Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

-Z okazji Światowego Dnia Roweru

 

Jadę na rowerze mówię to szczerze
że jadę na rowerze sam w to nie wierzę
jadę na rowerze dzieci machają
wszyscy których mijam mnie pozdrawiają
jadę na rowerze to nie jest kpina
śmieje się do mnie śliczna dziewczyna
jadę na rowerze czas wartko leci
na czystym niebie słoneczko świeci

Mówię ci bracie szykuj swój rower
ruszajmy razem gonić przygodę
weźmy kanapki i jakieś picie
bo zgłodniejemy takie jest życie
naciągnij wdzianko jakieś obcisłe
i kask na głowę nie musi być ślicznie
gogle na oczy ruszamy w świat
niech przyjacielem będzie nam wiatr

Jadę na rowerze…..

Zwiedziłem całą już okolicę
gdzie jeszcze jechać bez przerwy myślę
poznałem wszystkie lokalne drogi
wyruszyć dalej jestem gotowy
wszystkie zabytki znam i atrakcje
chcę na rowerze spędzić wakacje
sam nie wiem co mam jeszcze wymyślić
chyba pojadę na jakiś wyścig.

Jadę na rowerze….

Opublikowano

@Falkone

Rower to poezja. 

Zajrzyj Camino de Compostella... 

 

*Nasz kochany rower*

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zagubieni w codzienności,
Wsiadamy na rower,
By radować się ciszą
I otaczającą nas przyrodą.

Są to piękne chwile,
Gdzie możemy
Spokojnie porozmawiać
Z samym sobą.

Nie mamy na to nigdy czasu,
Ciągle czymś zajęci,
Prawie siebie
i swoich potrzeb
Nie dostrzegamy.

Tyle przecież mamy
Sobie do powiedzenia,
Przekonania, wyjaśnienia,
Zastanowienia, przemyślenia…

To wszystko daje
Nam wyjazd rowerem.
Wokół nas, zawsze
Piękny świat, którego
Na co dzień nie dostrzegamy.

Kochajmy rower
I nie dajmy,
Aby nam ktoś,
Tą radość odebrał.

   andrew 11.2021

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja tylko przedstawiłam konsekwencje ewentualnej bicyklowej rajzy

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Synowa mojej kumy, bardzo wysportowana, raz z rowerem grzmotnęła o krawędź chodnika. Miała "jedynie" wstrząs . A ilu nieostrożnych cyklistów rozjeżdża - i to na przejściach dla pieszych - przechodniów? Czesto mało mobilnych. 

Nikomu niczego nie można obrzydzać, ale entuzjazmować też się nie ma czym

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Bereniko, Twój  komentarz w samo sedno sytuacji tak poważnej  dla świata. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. :)))
    • mają w sobie tyle miejsca że echo uczy się tam chodzić na dwóch łapach ręce czyste bo rękawiczki pachną prochem i krwią martwych mówią pasja jakby pasja nie zostawiała sierści między zębami jakby nie trzeba było jej wypluwać nocą do zlewu rozcinają brzuchy jak korespondencję od Boga wpychają dłonie głęboko w parujące jeszcze trzewia żeby wyciągnąć stamtąd tęsknotę za czymś czego nigdy nie mieli wycinają jeszcze ciepłe serca żeby włożyć je sobie pod koszule i przez chwilę udawać przed lustrem że coś w nich bije poza strachem przed własnym cieniem celownik to okno na koniec świata w jakości 4k palec klika jak myszka w biurze wysyłając życie do kosza którego nie da się opróżnić idą do lasu jak do sklepu mięsnego bez ścian wybierają oczami to drży to się nada to ucieka będzie lepsze śmiech niesie się dalej niż strzał bo strzał jest krótki a śmiech ma długie paznokcie i skrobie nimi po korze aż do mięsa mówią regulacja jakby świat był zegarkiem a oni śliną smarowali tryby żeby ciszej umierało zajączek jeszcze biegnie jeszcze nie wie że już leży na talerzu zrobionym z opowieści srebrne sztućce dzwonią o kości jak dzwony na trwogę dzieci liżą talerze czyste od pytań bo ojciec przyniósł las w reklamówce pokrojony tak drobno by sumienie nie mogło się zadławić sarenka patrzy tym swoim bezużytecznym spojrzeniem które nie umie nienawidzić które nie zna słowa dlaczego to ich najbardziej boli więc uczą ją krwi która pachnie jak niedziela jak rosół z poczucia winy gotowany na wolnym ogniu wracają dumni niosą śmierć jak dyplom jak świadectwo z czerwonym paskiem znikania gładzą stygnącą sierść jak policzki własnych żon całują mokre nosy zapominając o zapachu rozkładu bo to jedyna miłość na jaką ich stać miłość która nie oddycha i nie prosi o więcej wieszają głowy na ścianach jak trofea z własnej ciszy szklane oczy jeleni stają się kamerami monitoringu ich pustki żeby pilnowały by w salonie nigdy nie zabrakło przeciągu od kul kładą martwe sarny do łóżek zamiast dzieci przykrywają je kocem milczenia i szepczą do uciętych uszu że jutro znowu kupią im śmierć na raty bo tylko w tym chłodzie czują się jak bogowie pokazują zdjęcia uśmiechnięci obok tego co już nie oddycha pozują z własnym brakiem a to tylko oni rozmnożeni w nicości aż po horyzont który nie ma gdzie się schować bo trzeba mieć w sobie bardzo dużo miejsca żeby zmieścić brak serca żeby go nie usłyszeć i jeszcze nazwać to hobby          
    • @hollow man i @Magdalena dziękuję za collabo ;) Różnorodność jest piękna :) @violetta @hania kluseczka @iwonaroma @bazyl_prost @[email protected] @Leszczym @huzarc @vioara stelelor @Wiechu J. K. @lena2_ @KOBIETA @Myszolak Dziękujemy za zatrzymanie się i głos w dyskusji :) Pozdrawiam!
    • @Berenika97 O no właśnie, ta autentyczność :) Jak pozostać autentycznym gdy każda chwila jest prawdziwa ale już zaraz przedawniona… Dziękuję! :)
    • @Jacek_Suchowicz  Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam.    Więc krzyczmy głośniej, by zagłuszyć pustkę, sprzedając światu swe sny na wagę,   A ten, kto patrzy, też szuka schronienia, w cudzym dramacie topiąc swe braki,   i tak płyniemy - bez zrozumienia, jak w gęstej mgle zagubione ptaki.       @LessLove @Omagamoga @Poezja to życie @Radosław   Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...