Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z tego miasta nie da się wyjść
nie ma okna na świat,
żadnych na przestrzeń drzwi
tylko światła które wskazują
jak myśleć i jak żyć
i pasy po których
należy iść
a tłum przelewa się weń
jak szara fala brudnej rzeki
oczy wpatrzone w smartfony
pochylone sylwetki
tłum duchowo
kaleki

tu nie ma miejsca na
ptaków śpiew
gonitwa trwa,
mamony zew
zapluty beton,
baner i cegła
ludzkie projekty
zastygła krew

w kącie na murku siedzi ona
pani starsza, zgarbiona
robi skarpetki na drutach
nieczułym tłumem zatruta
chce sprzedać za kilka groszy
to czego tłum
nie nosi
nie lubi
nie akceptuje
biedy i smutku
nie kupuje

tłum - szara masa
jaskrawy szum
i jego zarzygane chodniki
nikt nie rozmawia z nikim
suną ząbi współczesne
karmi ich życie doczesne
bez ducha

nikt nie widzi
nie mówi
nie słucha

tylko w wyblakłych źrenicach
starszej pani
co modli się nad skarpetkami
przestrzenie,
mądry spokój
i że kiedyś coś sprzeda
ostatnie marzenie
siedzi
skulone z boku.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...