Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 101
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



na każdym forum literackim powinna być jakaś aleja zasłużonych
inaczej motywacja spadnie :)

ale demokratyczne głosowanie się nie sprawdza - dlaczego? ponieważ sprawa minusów i plusów jest tematem niekończącym się od dnia wprowadzenia takiej możliwości
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



na każdym forum literackim powinna być jakaś aleja zasłużonych
inaczej motywacja spadnie :)

ale demokratyczne głosowanie się nie sprawdza - dlaczego? ponieważ sprawa minusów i plusów jest tematem niekończącym się od dnia wprowadzenia takiej możliwości

Naturalnie, że tak. I to nawet nie jest problem plusów/minusów, bo przed nimi było tak samo. Problem jest w tym, że brakuje konsekwencji. Jest wiele osób mających pomysły, ale to gdzieś ginie w tłumie. Przykłady - tomik o miłości - nie ma, był już pomysł dotyczący almanachu (szczególnie, że sami kiedyś wydawaliśmy sobie ot tak pamiątkowe zeszyty - to koszt wynosił 80 zł dzięki życzliwości znajomej drukarni), był pomysł wprowadzenia "poetów współczesnych" (którzy samo osobiście przygotowują materiał na orga, dałem już trzy nazwiska), wreszcie - kącik czytelniczy.
I tyle.
A w tym momencie jedyną walką z nijakością twórczości na forum jest hulanie pod pseudonickami i wpisywanie pod każdym wierszem że "gówno i TWA". Żałosne i nieporadne zwracanie uwagi na rzeczywisty problem.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja właśnie o tym, bo to istotniejsze a w każdym razie gorsze, niż samo TWA.
TWA o ile istnieje, w tym przypadku jeszcze pogłębia haniebne zjawisko, które tu zaobserwowałem.

Zapewne dlatego, że jestem raczej sporadycznym gościem Forum, zauważyłem nieetyczne postępowanie jego niektórych obywateli.
Otóż na jakąkolwiek próbę najmniejszej krytyki swojego wiersza, wklejają oni bez zgody komentującego
jakiś jego własny tekst i to oczywiście nie najlepszy, tylko z tych nieprzychylnie przyjętych przez ogół (co zdarzało się nawet największym poetom i pisarzom).
Jest to bardzo paskudne postępowanie, mające za zadanie li tylko wyłącznie zniszczenie oponenta.
Zero odniesienia do zarzutów, co do własnego wiersza.

Jednak, proszę zauważyć, że tym samym niszczony jest poetycki wizerunek danego Autora! jakimi są zwykle komentatorzy.
On sam, gdyby przyszło wybierać mu wiersze na tomik, godne jego zdaniem prezentacji, być może wybrałby zupełnie inne.
Tymczasem składa się bez jego woli wiersze w kontekście nie tyle poetyckim, co politycznym - aby uzyskać taki a nie inny wizerunek Autora. Przedstawić go w niekorzystnym świetle, zakwestionować jego wypowiedzi na zasadzie: co taki rozwodnik może wiedzieć o małżeństwie! albo: nie ma dzieci a chce podwyżkę - na co mu? co innego ja bo mam troje dzieci (i mało ważne, że nie przykładam się tak do pracy jak tamten.)

Wydaje mi się, że powinien powstać jakiś kodeks etyczny, na podstawie którego banowałoby się podobnych osobników.
Opublikowano

(odnośnie pomysłów które giną)
a może wybierzmy jakąś wysoką radę i niech rządzą!!! do nich też można by wysyłać pomysły. Była by to pomoc dla Moderatora . pomysły z forum jak widać giną...

a plusy i minusy na Zetce dobrze działają. jedyny problem jest taki, że wiele bardzo słabych wierszy tam trafia, bo każdy tam może wklejać, a sam limit 6dni nie podnosi poziomu[choć na pewno nie pozwala wklejać gniotów w ilości 3 dziennie:) ]

generalnie pomysł podziału P i Z jest dobry , jednak ostatnio zatarła się granica, dlaczego?
1)z tego co wiem, nie ma żadnego warunku aby mów publikować w zetce, dlatego wielu autorów przekonanych o wartości swojej poezji, zaczyna przygodę właśnie od zetki i najczęściej jest to wielka klapa
2) wielu świetnych autorów przestało publikować w zetce. dodatnie sprzężenie zwrotne w zacieraniu różnicy poziomu obu działów

