agnieszka wawrzyniak Opublikowano 12 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taaak - ja już zdążyłem poznać prymitywny gust laika amatora w kwestii piękna i poprawności gniotów aŁtorki warzywniak i mnie jedynie szlak może trafiać, że znowu "ktoś" (monotematyczne) grzebie w cudzych upodobaniach i odbiorze mnie osobiście wali to, czy ktoś widzi w gniocie erotyk, czy przełomowe, industrialne dzieło i zawsze mnie wkurwia biblijny grom: "ludzie, czy wy tego nie widzicie?!"....................jedynie słusznego punktu widzenia i "nadwrażliwości" - to jest chore ...panie ( cienki) jakiś tam, ten "'szlak "" jakoś pana za słabo ...""wali "" a to przecież nie kto inny ...tylko niejaki byle jaki Mit...ho...tyn czy raczej Mithomann jast autorem gniotów największych a przynajmniej wiodących.. To pan jesteś chory na nienawiść do wszystkiego co inne i nie mieści się w pańskim ograniczionym móżdżku. Nikt nie twierdzi , że to jest przełomowe dzieło ani dzieło, napisałam , że to jest dobry wiersz....a pod nim zwyczajne czepialstwo i nic więcej. No tak, ale to zrozumie średnio rozgarnięty ktoś, pierwszemu ""erudycie "" ( ? ) ( wg. Mithotyna ) na forum, trudno to przychodzi i to pan jesteś ""ałtorem"" jedynego słusznego punktu widzenia i chorej "'nadwrażliwości "" ! Nie kto inny... bez poważania. agnieszka wawrzyniak ...z małej... Mam dużą tolerancję, jeżeli chodzi o "maltretowanie" tekstu literackiego (lub krytycznego), kiedy jednak maltretowanie dotyka osoby autora, komentatora lub czytelnika, tolerancja staje się zerowa. Albo szanowni adwersarze zmienią język i obszar aktywności (warzywniak, Mithomann), albo zafunduję im czasowy urlop, z przeznaczeniem na refleksję... Mam dziwne przeczucie, że panu M. nic się nie stanie...wszak nie takie rzeczy tu wypisywał.. natomiast ja owszem, na urlop chętnie się wybiorę...tylko Drogi Panie A. B. Niech Pan nie myśli, że zadwoli mnie byle Kretą albo Cyprem czy innym Egiptem.. ;-)) Elbrus mi się śni...;-))
andrzej_barycz Opublikowano 12 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Andrzeju gdzie w tym jest erotyk? sam tytuł przeraża... i jakby co to ja za drzwiami z numerkiem... przed chwilą dowiedziałam się że, rękę podaje się przy kawie, nie wiem dlaczego uczono mnie inaczej ale wiem że, przed snem doskonale smakuje truskawka w śmietanie... Gdzie jest erotyk ? Zaskoczę panią ;) - w każdym kolejnym słowie wiersza, otwierającym najsubtelniejszą, najpiękniejszą (i niestety bezpowrotnie traconą) przestrzeń "pomiędzy/ przed/ gdyby"... Tytuł nie wzbudziłby w pani przerażenia, gdyby łaskawie połączyła go pani z pierwszym wersem : poczekaj na mnie za drzwiami Bo kiedy już wejdziesz Jest w tym (niezgrabne i rozczulające) pragnienie i obawa, zaproszenie i przekora, zabawa i deklaracja, wszystko to, co skutkuje "motylami w brzuchu". Pani numerkowo - truskawkowe dygresje świadczą o tym, że przeszła pani "obok" wiersza. Pewnym pocieszeniem może być to, że nie jest pani w tym osamotniona... ;) poczekam za drzwiami. nie mam zamiaru się potykać o bałagan jaki panuje u peelki. siadając do stołu czułabym się nieswojo. nie byłabym tym kim jestem... w takich warunkach trudno o romantyzm... czytając wnikam w treść, więc nie ma mowy o przejściu obok. na deser (...) mogę sobie pozwolić wtedy gdy wokół panuje porządek, nie ma tego nie "pieprzmy się gdzie popadnie"... może w stosie książek... nie przekona mnie pan. "nie mam zamiaru się potykać o bałagan...w takich warunkach trudno o romantyzm" Nie wierzę.... :) Do głowy by mi nie przyszło, że "bałagan" w wierszu można potraktować dosłownie. Droga pani, owszem, walizki zagracają wnętrze, ale jest to " wnętrze wewnętrzne", szkic autoportretu... "Potknięcie", to zwykły niepokój związany z poznawaniem siebie i potrzebą akceptacji...
