Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 
Tekst:

 

W roku pańskim, nie znać którym –

się powodzi coraz lepiej!

Nie czas zatem na skrupuły

Bo prowadzą do wyrzeczeń

 

Wyrzekł się niejeden matki

Lecz wciąż krzyczy z nas – najgłośniej

We mnie duch i głód sarmacki!

Niepotrzebne mnie przedwiośnie

 

Po co cięgiem się rozwadniać? –

Krzyknie wprost stawiając sprawę,

Głaskać, słuchać – udowadniać?

Nie na moją to buławę...

 

Hajda! Bracia, wartko hajda!

Aj-waj! Rezaj, pal – nie celuj!

Śpieszno ładuj, nim się dowiesz

że znów robisz to bez celu…

 

Hajda! Bracia, wartko hajda!

Aj-waj! Rezaj, pal – nie celuj!

Śpieszno ładuj, nim się dowiesz

że zginęło już tak wielu…

 

Za to z innej strony stepu,

Już na żer wyleciał sokół!

Głodny glorii przyszłych wieków...

Dawne już pogrzebał w prochu!

 

Nie czas na nie się obracać

Gdy pod skrzydłem tyle siły

Ktoś mu krzywdy musi spłacać

Choćby nawet zza mogiły…

 

Leć sokole, choć bolesny

Tyś nie żaden jest niewolnik!

Leć i rezaj, słuchaj pieśni

Którą nuci twój sokolnik…

 

Hajda! Bracia, wartko hajda!

Aj-waj! Rezaj, pal – nie celuj!

Śpieszno ładuj, nim się dowiesz

że znów robisz to bez celu…

 

Hajda! Bracia, wartko hajda!

Aj-waj! Rezaj, pal – nie celuj!

Śpieszno ładuj, nim się dowiesz

że zginęło już zbyt wielu…

P.S.

Bardzo proszę o krytykę. Pozdrawiam. 

 

Edytowane przez Adam Gabrysz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...