Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a ja lubię Babęzjajami . Ale zaginęła w akcji - ubolewam nad tym faktem :-(
Następny będzie o ... kobiecych biodrach - coś w tym klimacie , ale bez jaj .
Akceptujesz pro - pozycję ?

:))
ojjjj, Cezar...
co Ty (q....rwa) wiesz o.... kobiecych biodrach, Cezar :)))))))), że prawie zzacytuję klasyka :)) ("z" mi sie dubluje)

a pozycjonuj sobie, co mi do tego :))))))
Opublikowano

Bardzo humorystyczne spojrzenie na pisarską wenę, która bywa kapryśna,
nieprzewidywalna, jak widać.. ;) ale dzięki temu właśnie, można się szczerze uśmiechnąć.!
Po tytule spodziewałam się kompletnie czegoś innego i już myślałam, facet o tym..!
Serdecznie pozdrawiam... :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a ja byłem kiedyś w Giżycku ! W czasach , kiedy cellulit jako pojęcie w Polsce
nie obowiązywał . A teraz dopadł nawet mnie - poetycki ;-) Tytuł wymyślony jako chęć usprawiedliwienia wszystkich kobiet przywiązujących większą wagę do kosmetyków niż do swoich facetów :-) I dlatego i ja - zapragnąłem jakiś cellulitis mieć . Cellu jąca odpowiedź , prawda ? ;-))
Opublikowano

na pierwszy rzut oka "z przymrużeniem", ale "podskórnie najwyraźniej Peel jest zazdrosny o tę kobiecą przypadłość, która skupia na sobie całą troskę - po prostu sam chciałby być owym nieszczęsnym "celluititis" :)

serdecznie pozdrawiam, Cezary :))
Krysia

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

W tym chaosie jest sens. Kiedyś w ,,Tygodniku Kulturalnym" napisali ci, że potrafisz umierać na kolorowo, ja to czuję. Bawić się poezją również potrafisz i robisz to naprawdę dobrze. Uśmiechnąłem się, pomyślałem dlaczego ja tak nie potrafię. Dla mnie to dobry kawałek.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...