Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Alicja_WysockaTylko pozazdrościć adresatowi tego uroczego wierszyka. Wprawdzie nieraz się mówi o czymś, że "to tylko są słowa", a jednak one bywają magiczne i pełne mocy. Peelka buduje z nich przemiły, przytulny zakątek, w sam raz na jesienne szarugi, a potem na zimowe wieczory. Duńczycy stworzyli koncept hygge, i to się tu czuje jak korzenną nutę w rozgrzewającej  herbatce, chociaż Twój wiersz oznacza coś znacznie więcej. To nienachalna, spokojna bliskość, która trwa i zawsze czeka, a jednocześnie daje poczucie wolności.

Widzę oczami wyobraźni peelkę, jak wysypuje na parapet okna ziarno dla ptaszków, i one przylatują, z każdym dniem coraz bardziej ufne.

Gość vioara stelelor
Opublikowano

 @Alicja_Wysocka Ja zeszłej zimy też próbowałam dokarmiać sikorki. Nawet przylatywały, ale wybredne były, jak licho. Ze specjalnej mieszanki dla ptaków wydziobywały tylko orzechy i słonecznik, a na pozostałe ziarenka nawet nie spojrzały. Niestety, odkąd o jedzonku na moim parapecie zwiedziały się gołębie, musiałam zaprzestać wysypywania, bo i tak nic nie zostawało dla mniejszych ptaszków, a wszyscy wiedzą, co gołębie robią... ;-)

Opublikowano

@tie-break

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 U nas jest ogłoszenie, żeby nie dokarmiać gołębi. W kominach zakładają gniazda i zapychają. Wiem, zeskrobać nie można, tego, co zostawiają. A sikorki - cwaniarki :)

 

@huzarc Dzięki, że poczułeś się gościem pod wierszem :)

 

@Marek.zak1Wszystko możliwe, podobno kota można zagłaskać, ale daleko jest, dzięki :)

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

Dla mnie to czuły wiersz o miłości. "Życia ci meblować nie będę" - ta deklaracja na samym początku mówi więcej o szacunku niż tysiąc wyznań - nie chcę ci mówić, jak żyć. Ale mogę ci dać słowa. I potem ta propozycja - tak ostrożna, tak pełna troski - rozłożona na "kilka kątków". Nie wielkie gesty, ale małe codzienności: fotel, koc, kromka chleba, filiżanka herbaty. To dokładnie tak wygląda prawdziwa bliskość - nie w deklaracjach, ale w tym, co drobne i codzienne.

A to "mogę?" na końcu - pytasz o pozwolenie. Nawet ta bliskość, ta troska - one muszą być chciane.

To wiersz o tym, jak być blisko, nie naruszając granic. Jak dawać, nie narzucając.

Piękny.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Spojrzałem dzisiaj na błękitne sklepienie. Wiszące u góry kumulusy widziałem, Między nimi oburzone oblicze Boga Patrzącego z dysgustem na efekt swojej kreacji.   Ciemniejsze obłoki ściągały się ku sobie Marszcząc czoło i nos na białej twarzy boskiej. Wywołany ohydą mars zniekształcał Pański fizys Nadając Mu charakter kogoś niekochającego.   Lecz może po prostu dziwnie Słońce świeciło? A może chmury inaczej dziś się ułożyły?   Spojrzałem jutro w kałuży szarej wodę. Dostrzegłem w niej rogi wychodzące z mej głowy. Połyskiem mimikowały ostrza krwawych noży. Mogłem poczuć lepkie, ciepłe strugi życia.   Oczu nie widziałem, bo zostały chytrze skryte W miejscu przecięcia się dwóch czarnych linii. Usta dawno już spierzchnięte, więc  Nie warto im wymawiać imion idei.   Lecz może to fale zdeformowały odbicie? A muł nadał czerń moim ślepiom w wodzie?   Spojrzałem wczoraj na kobietę, którą kochałem, Lecz nie mogłem ujrzeć w niej nic już pięknego. Pozbawiona była głowy, perwersyjnym zaś okrakiem Obnażała swą vagina dentata.   Puzlował mnie fakt jej istnienia. Komponenty sklecone w dysharmonii Tworzyły jedną spójną istotę, Która i tak nie radzi sobie z egzystencją.   Sam nie wiem ile osób to widziało - Te rzeczy dla mnie tak dobitnie rzeczywiste. Być może momentami zbyt głęboko dumałem I być może to tylko mnie się zdawało.
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Anna1980 Depresja   pokoloruj swój świat na nowo    pogódź się z bratem, mamą,  przyjacielem, teściową...  zacznij tolerować inne poglądy  inną wiarę inne upodobania  wsiądź na rower, pograj w piłkę  idź do kina teatru filharmonii    pokoloruj swój świat na nowo   zacznij zbierać znaczki,monety kup sobie nowe ciuchy  wypasionego smartfona zjedz wreszcie wymarzone frytki  popij colą potem czekoladą  wyjedź w góry lub na lagunę    pokoloruj swój świat na nowo   zabierz żonę męża córkę syna…  na spacer kup im prezenty    pokoloruj swój świat na nowo   nie podawaj się tym którzy  cię zranili nie doceniają  nie rozumieją    zaufaj Panu powrócić do niego  a on Cię nie zostawi samego  jesteś jedyny niepowtarzalny  duplikatu nie ma   12.2021 andrew    Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia     
    • @Poet Ka   towarzyszko od nocnych konstrukcji świata !!! czytam ten wiersz jak rozmowę prowadzoną nie tyle w ciszy   co w szczelinie między tym co pewne a tym co się tylko tak ustawia na chwilę żeby wyglądać jak pewne.     Twoje "szafa to szafa” nie jest dla mnie oczywistoscią tylko aktem odwagi tak jakby ktoś jeszcze próbował nazwać rzeczy zanim one znowu odpłyną w przypadek i ten karminowy rezolutny ton ma w sobie coś z uśmiechu filozofa który wie że budowla stoi dopokąd ktos w nią wierzy a jednocześnie z rozbrajającą lekkością dalej ją stawia. to jest bardzo dojrzałe pisanie . takie które nie potrzebuje efektow bo samo myślenie jest tu zdarzeniem. dziękuję Ci za tę rozmowę z bytem który udaje stabilnosć i za przypomnienie że nawet najprostsze zdanie jest decyzją a nie faktem   i trochę się uśmiecham bo mam wrazenie   że ten filozof czystego bytu siedzi tu z nami przy stole i już wie że krzesło też kiedyś zmieni zdanie   :))))   wszystkiego dobrego:)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...