Opublikowano

Zastanawiające jest jak możnaby było TWA udowodnić, Czy jeśli ktoś na pw pisze, że urządzi ci piekło na orgu, czy należy to rozumieć jako groźbę, dowód na istnienie TWA, czy może poszlakę? a może za np. tylko napisanie, czy "delikatną" sugestię?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nikodem,

Wg mnie źle te plusy i minusy działają. Dlaczego? BO ludzie mylą, czemu te plusy i minusy służą, a służą:
- głosowaniu na autora, a nie na wiersz
- głosowaniu na wiersz, który się nie podoba jako taki
- odwecie na kimś za to, że ten ktoś kiedyś wiersz skrytykował głosującemu

"Problem" polegaa na tym że wszystkich tych trzech rzeczy się wprost nie udowodni (są tylko poszlaki - np. ktoś pod moim tworem głosują na minus, a spytany dlaczego - milczy).

Samo głosowanie jak rozumiem ma służyć utrzymaniu poziomu w Z i ochrony przed zalewem kiczu. Wiersz może być technicznie poprawnie i się nie podobać. Czy to oznacza że należy głosować minusowo ?

Plusy i minusy to chyba nie lista przebojów, choć i taką można zrobić, ale ponoć o gustach się nie dyskutuje.

Po lekturze tego wątku proponowałbym bogom orga likwidację głosowania lub likwidację podziału na P i Z lub jedno i drugie.

Rada doradzająca moderatorom czy administratorom - wątpię. Każda forma restrykcji (i analogicznie chwalenie i plusowanie) dla autorów czy to poprzez minusowe głosowania czy administracyjne przesuwania do P zawsze będą sprzyjać albo tworzeniu TWA (serwis jest jednak kameralny, więc o to bardzo łatwo, TWA w rozumieniu nie zorganizowanego, zaciejarącym granice miedzy komentowaniem osób a komentowaniem wierszy, ewoluującym w kierunku forum życia towarzyskiego) albo cenzurze (granica między kiczem a nie kiczem jest też różna dla różnych osób).

Zgodni chyba wszyscy są co tego, że tych rzeczy się nie udowodni (że TWA, że nie TWA, że obiektywny/nieobiektywny komentujący). Żaden inny znany mi serwis (a znam ich cztery różne) nie stosuje podziału na P i Z, co nie które bawią się w naiwne rankingi wierszy the best, gdzie wygrywają częstochowskie rymowanki polewane cukrem. Dlatego zlikwidujmy podział na P i Z i zlikwidujmy głosowanie.
Opublikowano

Cream Dream - przejrzałem Pańskie komentarze - zero merytoryki, większość komentarzy to jednozdaniowe kontry bijące w autora, w dodatku kompletnie nieudane. Jeżeli mamy zaczynać oczyszczać to forum i coś likwidować, to skupmy się na podstawach - komentarzach. Zresztą pańska działalność ogranicza się do rozpętywania zadym i po raz trzeci ( już ostatni) sugeruje - lepiej z tym skończyć.

Reszcie dziękuje za podzielenie się uwagami. Wbrew pewnym opiniom wątek jest ważny, bo dotyka tego, co boli i już mam jakąś świadomość, w którą stronę trzeba zmierzać.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Skoro już Pan tak nade mna czuwa, któreż to komentarze to kontry do autora i gdzie ja zadymy robię? Proszę o przykłady, bo nie rozumiem. Przejrzałem swoje komentarze i stwierdzam że 3/4 komentarzy moich to komentarze merytoryczne, przynajmniej na poziomie wyższym od innych. Apeluję o obiektywizm. Może ja coś komentuję, może ktoś na to źle reaguję, ale rzadko reaguję na reakcję na mój komentarz.
Opublikowano

Oto merytoryka:

