Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

między domami gładkie schody
przyczaiły się niewyraźne tygrysy

trawa tamtego lata nie była tak wysoka i miękka
wiśnie nie krwawiły w zaciśniętych wargach

folk niczym bandaż z opatrunkiem
wiąże nasze ciała rozplątując nadgarstki

ręce chwytały się nieistotnie
czas przeciekał między udami, krótki prysznic o poranku

dziś na ulicy upadły szklane słowa
huk zbudził psy i uciekliśmy w innych kierunkach

muzyka ukradła nam siebie

Opublikowano

Smutny, ale niepatetycznie. Ładne metafory. Vico, czy w wers "wiąże nasze ciałach rozplątując nadgarstki" nie wkradł się jakiś chochlik na skutek przeróbek? A może by go tak na czas przeszły przerzucić "(z)wiązał nasze ciała", skoro już po wspólnym muzykowaniu? Taka luźna sugestia tylko. Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


sorry, ale nic nie rozumiem, nie mogę znaleźć wspólnego mianownika
każdy wers jakby z innej bajki
może to nie czas, ani godzina
pozdrawiam
r


maybe next time:) dzięki za czytanie

pozdrawiam
vica
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




może niekoniecznie w Chinach i w hotelu, choć z przyczajonym tygrysem i ukrytym smokiem;)
fajnie, że znalazłeś coś dla siebie

pozdrawiam
vica
Opublikowano

Mam wrażenie, że akcja wiersza dzieje się między tym miejscem teraz, a tamtym, w przeszłości. Jeżeli traktować metaforycznie tytuł, każde takie miejsce to "pudełko", a "smok" to coś, co w perspektywie czasu zadaje rany, jest niebezpieczny (co by nawet pasowało do obrazowania)
Tak mi się przynajmniej wydaje :)

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hm, ja mam swoją interpretacje - jeżeli są "smoki", to odnosi się to do pewnych baśniowych wątków, gdzie istniały "szklane, lodowe" góry.
Ja nie wiem czasem, czy nie przesadzam z nadinterpretacjami, ale może zostanie mi to wybaczone...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hm, ja mam swoją interpretacje - jeżeli są "smoki", to odnosi się to do pewnych baśniowych wątków, gdzie istniały "szklane, lodowe" góry.
Ja nie wiem czasem, czy nie przesadzam z nadinterpretacjami, ale może zostanie mi to wybaczone...


haha.. szklane góry z zamkniętymi złotowłosymi księżniczkami "obietnicami"
a że góry się 'stłukły' to i z obietnic nic nie zostało:))

nawet jeśli nadinterpretacje to świetne:))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hm, ja mam swoją interpretacje - jeżeli są "smoki", to odnosi się to do pewnych baśniowych wątków, gdzie istniały "szklane, lodowe" góry.
Ja nie wiem czasem, czy nie przesadzam z nadinterpretacjami, ale może zostanie mi to wybaczone...

ja jestem na etapie kolekcjonowania bajek dla swojej córki, niebawem zacznę jej czytać, oczywiście jak będzie chciała mnie słuchać;) może stąd moja baśniowa indolencja, heh.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




przyjemnie byłoby odwiedzić Krotoszyn
cieszę się i dziękuję za wstąpienie

pozdrawiam serdecznie
klaudia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Hej, tu jestem! Czy mnie słyszysz? Nie odpływaj!” – zawołała. Ocknął się z tej błogiej ciszy. Myślał o nadmorskich falach.   Chciałby taką czuć swobodę, znaleźć czas na próżne zbytki, lecz skok na głęboką wodę zawiódł – związek był za płytki.   Dość! Bo będzie tylko gorzej! Spojrzał na nią. „Nie tym razem!”. I odpłynął, hen, za morze. Czas wciąż płynie, a on z czasem.  
    • @viola arvensis Teraz widzę (i czuję), że użyłem Dział Naprawdę Dużego Kalibru na problem inny niż ten, którego się domyślałem. Błąd w mojej męskiej intuicji wziął się być może z tego, że ostatnio pisałem trochę po angielsku i -błędnie- założyłem, że "pani D." ma swój inicjał od tego angielskiego wyrazu. ;) Tak czy siak bardzo Ci dziękuję Violu zarówno za Twój przepiękny i głeboki wiersz, jak również za miłe słowa w moim kierunku. :) Kto nigdy nie miał depresji ten niech chwali Pana Boga i dziękuje mu za to. To wszystko co piszesz Violu to 100% prawdy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Mel666 Jak zwykle zaskakujesz. Wbiłaś mi tym wierszem klina:) Odrazu zaznaczę, że nie jest dla mnie łatwy do odczytania. Sam tytuł sugeruje mi, że  słowa " cicho, cicho " ustawiają wiersz do odczytu szeptem, to nie jest wiersz, który " krzyczy".  Odbieram go jako opis stanu człowieka po przedawkowaniu lęków, odpowiednia część pigulki wywołuje różne efekty, tu odpowiednio - sny.  Podmiot liryczny w " resztkach" świadomości  stara się określić jaką dawkę zażył. Trzy czwarte pigułkii sprawiają, że otwiera się brama czyśćca.  Obrazy " mieszają " się na przemian. Najtrudniejszym, dla mnie, odczytem jest " ten, który niesie światło ".  Słychać jego kroki na schodach. On jest tym, który ratuje. Jest przedstawiony w rodzaju męskim. Ja tu obstawiam lekarza lub ratownika medycznego lub mężczyznę, który nie spał, ( może z racji wykonywanego zawodu ).Sugeruję się tym, że słychać jego kroki. Wers " ten, który " niesie światło. Według mnie będzie to, ktoś kto po prostu przywróci podmiot liryczny do życia. Same słowa " cicho, cicho"  mogą tu być wypowiedziane przez osobę niosacą pomoc.  Ogromnie lubię Twoje wiersze.  Uściski.
    • @Alicja_Wysocka   Czysta poezja. Udało Ci się ubrać w słowa to, co nieuchwytne. Puenta jest po prostu zachwycająca. :)))
    • @Alicja_Wysocka   Niezwykle klimatyczny utwór. Ma w sobie mnóstwo uniwersalnej prawdy o tym, jak bezbronni bywamy wobec własnych emocji. Piękne!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...