andrzej_barycz Opublikowano 12 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pan się zaciął, czy popadł w argumentacyjną czkawkę, przypominającą histeryczne tupanie nogami ? ;)
andrzej_barycz Opublikowano 12 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Kłótnie" nad wierszem nadają sens istnieniu portali literackich. Bez nich forum przypomina wyblakłą tablicę lirycznych ogłoszeń... :)
andrzej_barycz Opublikowano 12 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taaak - ja już zdążyłem poznać prymitywny gust laika amatora w kwestii piękna i poprawności gniotów aŁtorki warzywniak i mnie jedynie szlak może trafiać, że znowu "ktoś" (monotematyczne) grzebie w cudzych upodobaniach i odbiorze mnie osobiście wali to, czy ktoś widzi w gniocie erotyk, czy przełomowe, industrialne dzieło i zawsze mnie wkurwia biblijny grom: "ludzie, czy wy tego nie widzicie?!"....................jedynie słusznego punktu widzenia i "nadwrażliwości" - to jest chore ...panie ( cienki) jakiś tam, ten "'szlak "" jakoś pana za słabo ...""wali "" a to przecież nie kto inny ...tylko niejaki byle jaki Mit...ho...tyn czy raczej Mithomann jast autorem gniotów największych a przynajmniej wiodących.. To pan jesteś chory na nienawiść do wszystkiego co inne i nie mieści się w pańskim ograniczionym móżdżku. Nikt nie twierdzi , że to jest przełomowe dzieło ani dzieło, napisałam , że to jest dobry wiersz....a pod nim zwyczajne czepialstwo i nic więcej. No tak, ale to zrozumie średnio rozgarnięty ktoś, pierwszemu ""erudycie "" ( ? ) ( wg. Mithotyna ) na forum, trudno to przychodzi i to pan jesteś ""ałtorem"" jedynego słusznego punktu widzenia i chorej "'nadwrażliwości "" ! Nie kto inny... bez poważania. agnieszka wawrzyniak ...z małej... Mam dużą tolerancję, jeżeli chodzi o "maltretowanie" tekstu literackiego (lub krytycznego), kiedy jednak maltretowanie dotyka osoby autora, komentatora lub czytelnika, tolerancja staje się zerowa. Albo szanowni adwersarze zmienią język i obszar aktywności (warzywniak, Mithomann), albo zafunduję im czasowy urlop, z przeznaczeniem na refleksję... Mam dziwne przeczucie, że panu M. nic się nie stanie...wszak nie takie rzeczy tu wypisywał.. natomiast ja owszem, na urlop chętnie się wybiorę...tylko Drogi Panie A. B. Niech Pan nie myśli, że zadwoli mnie byle Kretą albo Cyprem czy innym Egiptem.. ;-)) Elbrus mi się śni...;-)) Nie będę pani budził... ;)
Jolanta_S. Opublikowano 12 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Andrzeju gdzie w tym jest erotyk? sam tytuł przeraża... i jakby co to ja za drzwiami z numerkiem... przed chwilą dowiedziałam się że, rękę podaje się przy kawie, nie wiem dlaczego uczono mnie inaczej ale wiem że, przed snem doskonale smakuje truskawka w śmietanie... Gdzie jest erotyk ? Zaskoczę panią ;) - w każdym kolejnym słowie wiersza, otwierającym najsubtelniejszą, najpiękniejszą (i niestety bezpowrotnie traconą) przestrzeń "pomiędzy/ przed/ gdyby"... Tytuł nie wzbudziłby w pani przerażenia, gdyby łaskawie połączyła go pani z pierwszym wersem : poczekaj na mnie za drzwiami Bo kiedy już wejdziesz Jest w tym (niezgrabne i rozczulające) pragnienie i obawa, zaproszenie i przekora, zabawa i deklaracja, wszystko to, co skutkuje "motylami w brzuchu". Pani numerkowo - truskawkowe dygresje świadczą o tym, że przeszła pani "obok" wiersza. Pewnym pocieszeniem może być to, że nie jest pani w tym osamotniona... ;) poczekam za drzwiami. nie mam zamiaru się potykać o bałagan jaki panuje u peelki. siadając do stołu czułabym się nieswojo. nie byłabym tym kim jestem... w takich warunkach trudno o romantyzm... czytając wnikam w treść, więc nie ma mowy o przejściu obok. na deser (...) mogę sobie pozwolić wtedy gdy wokół panuje porządek, nie ma tego nie "pieprzmy się gdzie popadnie"... może w stosie książek... nie przekona mnie pan. "nie mam zamiaru się potykać o bałagan...w takich warunkach trudno o romantyzm" Nie wierzę.... :) Do głowy by mi nie przyszło, że "bałagan" w wierszu można potraktować dosłownie. Droga pani, owszem, walizki zagracają wnętrze, ale jest to " wnętrze wewnętrzne", szkic autoportretu... "Potknięcie", to zwykły niepokój związany z poznawaniem siebie i potrzebą akceptacji... można nazwać to szkicem. "szkic autoportretu" ale kto by chciał taką peelkę - wiem, że pan chętnie. cóż to sprawa gustu, mój jest na szczęście inny i nie jestem w tym jak pan pisał "osamotniona". romantyczny autoportret peelki w pana oczach - to jestem w stanie zrozumieć. chwilowe zauroczenie - poczekam aż ochłonie... do miłego :)
Bachencja_S. Opublikowano 12 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2013 :) LadyC, dawno tego nie było. Gratulacje. To forum jednak żyje. Pozdrawiam i obiecuję czytać następne wiersze.