1. Ciężkostrawne, ciężkociekawe, ciężkozapamiętalne
2.Cenny wkład w rozwój niszowej gałęzi kultury światowej: blogin
3.Może coś by było, gdyby nie spódnica słońca. Za bardzo słoń mi po głowie teraz chodzi i mnie może zgnieść.
4.To zbyt wulgarne. Moje oczy są przerażone. Pomysł dobry, wykonanie średnie, forma katastrofalna (za dużo powtórzeń udających grę słowem).
5.Jedna strofa dobra. Powtórzona schematycznie 2 razy staje się nieznośna. Wiersz do kitu
6.Nie wyszło, bo brzmi sztucznie, za bardzo umiejscowione, za dosłownie opisane. Nie lubię tego w poezji, bo wskazuje na brak pomysłu zawarcia czegoś w niedosłownej formie.
Dziwny patos.
7.to "pamiętasz lipiec" niepotrzebne i do tego zbyt piosenkowe.
jeśli już to tak koniecznie umiejscawiać w czasie, proponuje nie używać czasownika, bo to psuje w sumie udany wiersz
8.Fajne, ale bez pomysłu na drugie dno i na przenośnie w przenośniach, nazwijmy to incepcją w poezji.
9.1. za długie wersy - spieprzona forma
2. treść obiecująconiedopracowana
10.proponuje takie rzeczy publikować w opisach do gg
11.nudna kołomyja. jest treść, tylko sensu nie ma.
12.Co to jest?

Ja mam pomysł na wiersz:

ach ach
och och
śmierdzi groch

hoho
hehe
eeeeeee
13.Znośne, ale wersyfikacja do poprawy. Początek każdego wersu nie przekonuje
14.taka forma mi się z biblią kojarzy bardziej niżli z poezją
poezja w takich formach ginie

i albo się źle czuję, albo patos.

To mnie przeraża
14.poniżej poziomu przyzwoitej grafomanii

Coś jeszcze Pan/Pani chce dodać?
Może to:

Za to komentarze w ramach TWA są supermerytoryczne.
?

Opublikowano

tak dodam.

1. Żaden z komentarzy nie odnosi się do autora i nie jest atakiem na autora ani nie obraża tego autora.
2. To że komentarz zajmuje jedną linijkę, nie oznacza że że jest to jedno zdanie.
3. w komentarzach nr 2, 10 i 11 nie ma merytoryki. CO do reszty wg mnei Pan się czepia. Czy to że coś jest "ciężkostrawne" to źle - jakiś ślad merytoryki jest (forma którą ciężko się czyta)? Proszę mi wyjaśnić (może i na PW) cóż takiego złego czynię ?

Ktoś mi pisze pod komentarzem: to nie jest wiersz. Więc pytam czym jest wiersz. Ktoś pisze, że jest beznadziejne - zapytałem dlaczego. Na razie się nie dowiedziałem. To jest merytoryka dla Pana?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ad1 -wszystkie teksty o TWA obrażają użytkowników i tak są odbierane
ad2 - a co to oznacza? Że to 100 zdań w jednym?
ad3 - Pan/Pani widział/a kiedyś merytoryczny komentarz? Bo na pewno nie napisała ani jednego.

Pan/i pisze pod cudzym wierszem:
12.Co to jest?
a potem ma pretensje, że ktoś pisze to samo? Dlaczego Pan/Pani nie wytłumaczyła, dlaczego tego "czegoś" nie można nazwać wierszem?

A co złego - mając około 150 komentarzy, najczęściej jednozdaniowych, złośliwych, prowokujących chce Pan/Pani zmieniać forum? Wygłaszać wciąż hipotezy o TWA? Jakim prawem? Pan/Pani pisała, że jest już 7 lat na forum - ten nowy nick to próba obejścia bana?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ad1 -wszystkie teksty o TWA obrażają użytkowników i tak są odbierane
ad2 - a co to oznacza? Że to 100 zdań w jednym?
ad3 - Pan/Pani widział/a kiedyś merytoryczny komentarz? Bo na pewno nie napisała ani jednego.

Pan/i pisze pod cudzym wierszem:
12.Co to jest?
a potem ma pretensje, że ktoś pisze to samo? Dlaczego Pan/Pani nie wytłumaczyła, dlaczego tego "czegoś" nie można nazwać wierszem?

A co złego - mając około 150 komentarzy, najczęściej jednozdaniowych, złośliwych, prowokujących chce Pan/Pani zmieniać forum? Wygłaszać wciąż hipotezy o TWA? Jakim prawem? Pan/Pani pisała, że jest już 7 lat na forum - ten nowy nick to próba obejścia bana?


