Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szczęście

 

Naukowe rozmowy,
siwe głowy,
ulatujące motyle
i tyle.

 

Życie na włosku
albo żale zapomniane.
Między tobą a mną wybieranie,
jakieś smutki niechciane
przytulam do ust.
Prawie umieram,
w słowa ubieram.

 

Rzęsami zamiatam
w zakątkach świata.
Jeszcze światło płonie
jak chorągiewka na wietrze,
klaszczą dziecka dłonie.
Nad ranem dogania,
wieczorem dopada,
zawisa i tkwi.
Szczęście mi się śni
po kres moich dni.

 

W wąwozie marzeń szum,
życzeń i zażaleń tłum
jak klej gęstnieje na skroni.
Kto mnie goni,
łzę uroni?
Święci patroni
bez zbroi i broni
skaczą listków zielenią.
Czy los mój odmienią,
duszę rozpromienią
wiosną i jesienią?

 

W kozi róg zagoniona,
nieszczęście
szczęściem
pokonam,
dokonam,
aż skonam.
Am En²

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...