Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak wiele czytałem o ludzkim cierpieniu

tak mnóstwo depresji w smutnych statystykach

powoli brakuje ludzi, którzy mogliby zachorować

na choroby narzekające nieustannie na wakat

 

Tyle ran, bólu, wszędzie się o nim mówi

lecz gdy wychodzę na ulicę

wszyscy uśmiechnięci

zadowoleni

spełnieni

gdzie więc

przeklinający dzień swych narodzin?

 

Czy dostali od kogoś szlaban na spacer?

A może zamyka się ich w miejscu nieznanym?

Czy pracują gdzieś w ciemności z dala od ludzi?

Spotykają się w gettach, gdy zapada zmrok?

A może są fikcją i ja tylko cierpię?

Opublikowano (edytowane)

Zostali, bo są w szpitalach, lub nie mogą chodzić przez chorobę, czy ułomność. To są ci prawdziwi cierpiący, reszta ma takie choroby powiedzmy lajtowe, personalne rozkminy itp. i jak wychodzi słońce, zje ciastko, czy wypija setkę, to przechodzi. Sorry za szczerość. 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@GrumpyElf Jestem tego świadom. Sam nie raz ostatkami sił manipulowałem grymasami swojej tworzy, aby stworzyć chociażby cień uśmiechu.

 

Z doświadczenia wiem, że boimy się, że ludzie nas nie zaakceptują, gdy zdejmiemy maski, gdy okażemy naszą słabość, bylejakość, zmęczenie. Ale dojrzałe osoby zareagują na zdjęcie masek wręcz odwrotnie - na ogół wtedy relacja się pogłębia.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Czarek Płatak A ja tak sobie wiem. W trudniejszych chwilach wyjście z domu było naprawdę sporym przedsięwzięciem. Wszystko poza czterema ścianami domu wydawało się straszne, niepokojące. Człowiek w depresji jest jak połączenie hiperrefleksyjnego starca z zalęknionym dzieckiem. Ooo! Ale mi się to porównanie spodobało. Zrobię z tego miniaturę. ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk dziękuję za tę ocenę. Tak mi w "duszy grała", gdy pisałam ten tekst. Powstała już jakiś czas temu.  Współpraca świetna.  Uściski🪻  
    • Czasami upijam się,i jest mi obojętne Co wprowadza mnie w rausz Czy to słowa co zmieniają świat Kobiety co kochają do rana Alkohol co bruździ mòzg Jest fajnie przez chwilę Być w Innym świecie Świecie innym..... świecie? Aż tak innym? Czy to to tylko chora wyobraźnia.   
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Łukasz Wiesław Jasiński... pierwsza i druga  strofka bardzo ładne i od razu słyszę "Jaskółkę" Stana Borysa. Ostatania.... słowo "środki".. trochę na "nie". Co do tytułu, z tego co pamiętam... czy nie powinno być.. il giorno doppo giorno.. (?) doppo, wg mnie, dwa "p". Ogólnie, plus.    
    • @Benjamin Artur   Piękny wiersz!  Widzę w nim paradoks młodości - z jednej strony pełnia życia i "usta jak jagody", a z drugiej gorycz i poczucie, że nic nie wychodzi. Świetna puenta!       
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Co do tematu Palestyny, tego co zrobił i powiedział pan Poseł Grzegorz Braun - pełna zgoda, ale dlaczego pan KŁAMIE, że pan Prezydent dr Karol Nawrocki milczał (a raczej jego Kancelaria, bo tym protokołem dyplomatycznym jest to załatwiane)? Wie pan, że w prosty sposób MOŻNA TO wszystko zweryfikować w internecie, prawda? Próbuje pan zakłamać rzeczywistość dla określonych celów (np. politycznych)? Skoro wypowiadamy się tutaj -na neutralnym jak zakładam gruncie- to piszmy jak jest, a nie wymyślajmy bzdury jak pan. A zauważył pan może postawę pana premiera? Dlaczego o nim pan nic nie wspomina? Co do późniejszych pana wypowiedzi i słów, które pan przytacza: "Liberum veto" to synonim zapaści Polski i jej późniejszych rozbiorów - więc niezależnie w jakim kontekście je pan tutaj pisze, uważam że są dalece nie na miejscu i znacznie kontrastują z pana wierszem. Późniejsze pana wypowiedzi sprawiają, że odechciewa mi się zarówno komentować, jak i pozytywnie oceniać tego co pan napisze, bo niewiadomo, w którym kierunku pan to wykorzysta.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...