Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stawiają przed nim szkło.
Ciężkie. Zimne.

„Odżyjesz.
Nie była dla ciebie.”

Mówią po kolei,
jakby przekazywali sobie dyżur.


Wyliczają jej wady,
żeby było mu lżej.

Każde zdanie coś przestawia.
Jak mebel w ciemnym pokoju -
nagle nie wiadomo, gdzie stać.


On kiwa głową.

To łatwiejsze niż mówić.

Przypomina sobie

jej pieprzyk pod lewym okiem,

to jak poprawiała włosy

i wymawiała jego imię,

gdy nikt nie słyszał.


Ktoś klepie go po ramieniu.
Za długo.
Jakby chciał go już podnieść.

„Chodź, idziemy w miasto.”

To brzmi jak polecenie.
Jakby siedzenie było błędem,
a cierpienie trzeba było
rozchodzić w butach.


Nie chce iść.

Chce zostać w miejscu,

gdzie jeszcze wszystko

się nie skończyło -

gdzie czuje jej zapach.


Boli go, jak szybko

przestaje być historią

o miłości a zaczyna być

tylko opowieścią o błędzie.

 

Oni się śmieją.

Mówią o świeżej krwi,

drapieżniku, polowaniu,

nowym życiu.


On nie chce nowej miłości.
Chce odzyskać chwilę,
w której pozwolił,
by nazwali jego stratę ulgą.

Patrzy w telefon,

sprawdza czy wciąż potrafi czekać.


W końcu wstaje.
Uściśnie im dłonie.

Skłamie: „Teraz jest lepiej,”

bo ktoś już zdążył

uwierzyć za niego.


 


 

Opublikowano

@Berenika97 Trudno powiedzieć czy twój wiersz jest bardziej o rozstaniu czy właśnie o tych tytułowych przyjaciołach. Oba wątki zasługują na uwagę. Podczas rozstania w centrum uwagi jest oczywiście utracona miłość i to zawsze trzeba przerobić w samotności.
Bliscy są tłem które może w tej samotności jeszcze głębiej pogrążyć. Choć nie wiem, czy obwiniałabym tutaj którąś ze stron.
 

To co oferuje otoczenie osobie w tak ciężkim momencie to właśnie odwrócenie uwagi i myślę, że to jest w porządku.

Jednak jeśli ktoś kiedykolwiek doznał tak wielkiej straty, wie, że to nie pomaga.

 

Będąc tym przyjacielem, trudno jest doradzić, można wysłuchać, jednak prędzej czy później najlepsza postawą stanie się zachęcanie zranionej osoby do ponownego odżywania. Właśnie takim podbudowywaniem jak ci koledzy mówiący o drapieżnikach. 
Lecz uważam, że zawód na swoich bliskich, mimo że mogą się starać, w takiej sytuacji również jest uzasadniony. 

Ja to bardzo czuję i świetnie to opisałaś. Wiarygodnie emocjonalnie, tak właśnie to wygląda. Będzie mi siedział ten wiersz w głowie. 

 

Opublikowano

@Myszolak

 

Bardzo dziękuję! 

Dziękuję za to, że dostrzegłaś ten paradoks - że bliscy mogą jednocześnie chcieć dobrze i nie trafiać. 

Chciałam ukazać przepaść między rytuałem pocieszania a przeżywaniem straty, z odrobiną też pewnej "przyjacielskiej manipulacji".  Trochę to karkołomne - bo od strony męskiej "psyche".  Pozdrawiam serdecznie. 

@Jacek_Suchowicz  Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozrawiam. :) 

 

Dziękuję za słowa, co jak piórko zwiewne,

choć niosą w sobie prawdy niepewne.

Gdzie gorycz się miesza z jutra nadzieją,

tam wiersze najlepiej tę duszę koją.

@A.Between @Simon Tracy @Leszczym  Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...