al_meriusz Opublikowano 13 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. moim zdaniem to mógłby być dobry wiersz, gdyby nie słaba puenta wiersz w obecnej formie wytwarza klimat niepewności - też odnośnie samego podmiotu (pomimo albo właśnie z powodu dużego bagażu doświadczeń); może ów niepokój bierze się stąd, że jednocześnie autorka sugeruje konieczność zakończenia jakiegoś etapu w życiu protagonistki i szansę oraz wolę pójścia dalej - może z nowym partnerem (puenta) niestety zabrakło pomysłu na silne zakończenie - trzecia strofa jest według mnie jego nazbyt kruchym surogatem ps myślę, że uwaga agnieszki wawrzyniak: 'ten drugi Jazz chyba zbędny' jest słuszna podobnie jak mr.żubr uważam, że 'Zapatrzę cię.' i 'Zapatrzę się.' tchnie efekciarstwem; może 'zapatrzymy się' ? w ostatnim wersie przecinek (nawet jeśli gramatycznie poprawny) niepotrzebnie dodatkowo osłabia puentę
LadyC Opublikowano 13 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. moim zdaniem to mógłby być dobry wiersz, gdyby nie słaba puenta wiersz w obecnej formie wytwarza klimat niepewności - też odnośnie samego podmiotu (pomimo albo właśnie z powodu dużego bagażu doświadczeń); może ów niepokój bierze się stąd, że jednocześnie autorka sugeruje konieczność zakończenia jakiegoś etapu w życiu protagonistki i szansę oraz wolę pójścia dalej - może z nowym partnerem (puenta) niestety zabrakło pomysłu na silne zakończenie - trzecia strofa jest według mnie jego nazbyt kruchym surogatem ps myślę, że uwaga agnieszki wawrzyniak: 'ten drugi Jazz chyba zbędny' jest słuszna podobnie jak mr.żubr uważam, że 'Zapatrzę cię.' i 'Zapatrzę się.' tchnie efekciarstwem; może 'zapatrzymy się' ? w ostatnim wersie przecinek (nawet jeśli gramatycznie poprawny) niepotrzebnie dodatkowo osłabia puentę Oj! Dyskusja wrze, a autorka nieobecna. Już jestem i nadrabiam zaległości. el meriusz - zasadne uwagi co do puenty jazz, przecinek i zapatrzenie muszę przemyśleć wielkie dzięki za uwagi
LadyC Opublikowano 13 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I to ku wielkiemu zaskoczeniu samej autorki, wszak dyskusja dzieję się pod moją nieobecność :) Z wcześniejszą uwagą co do tekstu się zgadzam. Trochę 'ogórkowy' jest ale nawet LadyC popełnia czasem banalne teksty. Jakoś tak mnie naszło. Wkleiłam, nie spodziewając się wielkiego odzewu Człowiek nie zna dnia ani godziny :))) Poprawię się
LadyC Opublikowano 13 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Andrzeju gdzie w tym jest erotyk? sam tytuł przeraża... i jakby co to ja za drzwiami z numerkiem... przed chwilą dowiedziałam się że, rękę podaje się przy kawie, nie wiem dlaczego uczono mnie inaczej ale wiem że, przed snem doskonale smakuje truskawka w śmietanie... Gdzie jest erotyk ? Zaskoczę panią ;) - w każdym kolejnym słowie wiersza, otwierającym najsubtelniejszą, najpiękniejszą (i niestety bezpowrotnie traconą) przestrzeń "pomiędzy/ przed/ gdyby"... Tytuł nie wzbudziłby w pani przerażenia, gdyby łaskawie połączyła go pani z pierwszym wersem : poczekaj na mnie za drzwiami Bo kiedy już wejdziesz Jest w tym (niezgrabne i rozczulające) pragnienie i obawa, zaproszenie i przekora, zabawa i deklaracja, wszystko to, co skutkuje "motylami w brzuchu". Pani numerkowo - truskawkowe dygresje świadczą o tym, że przeszła pani "obok" wiersza. Pewnym pocieszeniem może być to, że nie jest pani w tym osamotniona... ;) poczekam za drzwiami. nie mam zamiaru się potykać o bałagan jaki