Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Nata_Kruk Opublikowano 19 Października 2020 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 19 Października 2020 od czasu do czasu przelewam ciszę i wracam na ścieżki zastawione parawanem jesieni gdzie nawet najwątlejszy motyl odradza się kreśląc czułkami przymgloną postać w takiej chwili obmyślam list którego nigdy nie wyślę adresat odszedł w nieznanym kierunku a może bywa obok i zagarnia ślady które zostawiam na prostokącie ziemi chciałabym częściej październik 2020 13
Bogdan Brzozka Opublikowano 19 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2020 Myślę, że wielu z nas drepcze od czasu do czasu takimi ścieżkami jak Ty Nata Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przymgloną, ale jednocześnie jakże wyrazista w naszych wspomnieniach, prawda? A może jej nigdy nie było, może jest wyidealizowanym obrazem naszej wyobraźni? Piękny wiersz, pozdrawiam serdecznie :)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 19 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Motyle kreślą ulotność życia i przetykają ją kolorami a potem zdobią słoneczne hafty szydełkowane ich skrzydełkami. Pozdrawiam 1
Nata_Kruk Opublikowano 20 Października 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 (edytowane) Dag ... ładnie to określiłaś, dziękuję szczególnie za.. przestrzeń określoną.. :) Kocie ... :) fajnie, że choć 'coś' spodobało się. Bogdanie B ... tak, wielu z nas drepcze, tego jestem pewna, dlatego taki tytuł. Te przymglone postacie, jeśli ważne dla nas, pomimo zamgleń są wyraziste. Sylwestrze L ... szkoda, że tak bez słowa, niemniej.. dzięki za czytanie. Zostawiam dla Was, pozdrowienie. Edytowane 20 Października 2020 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czasami słowa są zbędne. Pozdrawiam
Gość Radosław Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 Intymny wiersz, który stawia mnie tuż przy PL w jego wspomnieniach. Podoba mi się zestawienie treści z tytułem. Naprowadza, ale daje pewną swobodę w interpretacji. Pozdrawiam.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 a cóż Ci napisać mogę: obraz malujesz słowami dziś się rozlały wspomnienia w ciszy żyjące latami Pozdrawiam
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 (edytowane) Witam - wiersz na czasie pora idealna na takie sentymenty. Miłego życzę. Edytowane 20 Października 2020 przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji) 1
Nata_Kruk Opublikowano 20 Października 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 Radosław ... to starałam się uzyskać, nieco naprowadzić Czytelnika, jednocześnie zostawiając pewną swobodę interpretacji. Dziękuję za komentarz... :) Tak Wladku ... to idealna pora na tego typu wiersze. Miłego i Tobie... :) Sylwestrze .. "czasami słowa są zbędne" .. ehh.. czaasaami tak, ale chyba większość na nie czeka... :) Varu Vaeri ... oraz Leno2 ... dziękuję i Wam za 'akcent' pod treścią. Pozdrawiam Gości.
Pan Ropuch Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 @Nata_Kruk Lubię czytam i wracam raz po raz. Pozdrawiam Pan Ropuch
Nata_Kruk Opublikowano 20 Października 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i o te hafty ciągle zabiegam kolorów szukam choć wokół szaro na szczęście jesień po lecie przyszła oplata myśli motylobraniem taki to czas by wspomnienia rozlać zapleść je w ciszę napić się kawy albo najlepiej album rozłożyć poskładać myśli między stronami Henryku Jacku ... urocze komentarze... :) dziękuję za nie. Panie Ropuchu .. wracaj, wracaj... :) Pozdrawiam 'trójeczkę'. 3
Tomasz Kucina Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 Podoba mi się w twoim wierszu „zainstalowanie” → motyla. Wiersz jesienny, listopadowy, więc trochę sobie wyobrażam, że dotyczy tematów psychologii duszy, a dokładniej relacji Peel'ki z sekretnym imperatywem wspomnienia. To jakby opis tej relacji, bardzo subiektywnej. KTOŚ kto odszedł, KTOŚ WAŻNY, zawłaszcza ten „prostokąt ziemi” po którym porusza się Peel'ka - mniemam że Ty – autorka wiersza, KTOŚ „zagarnia te ślady” jej stóp - może opadającymi liśćmi?, może podmuchem wiatru?, może ulewnym deszczem? – zaciera pamięć. A w zasadzie to nie zaciera, ale zawiadamia inwazyjnie – subiektywnym życiem kobiety. Ten „motyl najwątlejszy” - (o którym wspominam na początku komentarza) --> jest więc dla mnie jako czytelnika – SUBSTYTUTEM tej wrażliwości pamięciowej, motyl to ulotność, kruchość, sezonowość, więc przemijalność, duchowość, potrzeba pamięci, → tym bardziej motyl usytuowany w obiektywnej jesieni, jakby znalazł się w innym wymiarze bytu, bo jesień dla motyla to → to już jakby czyściec jego systemu orientacji i życia. Ten motyl mentalnie staje się → symbolicznym dreszczem tej Osoby która odeszła → która żyje w pamięci autorki → twojej pamięci Nata. I tak ja sobie subiektywnie czytam twój wiersz. Super. Pozdrawiam Nata.
