Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

świat jest porąbany

ma krzywe zakręty

nie wstydzi się kurew

Boga ma gdzieś

 

ale to mój świat

muszę go szanować

nie mogę wyśmiewać

bo może w pysk dać

 

świat jest jaki jest

trzeba płakać i się śmiać

jedyny w kosmosie

nie powtarza się

 

jedyny taki gdzie

można pluć i kraść

wulgaryzmem się cieszyć

dupy komuś dać

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar nie rozumiem dlaczego użyłeś wulgaryzmów, mam nadzieję że w tytule masz na myśli mężów, ojców, którzy oszukują, zdradzają i zarażają swoje żony różnymi chorobami - dla mnie to są prawdziwe ku.....y. To popyt generuje podaż. Te kobiety nie kłamią - nie udają,że są kimś innym. Często stają się bez własnej woli. 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj - fajnie że lubisz - czasem trzeba ostro - 

                                                                                   Pzdr.

Witaj - wiem że te wulgaryzmy nie popsuły wiersza i jego myśli - czasami

             tak piszę - wybacz mi - 

                                                         Pzdr.serdecznie.

Witam - miło że czytałeś - dzięki - 

                                                               Pzdr.

@Leszczym - @Wakss - @KOBIETA - dziękuje - 

Opublikowano

@aniat. Ludzie są różni i różnie reagują na wulgaryzmy. Ciebie chyba pobudziły do napisania komentarza pod wierszem, dwoma wierszami, bo do tej pory , przynajmniej od miesiąca tego nie robiłaś. Dlatego należą się gratulacje Waldemarowi, że pobudził Cię do działania.

A skoro uważasz, że   gorszej strony świata nie należy podkolorowywać, z czym się zgadzam, to jest jeszcze proza na ten temat, a oczywiste teksty znajdziesz w dziale "reportaże".  To tylko taka podpowiedź. Pozdrawiam. :)

Opublikowano

@aniat. Ano nie ma i całe szczęście. Tylko nie mogę już polecać go nastolatkom,które chcą pisać wiersze. A szkoda, że dorośli nie szanują ojczystego języka. I siebie nawzajem w miejscu, gdzie to powinno być priorytetem. Pozdrawiam. W mojej firmie mówi się,że nie ma przypadków. To tak na koniec. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

?  Dlaczego ?

 

O tak dokładnie , całkowicie się z tym zgadzam .
Jak już przeczytasz i zrozumiesz o czym ja tu piszę od dawna to będziemy mogli o tym podyskutować , o poezji i rzeczach ponad programem. Są niektórzy ludzie pokurwieni - ukrywanie tego jest kłamstwem wobec siebie samego , dlaczego kurwa jest brzydkie ? bo jest obce i przypomina o nałożonej krzywiźnie i tysiącu lat prób zniszczenia oj  czystego języka,  przejawu Ducha Świata i mowy przyrody.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie pamiętam chwili, w której cisza zaczęła mieć ciężar. Najpierw była tylko brakiem dźwięku, przerwą między jednym oddechem a drugim, niewinną przestrzenią. Potem zaczęła rosnąć. Zajęła ściany, weszła w szczeliny mebli, osiadła na książkach jak kurz, którego nie da się strzepnąć, bo nie jest materią, tylko decyzją świata, by nic więcej nie mówić. Siedziałem naprzeciw drzwi, choć nie pamiętam, dlaczego uznałem je za ważne. Nie prowadziły nigdzie konkretnie. Nie oddzielały mnie od nikogo. A jednak wiedziałem, że jeśli się otworzą, coś zostanie odebrane — nie dodane. Nie było pukania. To jest pierwsza rzecz, którą trzeba zrozumieć. Nie było żadnego dźwięku, a mimo to wiedziałem, że ktoś stoi po drugiej stronie. Nie „ktoś” w znaczeniu osoby. Raczej obecność, która nie potrzebuje ciała, bo ciało byłoby ograniczeniem. Czekała. I w tym czekaniu było coś bardziej niepokojącego niż jakikolwiek ruch — jakby czas przestał być linią, a stał się spojrzeniem, które nie mruga. Wstałem dopiero wtedy, gdy zorientowałem się, że siedzę tam od zawsze. Nie pamiętam dzieciństwa. Nie pamiętam pierwszego dnia w tym pokoju. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek był gdzie indziej. Jakby życie zostało skrócone do tej jednej sceny, powtarzanej bez wariacji. Ręka na klamce nie była moją ręką. Była gestem, który musiał się wydarzyć, bo wszystkie inne możliwości już wygasły. Kiedy drzwi się otworzyły, nie zobaczyłem niczego, co mógłbym opisać. Nie było ciemności. Ciemność jest czymś, co można nazwać. Tam nie było nawet tego. To było miejsce, w którym znaczenie jeszcze się nie narodziło albo już zostało zużyte. I wtedy zrozumiałem, że to nie ja patrzę na zewnątrz. To coś patrzyło na mnie od zawsze, cierpliwie, bez zamiaru wejścia — bo nigdy nie było na zewnątrz. Drzwi nie oddzielały dwóch przestrzeni. Oddzielały dwa złudzenia. Zamknąłem je powoli, z ostrożnością kogoś, kto nie chce obudzić śpiącego w sobie świadka. Ale od tamtej chwili każda powierzchnia stała się podejrzana. Ściany nie są już ścianami. Podłoga nie podtrzymuje — tylko udaje. A cisza cisza nie jest już ciszą. Jest dowodem, że coś przestało potrzebować dźwięku, żeby istnieć.
    • @Waldemar_Talar_Talar spokój i dojrzałość płyną szerokim strumieniem z Twojego wiersza.  Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Leszczym zgadzam się:)  Najlepiej gonić za brakiem kłopotów, bardzo mi się podoba ten pomysł i ta zgrabna myśl :)
    • @Alicja_Wysocka Wszystko w porządku Alu. Głos można zabrać lub nie - jest demokracja, a poza tym to każdego prywatna sprawa i należy to uszanować. A poza tym Ty jesteś kobietą, a więc zawsze masz prawo odmówić i żaden facet (w tym ja) nie powinien ci moralizować. Innymi słowy - wszystko gra. :) Dobranoc...
    • @Berenika97    Przeczytałem i ja. Z Prawdziwą Przyjemnością, jak powyżej komentujący Współforumowicze. I też zostawiłem polubienie jako wyraz czytelniczego uznania. Pozdrawiam serdecznie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...