panuje u peelki. siadając do stołu czułabym się nieswojo. nie byłabym tym kim jestem... w takich warunkach trudno o romantyzm... czytając wnikam w treść, więc nie ma mowy o przejściu obok. na deser (...) mogę sobie pozwolić wtedy gdy wokół panuje porządek, nie ma tego nie "pieprzmy się gdzie popadnie"... może w stosie książek... nie przekona mnie pan. "nie mam zamiaru się potykać o bałagan...w takich warunkach trudno o romantyzm" Nie wierzę.... :) Do głowy by mi nie przyszło, że "bałagan" w wierszu można potraktować dosłownie. Droga pani, owszem, walizki zagracają wnętrze, ale jest to " wnętrze wewnętrzne", szkic autoportretu... "Potknięcie", to zwykły niepokój związany z poznawaniem siebie i potrzebą akceptacji... można nazwać to szkicem. "szkic autoportretu" ale kto by chciał taką peelkę - wiem, że pan chętnie. cóż to sprawa gustu, mój jest na szczęście inny i nie jestem w tym jak pan pisał "osamotniona". romantyczny autoportret peelki w pana oczach - to jestem w stanie zrozumieć. chwilowe zauroczenie - poczekam aż ochłonie... do miłego :) Autoportretem bym tego nie nazwała ;)) A abstrahując od wiersza ... pewna doza chaosu i bałaganu wewnętrznego charakteryzuje najciekawsze osobowości, charyzmatycznych bohaterów, ludzi, którzy mnie osobiście najbardziej pociągają. Uporządkowanie totalne tworzy poprawnych nudziarzy ;) Ale to kwestia gustu ... a jak wiadomo ...
LadyC Opublikowano 13 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Kłótnie" nad wierszem nadają sens istnieniu portali literackich. Bez nich forum przypomina wyblakłą tablicę lirycznych ogłoszeń... :) Amen. Dziękuję niniejszym za dyskusję.
LadyC Opublikowano 13 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taaak - ja już zdążyłem poznać prymitywny gust laika amatora w kwestii piękna i poprawności gniotów aŁtorki warzywniak i mnie jedynie szlak może trafiać, że znowu "ktoś" (monotematyczne) grzebie w cudzych upodobaniach i odbiorze mnie osobiście wali to, czy ktoś widzi w gniocie erotyk, czy przełomowe, industrialne dzieło i zawsze mnie wkurwia biblijny grom: "ludzie, czy wy tego nie widzicie?!"....................jedynie słusznego punktu widzenia i "nadwrażliwości" - to jest chore ...panie ( cienki) jakiś tam, ten "'szlak "" jakoś pana za słabo ...""wali "" a to przecież nie kto inny ...tylko niejaki byle jaki Mit...ho...tyn czy raczej Mithomann jast autorem gniotów największych a przynajmniej wiodących.. To pan jesteś chory na nienawiść do wszystkiego co inne i nie mieści się w pańskim ograniczionym móżdżku. Nikt nie twierdzi , że to jest przełomowe dzieło ani dzieło, napisałam , że to jest dobry wiersz....a pod nim zwyczajne czepialstwo i nic więcej. No tak, ale to zrozumie średnio rozgarnięty ktoś, pierwszemu ""erudycie "" ( ? ) ( wg. Mithotyna ) na forum, trudno to przychodzi i to pan jesteś ""ałtorem"" jedynego słusznego punktu widzenia i chorej "'nadwrażliwości "" ! Nie kto inny... bez poważania. agnieszka wawrzyniak ...z małej... Poczytałam całą dyskusję z uwagą. Jako autorka tworu nie zabiorę głosu w obronie, bo dzieło albo broni się samo, albo niewarte obrony. Wnioski wyciągam z opinii za, ale przede wszystkim przeciw. Pozdrawiam
Sebek..._ Opublikowano 14 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2013 taka kłótnia malownicza i o co wiersz jest po prostu ładny zastapiłbym tylko czymś biografię... i drugi jazz reszta jest śliczna, może puenta mogłabyb być lepsza, ale jest, jest ok pozdr.