1. Teksty o TWA nie odnoszą się do nikogo konkretnego. I nie jest moim zamiarem obrażanie. Jeśli czytam komentarze w stylu "och jejku jak pięknie piszesz Iksie" lub "przytulę się do twojego ciepełka igreku" to to conajmniej TWA pachnie (i to nieświadomemu, naturalnemu,nie wiem czemu to ma być negatywne? czemu się ktoś obraża?) owszem dla mnie to jest negatywne zjawisko ale to zbrodnia nie jest. W zorganizowane twa nie wierzę, bo obsesji a la kaczyński nie mam
2. Czepia się pan jednozdaniowych komentarzy których jest mało lub w ogóle
3. A co to jest merytoryczny komentarz? Piękna analiza wiersza na 5 stron formatu A4? Niech będzie choć jeden element merytoryki w jednozdaniowym komentarzu np. "w tym wierszu jest za dużo metafor" i to już jest jakiś ślad. Portalu profesorów nie będzie
4. Gdzie Pan widzi jednozdaniowe komentarze? Bardzo pasuje to do Pana tezy ale tak nie jest. Forum nie chce zmieniać, próbuję się tu czegoś dowiedzieć o moim wierszu. A jakim prawem? Prawem wolności słowa. O TWA nikogo nie oskarżam ani nie oceniam.
5. Nowy nick nie jest próbą obejścia bana tylko zarejestrowaniem się w serwisie po kilku latach.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ad1 -wszystkie teksty o TWA obrażają użytkowników i tak są odbierane
ad2 - a co to oznacza? Że to 100 zdań w jednym?
ad3 - Pan/Pani widział/a kiedyś merytoryczny komentarz? Bo na pewno nie napisała ani jednego.

Pan/i pisze pod cudzym wierszem:
12.Co to jest?
a potem ma pretensje, że ktoś pisze to samo? Dlaczego Pan/Pani nie wytłumaczyła, dlaczego tego "czegoś" nie można nazwać wierszem?

A co złego - mając około 150 komentarzy, najczęściej jednozdaniowych, złośliwych, prowokujących chce Pan/Pani zmieniać forum? Wygłaszać wciąż hipotezy o TWA? Jakim prawem? Pan/Pani pisała, że jest już 7 lat na forum - ten nowy nick to próba obejścia bana?


1. Teksty o TWA nie odnoszą się do nikogo konkretnego. I nie jest moim zamiarem obrażanie. Jeśli czytam komentarze w stylu "och jejku jak pięknie piszesz Iksie" lub "przytulę się do twojego ciepełka igreku" to to conajmniej TWA pachnie (i to nieświadomemu, naturalnemu,nie wiem czemu to ma być negatywne? czemu się ktoś obraża?) owszem dla mnie to jest negatywne zjawisko ale to zbrodnia nie jest. W zorganizowane twa nie wierzę, bo obsesji a la kaczyński nie mam
2. Czepia się pan jednozdaniowych komentarzy których jest mało lub w ogóle
3. A co to jest merytoryczny komentarz? Piękna analiza wiersza na 5 stron formatu A4? Niech będzie choć jeden element merytoryki w jednozdaniowym komentarzu np. "w tym wierszu jest za dużo metafor" i to już jest jakiś ślad. Portalu profesorów nie będzie
4. Gdzie Pan widzi jednozdaniowe komentarze? Bardzo pasuje to do Pana tezy ale tak nie jest. Forum nie chce zmieniać, próbuję się tu czegoś dowiedzieć o moim wierszu. A jakim prawem? Prawem wolności słowa. O TWA nikogo nie oskarżam ani nie oceniam.
5. Nowy nick nie jest próbą obejścia bana tylko zarejestrowaniem się w serwisie po kilku latach.

Jak to nie ? Pod moim wierszem po pierwszym wpisie (jedna osoba - J.P.) pisałeś o TWA, a to już jest obrażanie. Za to normalnie ban, nie zgłosiłam tylko dlatego, że miałam nadzieję że się uspokoisz, a ty dalej mącisz.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przeproś.

