Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Migrena  nie wiem- raczej nie.

Nie warto gonić za czymś co jest tylko ułudą, choć w życiu bywa też tak, że 

tombak brany za złoto jest nagradzany, albo wazelina.

Hej jesteś najlepszy najlepszy wiesz? Wszystkim tak.

 

A potem - klik.
Cisza.
Tylko mój oddech tańczy jeszcze chwilę,
niewidzialny, spocony,
jak ostatni akord z pękniętej płyty.

 

 

 

 

Edytowane przez Annna2 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

Wiersz brzmiący jak opis szalonego tańca w piwnicy, staje się metaforą życia w rytmie ekstazy i autodestrukcji.

Symboliczne: zejście w głąb siebie, w podświadomość, w trans, w sytuację graniczną określającą obszar człowieka jako istoty duchowej i fizycznej zarazem.

Wszystko pulsuje w słowach a przedstawiony świat staje się jednym organizmem rytmicznym, w którym człowiek rozpuszcza się między  groteską i iluminacją — jakby Bukowski spotkał surrealistę i zaczęli wspólnie śpiewać.

Opublikowano

@Migrena

 

Czyste szaleństwo…Elvis zmartwychwstał

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Ale …czy to nie jest lekki teatr groteski? Opowieść o maskach i pozorach…O tym, co ukrywamy gdzieś pod powierzchnią, w mrocznej piwnicy? 
Tam, gdzie odnaleźć można wyparte pragnienia i lęki ? Niespełnione sny.


Niczym sen o wolności…o byciu naprawdę sobą…:) 

 

Świetny tekst:) Pozdrawiam:) 
 

Opublikowano

@Migrena

Powiem Ci: co za jazda! To jest wiersz-dynamit. Wiersz, który ma w sobie brud, dym, pot i niesamowitą, wyzwalającą energię.

Zaczynasz jak w starym, mrocznym bluesie – "schody wijące się jak śliskie węże", "powieka starego boga dymu". Od razu czuć ten gęsty, piwniczny klimat. A potem wciskasz "Bam!" i rusza lawina. Masz surrealistyczną wyobraźnię. Twoje obrazy są tak plastyczne, że można je niemal poczuć i usłyszeć: "Perkusja serca wali w beton" , No i Twoja publiczność..."Słoiki z grzybami patrzą, zszokowane", "sok z prawdziwków bulgocze jak stary James Brown" - mistrzostwo! To jest wiersz o totalnej, ekstatycznej chwili. O tym, że trzeba tańczyć na przekór wszystkiemu, "bo zgnije ci dusza". Fantastycznie pokazałeś, jak ta zwykła piwnica zamienia się w kosmiczny klub, "stroboskop z piekła", a Ty sam stajesz się centrum wszechświata – "Elvisem po zmartwychwstaniu" i "wirującym ogniem w słoiku po ogórkach". Ta przemiana z faceta "w koszuli z taniego snu" w wirujący kosmos jest potężna.

Czuje się ten bas i ten dym. A "pająk na suficie kiwa się jak DJ na sterydach" to kolejny genialny detal.

I to zakończenie... To nagłe "klik" jest jak odłożenie igły na płycie. Cisza po eksplozji, w której zostaje tylko "oddech tańczący jeszcze chwilę". Perfekcyjne wyciszenie po takim szaleństwie.

A na Twoje ostatnie pytanie... "zatańczysz ze mną?"... Odpowiadam: Oczywiście. Po takim wierszu – nie da się odmówić. Ale może nie w piwnicy :)))

Opublikowano

@Berenika97

 

Bereniko.

 

Dziękuję Ci z całego serca za ten komentarz - to, co napisałaś, jest dla mnie jak piękny prezent dla duszy.

 

Twoje słowa mają w sobie światło i czułość, które sprawiają, że wiersz zaczyna oddychać na nowo.

 

To niezwykłe uczucie, kiedy ktoś tak głęboko potrafi usłyszeć to, co między wersami.

 

Masz w sobie wrażliwość, która dotyka jak muzyka - lekko, a jednak zostaje na długo.

 

I kto wie… może kiedyś naprawdę zatańczymy razem tango - takie z rytmu muzyki i ciał :)

 

dziękuję ślicznie za komentarz który jest prezentem :)

 

 

Opublikowano

@Migrena podobno taniec to ukryty język duszy, myślę ze to prawda.

I wierszem to poniekąd pokazałeś.  

 

Wiesz, ten wiersz to jakby opis snu, nawet mam (może trochę chore) wrażenie, że coś podobnego kiedyś śniłam..

 

Co do tańca- tańczyłam już w wielu miejscach od ulicy po stoły, łąki i inne takie,  ale taniec w piwnicy, choć mroczny to dosyć to kuszący

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

 

 

Opublikowano

@viola arvensis

Violu.

 

taniec to magia :)

 

ale Ty to wiesz najlepiej :)

 

porwała mnie myśl tańca....

 

ten twist z Pulp Fiction - zmysłowy i piękny.

 

jakby surrealizm zaklęty w ruchach.

 

uśmiechami dziękuję, że jesteś :)

i za komentarz :)

i za wprawienie mnie w marzenia......taniec w piwnicy.....nic już nie napiszę :)

dziękuję :)

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        z wymaganiami? cóż to znaczy od tego słowa cierpnie skóra i nawet kiedy się rozeznasz to bywa też, że nic nie wskórasz   kobiety za to chcą niewiele w króciutkim zdaniu wszystko powiem, że resztę da się już załatwić byle miał tylko dobrze w głowie  :)
    • Bal jak za PRL-u... A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu? Czy może spadła pod stół, Podeptana podeszwami butów?   Czy może w koszu na śmieci, Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności, Aż ktokolwiek ją doceni, Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…   Bal jak za PRL-u... Pośród radosnych zabaw i śmiechów, Potoków błahych niepotrzebnych słów, Hucznie wznoszonych toastów,   Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury, Ubranych w nie statystów groźne miny, W blasku trzaskających fleszy, O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…   Niegdyś ścieżki zdrowia, W mundurze ZOMO-wca okrutny kat, Zimna obskurna cela, Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,   Dziś strumieniami leje się szampan, Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach, Wzajemne głośne przekomarzania, Głośne śmiechy do białego rana…   Niegdyś walka o Honor, Brutalnie podeptana ludzka godność, Tylu szczerym, oddanym patriotom, Przez władzę w samo serce zadany cios,   Dziś głupota z pogardą, Splecione z sobą więzią nierozerwalną, Wśród elit niepodzielnie królują, Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…        
    • @Berenika97Bereniko, dobrze, że chociaż wierszem możemy się wygadać,  a ten rosół i tak będzie - ale co się namarudzimy - to nasze :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @tie-breakWłaśnie napisałaś WIERSZ, o tym, że nie będziesz pisać wierszy! I że budujesz dom, którego nie chcesz budować - idealnie : Już widzę dziewczynę latającą w kasku i z cegłami Śmieję się tak, że aż łyżeczki w szufladzie podskakują.  To jest wiersz o zamianie słów na czyn i o marzeniu, że ktoś urządzi Ci przestrzeń, zanim Ty zdążysz powiedzieć „poczekaj”.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...