Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@huzarc

 

"extra mocny".

 

Twój wiersz to druzgocąca diagnoza systemu, który zamiast szukać prawdy, łamie człowieka, by osiągnąć cel.

 

werset : „Przemoc nad prawdą jest cokołem prawa”, to przerażająca prawda o moralnej katastrofie. 

 

gdy system zmusza niewinnego do fałszywego oskarżenia, niszczy sens sprawiedliwości.

 

ale  do kurwy nędzy, przyjdzie kiedyś taki czas......

 

 

Opublikowano

@huzarc  Za Nietzsche'm sobie pozwolę.

Kiedy patrząc w otchłań "Poza dobrem i złem", walcząc z potworem- stajesz się nim"

 

Wartością najwyższą jest prawda- tu się zgadzam.

Ale, walcząc o nią- jakaś inna prawda przewyższyć, podkopując wiarę w wartości.

A to już wiem skąd klasyk wziął ten cytat: kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą.

 

Otóż nie- prawda zawsze jest prawdą i żadne kłamstwo nie może tego zmienić,

nawet przemocą.

Tak jak tego:

"Nieprzyzwoitym opłaca się być, ale nie warto.

Przyzwoitym nie opłaca się być, ale warto."

(W. Bartoszewski)

 

Opublikowano

@Annna2 Prawda jest jednak zawsze elementem i funkcją systemu i tu jest cały sens tragedii między tym w co warto wierzyć i jest osobistym pojmowaniem prawdy a maszyną społeczną, która poddaje ją nieustalonym technologicznym przekształceniom.

Opublikowano

@huzarc nie zgadzasz sę ze mną? To dobrze, tak jak ja nie zgadzam się z Tobą,

i tak jakz niemieckim filozofem.

Systemy miną ( ten też minął- ten których twórcy czerpali z Nietzsche, miną ludzie,

a prawda zostanie i zawsze tam gdzie powinna być- na swoim miejscu.

Opublikowano

@huzarc

 

masz rację !

 

 prawda jest konstruktem społecznym, językowym lub historycznym, a zatem :

 

zmienia się wraz z kontekstem.

 

jest kwestią władzy (kto ją definiuje i narzuca).

 

jest niestabilna i wymaga ciągłej reinterpretacji.

 

 jeśli prawda nie jest oczywistym aksjomatem, a jej definicja zależy od przyjętej teorii,

to jej "pozostawanie na swoim miejscu"

jest kwestią wiary w jej transcendentalny wymiar, a nie pewnym faktem empirycznym.

 

i nic tego nie zmieni.

 

Opublikowano (edytowane)

@Migrena  super grasz - brawo, oklaski.  Nie jest to ładne.

W Twoim stylu?

 

Podam przykład i to do wiadomości autora @huzarc.

Taki który był zakłamany, był kłamstwem przeżył systemy.

Katyń- kto zbrodni dokonał, i ile lat nie wolno było o tym mówić, 

a jeśli już to w kłamliwy sposób. To tylko jeden z przykładów,

brednie np polskich obozów koncentracyjnych, etc...

I to nie empiryzm, transcendencja to fakt.

I choćby nie wiadomo jak kłamano- prawda wyjdzie, i jest zawsze tam gdzie powinna być.

100 razy powtórzone kłamstwo nie stanie się prawdą.

i nic tego nie zmieni.

 

To wszystko panowie.

Nie warto z wami dyskutować. Miłej wzajemnej zabawy

Wszystkiego dobrego

 

 

 

Edytowane przez Annna2 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annna2

nie wiem co znowu źle zrobiłem ?

usuwasz punkty które dałaś !

dlaczego ?

 

ja się z Tobą merytorycznie zgadzam ale.....

 

chciałem tylko stwierdzić, że : fakt jest zawsze prawdą !

ale prawda nie zawsze jest faktem !

 

nie da się temu przecież zaprzeczyć !

 

Opublikowano

@huzarc

To trudny wiersz – taki, który trzeba czytać powoli, bo każda fraza jest ważna.

Podoba mi się, jak język tu sam staje się pacjentem i narzędziem tortur jednocześnie. "Leczymy język z niewiedzy" – ale kto powiedział, że niewiedza to choroba? Może to właśnie "leczenie" jest chorobą?

I ten "mit sztywnego kręgosłupa" – piękne. Bo cała ta maszyneria – prawo, paragraf, imadło – właśnie o to chodzi: złamać kręgosłup, nadać "kształt", który pasuje do formy.

Ta ostatnia linijka to mocny cios - "Przemoc nad prawdą jest cokołem prawa" – i nagle wszystko, co wcześniej, układa się w obraz systemu, który leczy zabijając, nadaje sens przez przemoc, uwalnia przez zaciśnięcie pięści. W kontekście totalitaryzmów lub dyktatur - prawo jest narzędziem do gwałcenia prawdy. Kłamstwo staje się "prawnie usankcjonowane", a prawda - nielegalna.

W kontekście powyższej dyskusji - właśnie taki jest mój odbiór Twojego wiersza. 
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        z wymaganiami? cóż to znaczy od tego słowa cierpnie skóra i nawet kiedy się rozeznasz to bywa też, że nic nie wskórasz   kobiety za to chcą niewiele w króciutkim zdaniu wszystko powiem, że resztę da się już załatwić byle miał tylko dobrze w głowie  :)
    • Bal jak za PRL-u... A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu? Czy może spadła pod stół, Podeptana podeszwami butów?   Czy może w koszu na śmieci, Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności, Aż ktokolwiek ją doceni, Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…   Bal jak za PRL-u... Pośród radosnych zabaw i śmiechów, Potoków błahych niepotrzebnych słów, Hucznie wznoszonych toastów,   Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury, Ubranych w nie statystów groźne miny, W blasku trzaskających fleszy, O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…   Niegdyś ścieżki zdrowia, W mundurze ZOMO-wca okrutny kat, Zimna obskurna cela, Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,   Dziś strumieniami leje się szampan, Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach, Wzajemne głośne przekomarzania, Głośne śmiechy do białego rana…   Niegdyś walka o Honor, Brutalnie podeptana ludzka godność, Tylu szczerym, oddanym patriotom, Przez władzę w samo serce zadany cios,   Dziś głupota z pogardą, Splecione z sobą więzią nierozerwalną, Wśród elit niepodzielnie królują, Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…        
    • @Berenika97Bereniko, dobrze, że chociaż wierszem możemy się wygadać,  a ten rosół i tak będzie - ale co się namarudzimy - to nasze :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @tie-breakWłaśnie napisałaś WIERSZ, o tym, że nie będziesz pisać wierszy! I że budujesz dom, którego nie chcesz budować - idealnie : Już widzę dziewczynę latającą w kasku i z cegłami Śmieję się tak, że aż łyżeczki w szufladzie podskakują.  To jest wiersz o zamianie słów na czyn i o marzeniu, że ktoś urządzi Ci przestrzeń, zanim Ty zdążysz powiedzieć „poczekaj”.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...