Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Takie, czy podobne wygaszanie dnia pomaga zasnąć. Bywa, że natarczywe myśli, czy pomysły nie odpuszczają i wtedy trudniej. Ja też lubię ciemność przy zasypianiu. Najgorzej, jak się myśli zasnę wreszcie, czy nie. Pozdrawiam serdecznie. 

Opublikowano

@Berenika97 Interesujące wydało mi się powiązanie zapadania nocy ze stopniowym odrywaniem się od świata stworzonego w języku.

Język, podobnie jak światło dzienne, wydobywa obiekty, byty materialne i niematerialne, z chaosu.

W udany i trafny sposób pokazujesz proces, w którym noc staje się przejściem od uporządkowania do bezładu, od istnienia do nieistnienia, od struktury do continuum.

Możemy to nałożyć na zależność pomiędzy myślami a językiem, i tu zagadka: co było pierwsze?

A odpowiedź jest nieoczywista, jak dylemat jaja i kury.

Uchwyciłaś ten moment, w którym wszystkie powiązania się rozpadają, z nadejściem ciemności.

Jakby każde zasypianie było codzienną apokalipsą.

Opublikowano

@Berenika97

...

jedni zbyt wiele ujmują 

inni zbyt wiele dodają 

tak się z pustynią 

nie rozstaną 

 

i rachunek nie pomoże 

jak będzie zimno na dworze 

 

jutro nie pyta 

się czy chcemy 

i tak 

siebie znajdziemy

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję!  Najgorsze są właśnie te myśli - staram się je zostawiać w przedpokoju. :) Czasami są jednak - tak jak piszesz - bardzo natarczywe. :) Pozdrawiam. :)

@bazyl_prost Dziękuję! Kompletnie nie umiem tego zrobić. :))) Pozdrawiam. :) 

@tie-break Bardzo dziękuję! Niesamowity komentarz - tak jakbyś czytała moje myśli i jeszcze dodała bardzo trafną ich interpretację. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 To jest świetne! Brzmi jak poezja sama w sobie, bardzo dużo dowiedziałam się o swoim wierszu. Jeszcze raz dziękuję! Pozdrawiam. :)))

@andrew

 

Bardzo dziękuję! 

Dokładnie tak! Obyśmy siebie jak najdłużej znajdowali. :) Pozdrawiam. 

@Christine

Serdecznie dziękuję! Najpierw odejmujemy dzień a potem dodajemy:) Pozdrawiam. :)

@Migrena  @Wochen  Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))

Opublikowano

@Berenika97

W kierunku interpretacji@tie-break

W pierwszej strofie natrafiamy na opis doświadczenia bezpośredniego. To już nie szafa, to cień. To już nie cień. To ciemność.
Pozwalanie rzeczom się stawać, dziać, obserwować jak zanikają wraz z nazwami, skojarzeniamy, siatkami znaczeń budujących konstrukt zwany rzeczywistością.
Peel nie protestuje. Wita wręcz to wygaszanie znaczeń, gubienie kształtów. Świat pokazuje, że jest pewnym wyobrażeniem, interpretacją, wystaczy drobna aberracja, zmiana natężenia światła i znów na nowo trzeba (?) wszystko interpretować.
W kolejne strofie następuje również wygaszenie języka. Słowa zostają wypchnięte poza obszar doświadczenia. Myśli przestają myśleć.
Czym jest czas na odejmowanie... Odejmowanie czego? Kolejnych warstw, kolejnych interpretacji, stawanie się czystym byciem lub snem.
Mniej i mniej i mniej... Ciekawe czy peel osiąga satori czy zaczyna lewitować lekko nad ziemią... Może w powietrzu pojawia się zapach wonnych ziół na dowód, że miało tu miejsce coś świętego.

Opublikowano

@hollow man

 

Dziękuję za tak rozbudowany komentarz i tyle różnych interpretacji. Czy nigdy nie byłeś w stanie zasypiania (utraty świadomości), wówczas słowa tracą znaczenie.  A wygaszanie - może wygaszanie dnia, światła,  świadomości?  Każda interpretacja wnosi coś nowego - nie rozumiem, dlaczego mam protestować. To fascynujące, jak osoby odbierają wiersze innych autorów. Jak czytasz wiersze wydane przez poetę , to przecież masz tylko swój odbiór. I nie wiesz "co ten poeta chciał powiedzieć".   Pozdrawiam. :) 

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97Nie, nie... To peel nie protestuje, że rzeczy zmieniają kształty, nazwy i asocjacje. Owszem, bywałem w różnych stanach świadomości - potwierdzam, że na pewnym etapie słowa i myśli tak naprawdę naprawdę tracą znaczenie.