Nata_Kruk Opublikowano 14 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2013 Wyciagam sobie z całości pewnien obrazek, ale nie bardzo mi wtrącenia o jazzie. Na pewno skusiłabym się na inną wersyfikację, ale wiesz, jak to jest z czytaniem... Pozdrawiam.
LadyC Opublikowano 14 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ano wiem. Każdy ma jakieś własne preferencje i to dobrze. U mnie jazz ... no to jest tak oczywiste, że jest, że trudno mi się go pozbyć, choć zasadnym by było, żeby tak. Puenta - będzie poprawiona jak tylko usiądę na chwilę dłuższą. Pozdr
LadyC Opublikowano 14 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję. Puenta będzie, obiecuję. Ale trzeba mi czasu, a nie mam w tej chwili (mam urlop :))) Pzdr
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 14 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2013 Wszedłem ,potknąłem się i chciałbym zostać. "Zamilczę cię" , "Zapatrzę cię"- robi klimat wśród bazgrołów ze świata Pawlikowskiej ( jej opowieści często pachną "deserem"). Kompozycji dopełnia tytuł: przewrotny ,kokieteryjny:) Świetne. Nie zalecam poprawek. pozdr
Mr._Żubr Opublikowano 14 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Uwielbiam w dyskusji, gdy ktoś wyważa otwarte drzwi ;) Jak pan myśli, co oznacza użyty przeze mnie zwrot, "sprywatyzowanie obiegowej erotyki" ? Pierwsza strofa : Panu wyraźnie nie podoba się peelka, co automatycznie przenosi pan na wiersz. Tekst byłby lepszy, gdyby panienka była w guście p. Żubra ? ;) Druga strofa : Jakieś przykłady symboli "bogatych z urodzenia", kojących zblazowanie literackiego bywalca ? ;) Symbolika stołu i kawy jest u pana wybitnie życzeniowa, podpięta pod tezę. To jedynie rekwizyty spełniające rolę "usługową" dla treści, kontekst dla emocji. Trzecia strofa : Gdybyż to miłość była tak prosta, jak ją pan chce widzieć i opierała się na wiedzy, i "wiedzeniu",sprawę załatwiłyby podręczniki, kursy i szkolenia... ;) Rozumiem, że wiersz jest zły, bo jest, co poświadcza pan swoim autorytetem. Kurde...nie działa...zupełnie nie wiem dlaczego ;) Peelka nawet wydawałaby mi się w moim guście, gdyby nie fakt, że "król, który musi przypominać, że jest królem, to marny król". Czuję tu w pierwszej strofie taki blogowy klimat - patrzcie na mnie, jestem fajna, bo... Nie wiem, czy tędy droga. Symbole? Wiem, że poezja to nie nauka, ale skłaniałbym się ku teorii, której mnie uczono. Mianowicie: symbole codzienności są fajne. Spoko. Bardzo. Ale - na litość - ile razy można czytać o kawie, nodze od krzesła i papierosie? Szukajmy czegoś nowego - nie wiem, ładowarka do komórki (mrużę oko)? Nie jest tak, że ten tekst jest do niczego - generuje jakiś tam nastrój, ale jest strasznie wtórny. Nie mówię, że to źle; wszak nie każdy musi mieć ambicję, by być wizjonerem i wskazywać nowe kierunki poezji.
LadyC Opublikowano 15 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2013 Panie Żubr - poczytałam uwagi i OK. Jak już pisałam, mam świadomość, że lotów wysokich tekst nie jest ale jednak dziwi mnie - dlaczego uważa Pan, że król przypomina, że jest królem? Jakby jazz czy Chanel, czy Pawlikowska to były jakieś mega wyróżniki. Ot taka już peelka jest, zakręcona, zafascynowana jazzem do przesady, itp Ale może ... może to się kojarzy z czymś nie z tej ziemi? Sama nie wiem. Dziwię się, ale to dla mnie typowe. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się