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za takie puzzle nie można Cię nie lubić. Pozdrawiam
jazzkółka Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 @Nata_Kruk Ładnie. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli mogę o coś zapytać - co myślisz o zamianie "zagarnia ślady" na "*zaciera" w przedostatnim wersie i przerobieniu następującego dwuwersu tak, by zlikwidować rym (o różnym akcencie): "zastawione parawanem jesieni gdzie nawet najwątlejszy motyl odradza się"?
Natuskaa Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 Parawan stwarza wrażenie warunków polowych (czegoś bardzo nietrwałego, średnio bezpiecznego) ale fajnie mu jest i z tytułem i z puentą. Jest nad czym pomyśleć. Pozdrawiam :)
duszka Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Opisujesz dla mnie w tym wierszu najpiękniejsze zjawisko i działanie jesieni - obudzenie głębszych warstw naszego świata wewnętrznego i zapalenie w nim łagodnego, ciepłego światła podobnego do płomienia świecy... Jak zwykle intensywnie i zmysłowo :) Pozdrawiam.
M_arianne Opublikowano 20 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2020 (edytowane) @Nata_Kruk Motyl natchnienia jesienny w locie splata słowa w rymy... Pozdrawiam. Edytowane 20 Października 2020 przez Marianna- (wyświetl historię edycji)
Czarek Płatak Opublikowano 21 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2020 Odbieram ten wiersz trochę jak wspomnienie po kimś, kto odszedł tam, gdzie pójdziemy wszyscy. Może to ten prostokąt ziemi. Bardzo jesiennie, bardzo nostalgicznie, mgliście niemal. No i z podobaniem Pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 21 Października 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2020 Czarku P ... dobrze odbierasz, prostokąt ziemi, ale nie tylko (mam nadzieję) miał to dopowiedzieć. Cieszę się, że nostalgicznie dla Ciebie.. Marianno... :) no tak... zaleciał do mnie... To prawda.. Duszko .. nie wiem, jak na innych, ale na mnie jesień oddziałowuje, chyba w jakiś sposób 'lagodnieję' zapalając znicze na grobach. Dziękuję za... intensywnie. Natuskaa ... tak, parawan to coś nietrwałego, tak jak nietrwały bywa listopadpwy czas, zamyka się w corocznym cyklu obumierania. Jest także pewną 'kotarą', ozdobą tej chwili, a ja, o tej porze roku zawsze tam jestem i jest czas na zadumę. Andrzeju W ... fajnie, że właśnie za ten fragment mnie polubiłeś... ;) Bardzo Wam dziękuję za wejścia, ślę wszystkim pozdrowienie.
Nata_Kruk Opublikowano 21 Października 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2020 (edytowane) Tomaszu K.. czytasz bardzo dobrze, dokonałeś wręcz perfekcyjnej analizy wersów... jesień w tle, bo to piękny, wspominkowy czas dla wielu ludzi, dla mnie także. Idziemy do tych, których już nie ma... może nawet rozmawiamy z nimi. Początkowo myślałam o ćmie/ ćmach, ale motyl wygrał, bo to, jak piszesz, ulotność, przemijalność, dlatego właśnie "wleciał" w jesienną i już prawie listopadową zadumę. Bardzo dziękuję za tak rozbudowaną refleksję. Opal ... Dziękuję za.. ładnie.. oraz propozycję podmianki słowa. Można by, czemu nie, ale nie pasowałoby końcowe.. chciałabym częściej.. tzn. mnie by nie pasowało. Pisząc.. zagarnia.. wyobraziłam sobie wdzięczność Mamy, że bywam u niej, że pamiętam i że chciałabym częściej, ale odległość trochę komplikuje... Słyszysz 'tam' rym.? hmm.. głuchnę na 'starość'.. :( a...a ... ...przypomniałaś mi o utworze, który swego czasu 'tłukłam w domu' po kilkanaście razy na dobę, zresztą całą ich.płytę, bo jest świetna. Twoje czytanie pokazało mi drugą 'twarz' wiersza i dobrze. Niech Czytelnik kroczy po wersach, jak mu pasuje. Czy o starszej kobiecie.? i tak i nie... tutaj są dwie i zakładając, że jedna odwiedza drugą w czasie listopadowym, to różnica wieku była, ale z czasem zaciera się. Joachimie Burbank ... dziękuję za ślad. Wdzięczna Wam za zostawione słowa, ślę serdeczne pozdrowienie. Edytowane 22 Października 2020 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji) 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się