I oczywiście, że tak - dobrze jeśli pojawia się ten dialog.

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witaj - 

Słowa są za ciężkie,

by je przenosić przez próg nocy. - prawdziwa poezja  - cały wiersz nią pachnie - 

                                                                                                      Pzdr.usmiechem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nadzieja to zużyte bezdźwięczne - jakoś to będzie wyblakłe, zardzewiałe, nawet nie nudne  nie wiadomo po co - dziwne sny no koorva, to się zdziwisz walnie po umyśle  czarny kruk   wierzę w ciebie świecie bez burz  pozwól mi zetrzeć zapomnienia kurz  w bajecznym nastroju w pąkach dzikich róż  może to początek może koniec złudnych marzeń już    pomimo wszystko żyć się chce  zdziwienie zadziwić może cię     
    • Coś się kończy, coś się zaczyna:     Z sercem bolącym, z próżną nadzieją Chłopiec nuty rzewne wysłał w ciszę, A niech wiatry poniosą, niech zawieją – Załkał. – Na szybką odpowiedź liczę.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   W miłości zawiedziony – gdy on i ona, Lecz kres smutny i nieszczęsny: Rozstaniem miłość zakończona – Przeciera przemoczone rzęsy.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   A wiatr szemrze cicho, w śnie utula, Liść przyśniony, na nim dwa słowa, Pragnieniem do serca liść przytula, Budzi się – senna ciąży głowa.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   Na świat spod mokrego oka spogląda, Dookoła pustka zamiast lasu, Pustkę smętnym wzrokiem ogląda, Gdzie nic nie ma – nie ma czasu.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   I tylko liść na horyzontu kresie, Kręgi roztańczone wolno zatacza, Chłopca do liścia pragnienie niesie, Lecz czarna mgła liść otacza.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Z czarnej mgły głos się wydobywa, Słuch drażnik, i po krótkiej chwili, Pojawia się dziewczyna jak żywa – Chłopiec płacze i głośno kwili.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Lecz to duch, jakaś mara przeklęta Liść płonący w dłoni trzyma, A na liściu twarz dziewczyny zaklęta Patrzy nań pustymi oczyma.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Głos dziewczyny powietrze przecina, Do głowy uderza jak huragan dziki, – Coś się kończy, coś się zaczyna, Niepotrzebne próby i uniki.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Znikł obraz, znikła mara przeklęta, Chłopiec budzi się w zieleni lesie, Historia nie skończona, a zaczęta – Wiatr słowa natchnione niesie.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Za uczucia odpłatą – rozczarowanie, Zbyt dużo miłości, zbyt serce gorące – Zostało gorzkich słów malowanie, I uczucia duszę do cna palące.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Po której stronie, gdzie wina leżała? Myśli, zagubiony w wyobraźni lesie. Ona – na taką miłość zbyt mała. Zostały piosenki. Gdzie je wiatr poniesie?   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?
    • @Piotr Samborski Smutne, bardzo smutne. Tragicznie bolesne. 
    • @Tectosmith Drogi poeto! Twoja obecność na tym portalu, a także na świecie nie jest przypadkiem i zapewniam Cię, że Twoja twórczość ozdobiła ten skrawek rzeczywistości niezapomnianym blaskiem.  Myślę, że czasami dobrze jest zmienić nastawienie do życia, pomimo niepowodzeń i kopów jakie życie nam serwuje.  Ktoś kiedyś powiedział, że to wszystko jest dla naszego dobra, że każde doświadczenie uczy nas czegoś nowego i z czasem uczeń staje się nauczycielem. Bez ciężkich prób nie poznalibyśmy kim tak naprawdę jesteśmy. Człowiek uczy się całe życie, tak mawiali moi przodkowie, którzy przechodzili ciężkie doświadczenia w swoich życiach. Pomyśl o tych małych, ćwierkających i fruwających stworzeniach, one są świetnymi słuchaczami złamanych serc. Życie jest piękne, jest darem, warto z niego korzystać dopóki trwa.  Pozdrawiam Cię serdecznie i wierzę, że jeszcze przeczytam wiele Twoich wierszy.   
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Tak, wszystkiego w życiu człowiek się uczy, a życie jest nauczycielem. Myślę, że słuchanie swojego "głosu sumienia" pomaga w tej kwestii znacznie, ale sporo zależy od okoliczności i osobistych wyborów. NIby takie proste, lecz niezupełnie. Pozdrawiam serdecznie. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...