Sen
-
Ostatnio w Warsztacie
-
Simon Tracy 966
Cylinder zastygł w bezruchu
a tuba zamilkła.
Tym razem nawet igła fonografu
zdawała się nie mieć ochoty
wracać na powierzchnię cylindra
po raz setny tej przeklętej nocy.
Obiecałem,
że pomogę w poszukiwaniach,
lecz po tym czego się tu dowiedziałem
i po tym co usłyszałem i zobaczyłem,
stwierdzam jasno,
choć z dozą
naprawdę przejmującej rozpaczy,
że mój nieodżałowany ojciec,
został pochłonięty w odmęty,
bezdennej paszczy szaleństwa.
Po czym uleciał w kompletny niebyt,
bagiennych wrzosowisk
północnej Szkocji.
Przeszukano cały dom
od piwnicy po strych.
Wszystkie pozostałe obejścia i budynki.
Studnie, staw
a nawet rozkopano
przydomowy ogródek
ze wspaniałymi krzewami piwonii
o które tak dbał.
Bardziej niż o jedyne dziecko.
Wszystko zaczęło się
gdy byłem jeszcze dzieckiem.
Ojciec był
szanowanym profesorem archeologii
na uniwersytecie oksfordzkim.
Był najlepszy w swoim fachu
i dzięki temu pozostawał w kontakcie
z najtęższymi umysłami
z całego świata.
Pamiętam doskonale zimowy poranek,
jakieś piętnaście lat wstecz.
Zakładałem szkolny mundurek
i z teczką w prawej dłoni
zmierzałem ku drzwiom domu.
Ojciec szedł za mną.
Trzymał mnie delikatnie za ramię,
tłumaczył mi że jeśli
nie zakończy
zaplanowanego wykładu na czas
to odbierze mnie ze szkoły
nasza sąsiadka panna Stevenson.
A jeśli wszystko zakończy się
zgodnie z planem
to obiecuję zabrać mnie
potem na łyżwy.
Nic nie poszło zgodnie z planem.
Otworzyłem drzwi i o mało co
nie zderzyłem się w nich
z ponurym, wysokim
i dość postawnym jegomościem
w szarym, długim,
dwurzędowym płaszczu
o prostym kroju.
Jego fason
nie był typowym dla wyspiarza
a raczej obywatela zbuntowanej kolonii.
Dziwny gość
otarł mnie ledwie wzrokiem
zza przyciemnianych, wąskich szkieł
i zwrócił się do mojego ojca.
Bardzo przepraszam
za tak nagłe najście
ale na uniwersytecie powiedziano mi,
że jest Pan
jeszcze w domu panie Fodden
a sprawa z którą przychodzę nie cierpi już zwłoki ponad to co nadłożyłem starając się dostarczyć Panu interesujące dokumenty, zapis z fonografu oraz przedziwny szczątek metalu, który
z pewnością pana zainteresuję.
Wyjął z płaszcza niewielkie opakowane szarym papierem zawiniątko
i wręczył je ojcu.
Nazywam się Peter Noyes
i jestem zastępcą profesora Clarka
na uniwersytecie Miscatonic w Arkham.
Myślę, że to Panu wiele wyjaśnia.
Profesor liczy na Pana pomoc
w tej sprawie.
Jeśli tak w istocie będzie
czekam na Pana
w dniu jutrzejszym w południe
na nabrzeżu numer dwa,
celem odbycia podróży
najpierw do Bostonu
a potem do Arkham.
Proszę pamiętać,
że nie ma czasu do stracenia.
Gwiazda czy też planeta,
powoli pojawia się
w naszych snach nieprawdaż?
Nie czekając na odpowiedź,
odwrócił się na pięcie i szybko
znikł za zakrętem skrzyżowania.
Ojciec nie tłumacząc niczego zaprowadził mnie do pani Stevenson
i nakazał jej
by zajęła się mną przez jakiś czas
bo czeka go długi
i pilny wyjazd do Bostonu.
Zostałem u niej długie lata.
A ojciec wrócił podobno kilka lat temu.
Nikt nie wiedział skąd ani po co.
Uważano go za zmarłego.
Zaginął gdzieś w lasach Nowej Anglii
razem z tym całym
Noyesem i Clarkiem.
Nadal gdzieś w szufladzie biurka
mam jego nekrolog
z jednej z gazet z Arkham.
Żył ale przypłacił to szaleństwem.
Nie widziałem go już nigdy później.
A teraz zaginął po raz wtóry.
Podobno planeta
znów nawiedzała go w snach.
Odebrałem telefon z policji
i obiecałem przybyć na miejsce
by jakkolwiek pomóc śledczym.
Bo sami nie rozumieli
w środek jak wielkiego szaleństwa
przyszło im wpaść i brnąć
dzięki zostawionym wszędzie przez ojca dokumentom i zapiskom.
Już ich pierwsze pytanie zdawało się idiotycznie niedorzeczne.
Czy mówi mi coś nazwa Yuggoth?
To miasteczko, osada czy może
jakaś kodowa nazwa
jakiejś świątyni czy wykopalisk?
Znaleźli pamiętnik ojca,
gdzie ta nazwa pojawia się ciągle.
Ten krótki wpis ołówkiem
sprzed wielu tygodni.
Wreszcie odezwali się do mnie
Ci z Yuggoth.
Będą czekać w oktawę święta
ojca Yog-Sottotha przy ołtarzu na wzgórzach.
Zabiorą mnie znowu…
Brzmiało to jak żart.
Lecz jedno było pewne.
Mój ojciec nigdy nie był skory do żartów.
0
-
-
Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się