Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przecież wyraźnie słyszę słowa
widzę dokładnie sylwetki
które tak samo jak ja
oksydują w powietrzu
wprawiają w wibracje
fale głosu

ale w rzeczywistości
to tylko wgłębienia powietrza
których byt
definiują siły międzycząsteczkowe

wystarczy bowiem że wyciągnę rękę
palce przeszywają pustkę
a więc szukam dalej

gdzieś między zmysłami
a realnym światem
musi istnieć przestrzeń
której jeszcze nie znam

Opublikowano

nie piszesz za mało współcześnie. piszesz akurat!
a tu: tajemniczo, klimatycznie, półsennie, jakby marzenie, jakby złudzenie połączone z...nadzieją
na odnalezienie marzenia.
podoba się, nie musi wszystkim. jeśli wszystkim, to wiersz do bani
;)
:*

Opublikowano

Słyszałem Magdo powiedzenie, że, podobno, poeci są z natury zimni i obojętni w stosunku do innych ludzi, bo inaczej nie potrafiliby pisać swoich poezji. Ale widzę, że są wyjątki. Ty jesteś nie tylko dobrą poetką ale także dobrym człowiekiem, który balsamem obdziela innych, jakby im do kielichów wlewał boską ambrozję, po tych kroplach goryczy codziennego życia.
Serdecznie. J. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Że tak pozwolę sobie się wtrącić w środek dyskusji: ten wiersz rzeczywiście jest mało współczesny, jest ponadczasowy, jak większość Twoich, Januszu.

ps. nie odstępuj od tej formy, taka moja skromna prośba...

Pozdrawiam ciepło, Grażyna.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie martw się czytelnikami, każdy znajdzie coś dla siebie wsód wielu, jest zawsze ten jeden...
który trafi na siebie...
masz umysł matematyczny, a jak wiesz , mało mamy znających sie na tej dzieidzinie, więc wolą milczeć,

znam sie na tym co kursywą zaznaczone,
wyboldowane- nie znam, więc wypowiadać się trudno mi
ale w sumie w całosci to dobry wiersz, tak uważam :))))
miłego dnia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      niestety z wiekiem ta sztuka staje się trudna , pomimo że mamy to wrodzone i jako dzieci otwarte wszystkie zmysły, ucisk społeczny i psełdo nauka sprawia że cieżko przestać myśleć a co się z tym wiąże coraz trudniej spać. a jeszcze jakieś niedorozwinięte ludzie grożą że cie zamkną, za samoleczenie lub brak pieniedzy i pracy. Masz prawo do życia ale kup sobie wodę do picia.
    • @Berenika97 dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie 
    • Mam zaklęcie: Olewam to - taka reakcja organizmu Tak jest, tak odcinam się szybko od głóbców Szybciutko czuję ich, zanim o nich wiem Krzyczy mi głowa, ostrzegając przed trądem Nieczysty! Nieczysty! Nieczysty!   myślą w innych kategoriach, nie znają jak plami zła myśl nieodpowiedzialnie używają słowa, znaczenie wodząc  na pokuszenie, na stracenie i trąd z tego, trąd jest z nich   bawią się w znawców dobrego z natury nic to, niczego takiego Sekstus nie zobaczył bawią się w znawców złego z natury to też ułuda i mgły, ulicznych grajków  kłamców poetów, etyków-trądu świat
    • Słowa ranią słowa zabijają Po raz kolejny zabiłeś mnie...   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Co powiedziawszy, rozejrzał się wokoło. Najpierw spojrzał w lewo i za siebie, następnie w prawą stronę i za siebie raz jeszcze. Tak, jakby oczekiwał czyjegoś przybycia, względnie widział coś lub kogoś, co było - lub kto był - awidoczne bądź awidoczny dla oczu Mrocznego Lorda. Wspomniany prawie nie zwrócił na to uwagi, niemal zupełnie skoncentrowany na swojej złości z powodu straty miecza świetlnego. Powód irytującego dlań uśmiechu jego dawnego mistrza stał się dla Sitha zrozumiałym dopiero wtedy, gdy otaczającą ich przestrzeń naznaczyły swoim pojawieniem się - a tym samym swoją obecnością - postacie mistrzów Jedi, którzy wskutek intrygi, uknutej przez Darth'a Sidious'a, a zarazem wskutek jego własnej zdrady,  stracili życie na początku wojny klonów. Chciał zadrwić, ale Moc, która przywróciła równowagę jego umysłowi, zamknęła mu usta poczuciem wstydu. Znacznie przewyższającego ten, kiedy został pokonany przez Obi-Wana na wulkanicznej Mustafar i kiedy leżał bezbronny, utraciwszy możliwość dalszej walki.    - A ci? - zastanowił się na widok trzech osób, które pojawiły się jako ostatnie - kilka chwil za mistrzem Yodą.     - To założyciel naszego zakonu - Obi-Wan skłonił się nisko przed Jezusem - i budowniczy naszej świątyni. Po czym dodał, zwracając Vaderowi energię kpiny:    - Czyżbyś go nie rozpoznał?     Dwie pozostałe postaci - kobieta i mężczyzna - zbliżyły się doń, trzymając się za dłonie. Zachowując całkowite swobodę i spokój zupełnie tak, jakby nic o nim wcześniej słyszały. Jakby emanujący odeń Mrok robił na nich żadne wrażenie ani wywarł jakikolwiek wpływ. Zupełnie tak, jakby go wcale nie czuły. Dopiero podszedłszy blisko, rozdzieliły się i obeszły go wkoło, ruszywszy w przeciwnych kierunkach.    - Darth Vader - blondynka w szatach Jedi ni to stwierdziła, ni zapytała.    - Zdrajca nad zdrajcami - dorzuciła, spojrzawszy na towarzysza. - Mężu?    - Żono - przybyły wraz z nią mężczyzna odwzajemnił równie spokojne spojrzenie.     - Pora ci na spotkanie z Mocą - emanacja Obi-Wana uśmiechnęła się po raz następny.       Kartuzy, 26. Lutego 2026 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...