Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Postów

    3 609
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez Andrzej_Wojnowski

  1. @Marek.zak1 @violetta @.KOBIETA. @Berenika97 @Rafael Marius @Anastazja1 @wiersze_z_szuflady @Radosław Mareku Masz rację - nie chodzi o „jedną z wielu”, tylko o tę jedyną, przy której człowiek przestaje szukać dalej. Problem w tym, że często rozumiemy to dopiero wtedy, gdy drzwi już dawno się zamknęły. Pozdrawiam serdecznie. violetto Chyba właśnie o to chodzi -żeby choć raz naprawdę zdążyć się zakochać, zanim zacznie brakować czasu. Reszta to tylko głośniejsze lub cichsze wspomnienia. Pozdrawiam KOBIETO Dziękuję Tak, jedno serce w zupełności wystarczy - pod warunkiem, że człowiek nauczy się je w końcu dobrze trzymać i nie gubić po drodze. Bereniko97 Bardzo dziękuję za tak piękny i uważny komentarz. Chyba rzeczywiście najbardziej boli nie hałas samotności, tylko cisza mieszkania, które pamięta więcej niż człowiek chciałby pamiętać. Rafaele Marius Dziękuję Może dlatego, że tango i samotność od dawna dobrze się rozumieją - jedno i drugie lubi wracać nocą. Anastazjo 1 Tak skojarzenie z Marquezem było całkowicie zamierzone. A cytat, który przywołałaś, właściwie mógłby być mottem tego wiersza - bo czasem bardziej żyjemy tym, co pamiętamy, niż tym, co naprawdę się wydarzyło. wiersze z szuflady Dziękuję serdecznie. Chyba właśnie wtedy wiersz naprawdę zaczyna żyć - kiedy ktoś odnajduje w nim kawałek własnej historii. Pozdrawiam. Radosławie Dziękuję. Najbardziej cieszy mnie właśnie słowo „prawdziwy”, bo chyba tylko takie wiersze mają sens.
  2. @obywatel To nie chodzi o wstyd. To tylko gra liter. Będę się śmiał i komuś z Pekinu może być przykro . Pozdr.
  3. @obywatel Też mam córkę, też się martwię. Ostatnio kręci się obok niej chińczyk Sam Hui. Robi doktorat na AGH. Sam Hui to podobno po chińsku znaczy "wybitny" - nie wiem, nie znam się, ale sobie nie wyobrażam, że przedstawiam znajomym mojego zięcia mówiąc : " To Sam Hui" - partner/mąż mojej córki. Łatwo nie jest - stąd czasami w ramach terapii coś napiszę. Pozdrawiam
  4. @obywatel Masz rację. To byłaby szansa dla nas, ale jest problem. Watahy przystojnych, inteligentnych, młodych inżynierów z różnych egzotycznych krajów stanowią dla nas niewątpliwie konkurencję. I co zrobisz? Pozdr.
  5. Dużo pięknych kobiet spotkałem Widzę w lustrze Powraca sen Chciały długo miłość smakować Ja niestety Byłem na nie Miałem w głowie stare przysłowie „Na to zawsze będziesz miał czas” Jak wyszedłem na tym - nie powiem Co mam mówić -nie wiem już sam Dzisiaj nocą milczy mieszkanie Nawet whisky Straciła smak Tylko zegar chodzi uparcie Jakby szydził Że nie wiem wciąż jak Już nie szukam nowych zachwytów Nie chcę spojrzeń Na jeden bal Zrozumiałem trochę za późno Że się serca Nie dzieli na dwa Każda część to odrębny kawałek Moich marzeń I moich kłamstw A ja ciągle goniłem dalej Myśląc głupio Że wygrać się da Teraz czasem przy pustym oknie Widzę twarze Sprzed tylu lat I się boję, że kiedy odejdę Nikt nie powie „Zostań choć raz” Może jeszcze zdążę zrozumieć Że nie trzeba Mieć świata i gwiazd Że wystarczy przy jednej kobiecie Umieć zostać I przy niej trwać
  6. @hania kluseczka On tych zmarszczek nie zauważy. Mężczyźni są ślepi , zwłaszcza jak się zakochają. Taka natura.
  7. @Berenika97 Chyba masz rację. " Niech moc będzie z Tobą, a życie przygodą - przygodą miłosną"
  8. @Annna2 Jestem typowy samiec, tylko zamiast piosenek typu Zenek Martyniuk , słuchałem w młodości Cohena, Claptona , Simon & Garfunkel itp . I tyle . Cohen po polsku - Weź ten walc - YouTube
  9. @Charismafilos Niepokojący wiersz. Nagle okazuje się, że nie jest tylko o relacji, ale o samej tożsamości — o tym, jak bardzo potrzebujemy drugiego człowieka, żeby czuć, że naprawdę istniejemy. Tak to odbieram.
  10. @Czarek Płatak Super zakończenie „kiedy słońce nalewa mi się na samo dno oczu” To jest piękny obraz — miękki, spokojny, jakby po całym tym chaosie i bólu przychodzi moment wyciszenia. I znowu kot jako ktoś, kto to rozumie.
  11. @Czarek Płatak Też każdej tak mówię. ;)
  12. @Jacek_Suchowicz Bardzo trafne i życiowe. Nie chodzi już o tę kobietę, tylko o coś szerszego: idealizowanie ludzi, rozczarowanie rzeczywistością i to, że wyobrażenie bywa piękniejsze niż prawda. pozdr.
