Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

złość irytacja gniew sia la la la
wesołe zwrotki dobre na wszystko
słodka melodia co gra mi w głowie
brzmi jak symfonia lania po pyskach

amok frustracja żal siubi dubi
zmysły mi koi refren radosny
gdy tańcząc lekko jak motyl stąpam
w kojącym rytmie łamanych kości

furia psychoza szał tiru riru
deszcz nutek nerwy ze mnie spłukuje
chociaż bym wolał cieplutką kąpiel
we krwi tych co mi zaszli za skórę

 

Opublikowano

Witam - niech sie boją ci co się narazili - dobry tekst - 

                                                                                              Pozdr.

                                                                                          

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar Dzięki wielkie! Jestem bardzo opanowanym człowiekiem, przysięgam! Ale kiedyś zdarzyło mi się, że klientka w pracy doprowadziła mnie do takiej frustracji, że musiałem sobie jakoś ulżyć - tak powstał ten wiersz, to jest moje katharsis ;D

@Marek.zak1 To tylko pozornie lekka forma! W rzeczywistości to rozpaczliwa próba obrócenia napiętych nerwów w żart ;>

Dzięki za odwiedziny!

Opublikowano

@Antoine W A po kąpieli założyć monokl, satynowy szlafrok i zapalić cygaro

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękóweczka!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...