Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Fajny wiersz, a ta ciemna materia, to jak Wojny Gwiezdne przy stole, gdzie za chwilę pojawi się Lord Vader:). U mnie też podobna procedura, z tym, dla ochrony żołądka, piję kawę a dużą ilością mleka, też, żeby wrócić do rzeczywistości. Jeszcze nie tak dawno miało to miejsce po powrocie ze spaceru z Sową, po którym już byłem rozbudzony, teraz od razu do stołu. Udanego dnia. 

Opublikowano

Witaj - ja też co rano idę do kuchni i wypijam filiżankę kawy z mlekiem

           tak otwieram kolejny dzień patrząc na uśmiech żony -

           i tak od lat  - oby tak dalej - 

                                                                Pzdr. kawowo.

Opublikowano

@Berenika97  wiersz niemalże brzmi jak liturgia, albo japoński ceremoniał picia herbaty

(tu kawy)

Piję kawę- zawsze rano z mnóstwem mleka i z cukrem.

herbaty nie lubię zbytnio- chyba że dla towarzystwa- i w odróżnieniu jej nie słodzę

Opublikowano

@Berenika97

...

a świat 

świat nie zna zakazów 

nie raz byśmy chcieli 

aby zapomniał 

a on 

on nie zważa na gorycz 

 

z wszystkiego 

potrafi wyczarować ...

nie słodycz 

ona szkodzi 

ale światło prowadzące 

do tego co chwilowo 

ugrzezło w duszy 

 

już się robi jaśniej 

kawa nie parzy 

nie jest za zimna

 

jest w sam raz 

...

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego dnia 

Opublikowano

@Annna2Bardzo dziękuję! Staram się unikać cukru, nie wypiłabym już kawy posłodzonej. Ciekawe, jak ludzie się i w tej materii różnią. Herbaty pijam tylko ziołowe lub owocowe i to dużo. :))) Pozdrawiam. 

@andrewBardzo dziękuję! Może ten wielki świat nie zna zakazów, ale ten mniejszy, domowy to i owszem (chociaż jest jeden mały wyjątek!). Pozdrawiam. 

Opublikowano (edytowane)

@KOBIETANo to pocieszyłaś mnie, bo ostatnio przekonywałano mnie, że kawa szkodzi. :))) Pozdrawiam :) Bardzo dziękuję! 

 

 

 

 

@Omagamoga@Simon Tracy@Łukasz Jurczyk@Gosława Serdecznie dziękuję! 

@MigrenaSerdecznie dziękuję!

Czytam Twoje piękne wiersze na portalu, gdzie ludzie zajmują się naprawdę poezją.

Pozdrawiam.

Edytowane przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Straszne. Nie wiem co to za napar, czy to rzeczywiście kawa? Kiedyś też potrzebowałam kawy, żeby zacząć dzień, dziś wystarczy mi herbatka z kurkumą. Wszystko może się zmienić.

 

Pozdrawiam :)  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Los podarował mi ciebie Dał szansę aby Cię kochać Czuć zapach Twoich włosòw Poznawać smak Twojego ciała Ty odwzajemniłaś miłość usmiechem Oddałaś mi  siebie Nie żadając nic wzamian Nie budowaliśmy zamkòw Nie były nam potrzebne Cały sens życia zamknął się  W dwòch słowach  We dwoje     
    • @Alicja_Wysocka Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :) "(...)  Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa (...)" Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (normalnie stacjonujące w zachodniej Polsce) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Polski z więziennych murów (z więzienia w Rawiczu, gdzie wówczas więzieni byli Żołnierze Niezłomni z Armii Krajowej) na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? Odpowiedź na to jest zawarta w świetnym i arcyciekawym wywiadzie z panią dr Ewą Kurek, do którego obejrzenia gorąco zachęcam. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...