uciekli od anorektyczki!     (

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      )  
    • Gdy odejdziemy co się stanie z naszymi marzeniami czy przepadną jak kamień w głębokiej wodzie   Czy gdy odejdziemy to ktoś namaluje nasze sny  w których jak w bajce nie ma miejsca na łzy   A może gdy odejdziemy będziemy dalej marzyć kolorowo śnić czymś  co będzie cieszyć 
    • Tekst:   W roku pańskim, nie znać którym – się powodzi coraz lepiej! Nie czas zatem na skrupuły Bo prowadzą do wyrzeczeń   Wyrzekł się niejeden matki Lecz wciąż krzyczy z nas – najgłośniej We mnie duch i głód sarmacki! Niepotrzebne mnie przedwiośnie   Po co cięgiem się rozwadniać? – Krzyknie wprost stawiając sprawę, Głaskać, słuchać – udowadniać? Nie na moją to buławę...   Hajda! Bracia, wartko hajda! Aj-waj! Rezaj, pal – nie celuj! Śpieszno ładuj, nim się dowiesz że znów robisz to bez celu…   Hajda! Bracia, wartko hajda! Aj-waj! Rezaj, pal – nie celuj! Śpieszno ładuj, nim się dowiesz że zginęło już tak wielu…   Za to z innej strony stepu, Już na żer wyleciał sokół! Głodny glorii przyszłych wieków... Dawne już pogrzebał w prochu!   Nie czas na nie się obracać Gdy pod skrzydłem tyle siły Ktoś mu krzywdy musi spłacać Choćby nawet zza mogiły…   Leć sokole, choć bolesny Tyś nie żaden jest niewolnik! Leć i rezaj, słuchaj pieśni Którą nuci twój sokolnik…   Hajda! Bracia, wartko hajda! Aj-waj! Rezaj, pal – nie celuj! Śpieszno ładuj, nim się dowiesz że znów robisz to bez celu…   Hajda! Bracia, wartko hajda! Aj-waj! Rezaj, pal – nie celuj! Śpieszno ładuj, nim się dowiesz że zginęło już zbyt wielu… P.S. Bardzo proszę o krytykę. Pozdrawiam.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...