Nie spoufalam sie

Pan CD, zdążył się już spoufalić chamskim komentarzem (czego nie ukrywa, i do czego się przyznaje). Przeprosić, nie przeprosi, bo na to trzeba odwagi i świadomości, po co nosi się spodnie... ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję za szczery komentarz, bo to wszystko prawda. Cóź mogę powiedzieć.. Trzeba nieustannie dbać o to, żeby w merytoryczny i przystępny sposób przekazywać wiedzę kolejnym pokoleniom, żeby wiedziały więcej.. żeby np. rozumiały PRAKTYCZNĄ część zastosowania "nudnej" historii, a mianowicie, iż historia to dziennik zdarzeń, który wykorzystany w odpowiedni sposób pozwoli oszacować przyszłość. Najciekawsze w tym jest to, że pisze to człowiek, który raczej ukochał przedmioty ścisłe: matematykę, fizykę, chemię, biologię, etc. ;) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Poet Ka Jest mi bardzo miło, że mój skromny wierszyk się Tobie spodobał Poet Ko :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Mam dokładnie to samo zdanie. Uważam, że jako Polacy posiadamy na tyle intelektu i sprytu, że powinniśmy to wykorzystać. Nie na darmo słowo wywiad i kontrwywiad po angielsku to odpowiednio: inteligence i counterinteligence. ;) Dziekuję za przepiękny, rymowany komentarz, który mógłby być doskonałym uzupełnieniem tegoż wiersza. Bardzo to doceniam Bereniko. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński      
    • porwane w ry- trzepot lekkich skrzydeł w wietrze nawzajem przycią- wpadają w quasi-śnieżny puch w impecie zaginają sobie skrzydła skra, rzucona w ogień zapalniczka słońce najcieplejszego dnia w tym roku smugi jak opatrzność bo- stęk połyka jej sapiący oddech pot to rosa miłości skraplana z trudnej do wdechu, ach, pa- pary, pary.. w powietrzu... smuga jego cienia ledwo widoczna z zniknęła jacy oni muszą być czer- jej skrzydło muska jego skrzydło tracą na chwilkę swe impety on ucieka, od tego, że goni ona goni, za tym by uciekać gorący wiatr po- porywa ziarnka piasku na rzęskach osiada więcej puchu za słabe skrzydła by je złamać trzeba by je zmiąć, czy podrzeć wir..zakręcił        ...nie nie widzę nie widzę cię a wiszę, wiszę kiedy ćmy wskakują w ognie wskaż mi dro- gi, drogę, drogi, drogi zderzenie samymi paliczkami odrywa z obu część energii aż padną oboje na ziemię   ============ dla najlepszego efektu sugeruje się, aby osoba recytująca wykonywała w międzyczasie deskę.
    • Zamknięty na pustej łące. Uwierzył. Ma przy sobie śniadanie, lecz usłyszał, że odczuwa głód. Uwierzył i opada z sił. Cisną go buty, chociaż idzie na bosaka. Też uwierzył. Pada deszcz, lecz nie może zwilżyć ust. Kolejny raz uwierzył. Ma dziesięć centymetrów wysoka, a trawa cholernie wysoka. Tak rzekł Głos.   –– A on uwierzył? –– Skąd wiedziałeś? Prorokiem jesteś? –– Jestem mówiącą małpą. Wierzysz? –– Wierzę. –– Akurat… zwierciadłem. Wierzysz? –– Wierzę. –– Cholera jasna. Czy jest coś, w co nie wierzysz? –– Tak. –– Co? –– Nie wierzę, że mógłbym w coś nie uwierzyć. –– To jest sprzeczność. –– Wierzę, że nie jest. –– Hmm… a zatem nic dziwnego, że jesteś... kim jestem.   ***   –– A kim jesteś? –– Tym, w co wierzysz. –– A w co wierzę? –– Skąd mi wiedzieć, konkretnie w co? Jestem wszystkim. –– Jak to wszystkim? –– Skoro wierzysz we wszystko, a ja jestem tym w co wierzysz, to jestem wszystkim.   –– Nie chce wierzysz we wszystko. Chce mieć wybór. –– Trudna sprawa. Szczególnie dla ciebie. Kolejna sprzeczność. –– A wiesz, że zawsze kłamię? –– Skoro powiedziałeś prawdę, że zawsze kłamiesz, to nie zawsze, bo przed chwilą nie skłamałeś. A jeżeli skłamałeś, że zawsze kłamiesz, to też nie zawsze kłamiesz. –– Ale wierzę, że kłamię. –– Czyli nie we wszystko wierzysz, bo w niektórych kwestiach mogłeś mnie okłamać? To ja już nie wiem, kim jestem. –– Wierzę, ale to nie zmienia faktu, że przez to zmienię realny świat. Pozostanie takim jakim jest faktycznie. Moje wierzenie lub nie, tego nie zmieni. –– Zatem dla każdego innym, w zależności od kontekstu, związanego z jego pojmowaniem świata. Czyli każdy ma swoje małe światki, z którymi się boryka w jednym dużym, takim samym dla wszystkich, w sensie niezmiennych zasad. –– Niezmiennych? Czy aby na pewno? Wierzę, że nie.   –– Skoro wierzysz, że potrafisz kłamać, to nie wiem, czy mogę ci zaufać? –– Nie możesz. A wiesz dlaczego? –– Wiem. Bo ty sam sobie nie ufasz? –– A ty? –– Nie można do końca ufać teatrowi, w którym gra się główną rolę. Kurtyna może być podniesiona za wcześnie. –– Lub za późno zasłonić nasze przedstawienie, przed publicznością. –– Chyba, że jej nie będzie. –– Ważne, by mieć dystans do samego siebie i wciąż ten dystans pokonywać, czasami na bieżni autoironii, co daje zupełnie inna perspektywę, spojrzenia na bliźniego swego i świat wokół. –– Jest jeszcze sufler. –– A co ma sufler do tego? Wierzysz, że jest i zawsze słusznie podpowie? –– Wierzę, że trzeba nam skończyć przynudzać, bo żaden rozumny tego nie przeczyta, ze zrozumieniem.   –– Rozumny w jakim zrozumieniu? W porównaniu, do jakich umysłów? Racjonalnych, zwariowanych, roztropnych, praktycznych, szalonych, abstrakcyjnych, stąpających twardo po ziemi lub kompilacji tego wszystkiego, co wymieniłem i nieskończonej reszty możliwości –– Wierzę, że umysł nie może stąpać twardo po ziemi. –– Ale jego transporter szarych fałd, już tak. –– Chyba, że się poślizgnę na własnej pewności, bo za gładko. –– Pewności czego? –– Wszystkiego w co wierzę, że uznaję za pewne. –– Na przykład życia po tym, jak zwalisz… –– Kupę? –– Nie. Kopnę nogą w kalendarz, a kołek w ścianie, za bardzo przerdzewiały? –– To akurat nie jest pewne, to całe: po tym, aczkolwiek możliwe. Na to nie mamy żadnego wpływu. Pozostaje jedynie cierpliwie czekać i tu akurat jest pewność, że każdy doczeka swój rozkład jazdy. –– Dokąd?   –– A skąd mam to wiedzieć? Nie byłem, nie wróciłem, a jak będę, to nie wrócę. Można jedynie domniemać, że jeżeli nic tam nie ma i znikniemy zupełnie absolutnie, razem z tym wszystkim, cośmy dokonali jako rasa ludzka, to można takie założenie, bardzo skrótowo przyrównać do sytuacji, kiedy człowiek przeżywa wiele wspaniałych przygód i nagle doznaje totalnej amnezji i nic nie pamięta, z tego co przeżył. To równie dobrze, mógłby tego wszystkiego nie zaznać i wyszło by na to samo. Szczęście nie pamiętane w nas umiera. Przestaje być szczęściem. –– Zło nie pamiętane, też przestaje nas męczyć jak diabli. Bo ta cała rasa, taka święta nie jest. I my razem z nią. Tfu! –– Ale jest czasami potrzebne w sensie porównawczym, by wiedzieć, co nas dobrego spotkało i co nam się udało uniknąć, gdyż czasami o tym zapominamy. Niezapominajki mają lepiej. Rosną i wszystko pamiętają. –– Nie wiem czy lepiej, skoro tak. No dobra. Kończmy, bo zgłodniałem. –– Chcesz mnie zjeść? A może wszystkie rozumy? –– Zgadnij w jakim zrozumieniu, jestem rozumny? –– Tak głupkowato skończymy naszą wspaniałą, jakże nowotarską dysputę? Jak tak można? Czterema razami o rozumach?   –– No przecież jesteśmy aż i tylko ludźmi. Potrafimy równie mocno miłować lub przeciwnie. Taki kogel mogel, cały czas przez los, lub nas samych mieszany. Mamy rozum, ale nie całą wiedzę, by pojąć chociażby własny umysł i nie podcinać gałęzi, na której siedzimy, od strony pnia. Już nie wspomnę o tym, co poza naszym pojmowaniem.   –– A o czym nie wspomnisz? –– Co? Długo tak będziemy siedzieć i wspólnie milczeć. Nawiążmy wreszcie jakąś sensowną rozmowę. –– A o czym nie wspomnisz? –– Co? Długo tak będziemy siedzieć i wspólnie milczeć. Nawiążmy wreszcie jakąś sensowną rozmowę. –– A o czym nie wspomnisz?...        
    • @Na liniach czasu   lato z miodem   niebo z konstelacjami gwiazd   łąka złocista od kwiatów    lgną i tak przenikają się   jak miód na tej kromce chleba     dając smak ciepłych miesięcy   i kwiatów w słońcu stopionych
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...