  13. @Alicja_Wysocka "gonisz za groszem prawie w mękach, znajdujesz wreszcie ten ostatni bo, zaraz będzie rozebrana " Alu nie dziw się mężczyznom. Dziwny jest ten świat. Czy znasz nowoczesną wersję bajki o Czerwonym Kapturku. Jeżeli nie to podsyłam link. Bajka o Czerwonym Kapturku dla dorosłych - w słowiańskiej interpretacji (Slavic Folk Metal) pozdr
  14. To fakt mam trochę lat i dobrze wiem, czym jest czekanie. Miłość jak sen wraca co noc, ciągle śnię o niej. Już wiem takiej jak Ty ja nigdy już, nigdy nie znajdę. Od dziś po kres mych dni przy Tobie być o tym wciąż marzę. Miłość to dar, który Bóg dał, więc uczmy się jej nie zmarnować. Bo warto żyć, warto też śnić, warto jest kogoś naprawdę kochać. Więc chodź, nie pytaj już, czy starczy nam serca i wiary. Bo ja mam trochę lat, ale przy Tobie wciąż będę młody.
  15. @Jacek_Suchowicz Dziękuję. Moim zdaniem to nie jest „tylko semantyka”. Czasami jedno słowo przesuwa człowieka w zupełnie inne miejsce. „Wierzę” może jeszcze być drogą, szukaniem, zmaganiem, walką itp. … „ Wiem” brzmi jak odpowiedzialność – i dlatego boli, bo trudniej wtedy schować się za wątpliwość. Ja wyznaję starą zasadę: „Hoc scio: me nihil scire.” A z wiarą – wierzę tylko sobie . Pozdrawiam Niech moc będzie z Tobą A życie przygodą
  16. @Poet Ka Bardziej gra słów układanka , niż klasyczne wyznanie. Powtarzanie tych samych pojęć działa jak obracanie jednego kryształu: z każdej strony widać podobne światło, ale trochę inaczej. Wiersz ma w sobie rytm mantry i próbę uchwycenia czegoś, co wymyka się zwykłemu zdaniu. Przeczytałem z przyjemnością.
  17. @Jacek_Suchowicz Masz rację. Lepiej domknąć to prościej i logicznej „Wiem” jest mocniejsze niż „wierzę” i bardziej zobowiązuje. „Wierzę” zostawia przestrzeń na tajemnicę , zaufanie i drogę. „Wiem” brzmi jak coś przyjętego za pewnik . Może właśnie dlatego Twoje rozróżnienie jest ciekawe. Bo jeśli człowiek mówi nie tylko:” wierzę , że jest Bóg”, ale „wiem, że jest Bóg” , to podnosi sobie poprzeczkę. Wtedy nie chodzi już o samą deklarację, tylko o konsekwencje życia wobec tego, co uznaje się za prawdę.
  18. @Leszek Piotr Laskowski Wiersz z rozmachem. Próbuje uchwycić historię w szerszej perspektywie. Czuję w nim szacunek do przeszłości i tęsknotę za porządkiem wartości. Ja jednak mam zdanie odrębne, zwłaszcza jeśli chodzi o ten moment gloryfikacji szlachty. Dlatego czytam ten wiersz trochę jak opowieść o micie, który warto znać, ale też warto go czasem odczarować, żeby zobaczyć jak było naprawdę. Pozdr. Andrzej Wojnowski – herbu Rogala
  19. @Marek.zak1 Dzięki Marku. Zainspirowałeś. Jutro wyciągam rower z piwnicy i jadę nad morze - chyba już czas. Kilometrów co prawda 20+ , ale dla starego diesla 60+ to żaden problem. pozdr.
  20. @Jacek_Suchowicz Wydaje mi się że podmiot liryczny nie ma problemu z wiarą , a z samym słowem „wiara”. W wierszu nie odchodzi od wiary , tylko krąży blisko jej środka. To co mówi , to raczej jak pewność niż brak – tylko nie chce nazwać tego w ten sposób. Dla jednych wierzę , dla innych wiem. pozdr.
  21. @Poet Ka Obrazowo – zatrzymałaś ruch świata w kilku migawkach. Zestawiłaś sacrum z codziennością: cheruby ściągnięte grawitacją na ziemię i zaraz potem ta wiosenna , żywa materia. pozdr.
  22. @violetta Zmysłowy, nasycony emocją. Obraz „ gdy machasz morzem” od razu uruchamia wyobraźnię . Nawet tak prostych modeli jak ja. Czyli trafia pod strzechy. Pozdr.
  23. @beta_b Dzięki. Literówki poprawię. A co do tekstu- chyba masz rację - najlepiej, żeby wolność nie była tylko w sferze marzeń. Może maj właśnie po to przychodzi, żeby nam o tym przypomnieć - że czasem wystarczy jeden krok, żeby coś z tych marzeń stało się zwyczajne i prawdziwe. Bo najpiękniej jest wtedy, gdy wiatr nie tylko symbolizuje wolność… ale naprawdę ją przynosi. Pozdr.
  24. Przyszedł maj cicho, bez zapowiedzi w dłoniach niósł zapach i światło nadziei Jedną ręką odgarnął włosy z mojej twarzy a drugą rozsypał kwiaty starych marzeń Przyszedł maj i coś we mnie drgnęło jakby zimno straciło znaczenie Gdy wypuścił ptaki z ukrytej kieszeni cicho szepnął „te ptaki spełniają marzenia” Kika snów na ziemi rozłożył takich zwyczajnych, aż byłem zdziwiony „Weź je ze sobą nie bój się tych dróg, na końcu jednej odnajdziesz swój dom” Potem się uśmiechnął jak złodziej co jednym spojrzeniem okrada duszę Maj pachnący nadzieją i bzem i szaleństwem i cichym „że muszę”
  25. @Berenika97 Oszczędnie, ale trafnie. Wiersz buduje nastrój niedomknięcia i ulotności. Tak go odbieram.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...