Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w podziemie schodzi słony brud,
w zaświatach znika skalany śnieg.
gołębie ścierwo w trawie drży-
czar wiosny dopełnia, komponuje się.

łopocze karnawał na bagnecie postu.
powiewa arafatka na bryzie z powiśla.
maturalny pantofel pod ramonę
i kwitnie modny bunt młodzieży.

dziś wszystkie studentki płodne są;
zadzierają spódnice i rzęsy zmęczone.
na ostatnim koncercie pidżamy porno
poznasz nieśmiałą aśkę z rzeszowa.

w karmniku dla poety styropian lśni;
woli cyjanem popijać tytanową biel.
ale plam sumienia nie wybieli w erracie.
dziur w pamięci nie ukryje w cv.

/niniejszym chciałem się przywitać. jestem tu nowy, a to moja pierwsza publikacja tu.
pozdrawiam. :)
chłopiec./

Opublikowano

Dla mnie osobiście dwa wersy:
gołębie ścierwo w trawie drży za to jak brzmi, gdy się go przeczyta na głos
i powiewa arafatka na bryzie z powiśla za ironię w nim zawartą.

Nad całością można by jeszcze trochę popracować, zwłaszcza że temat rozkwitu modnego buntu młodzieży jest już dość wyeksploatowany.

Pozdrawiam.

PS. Swoją drogą szkoda, że Pidżama już nie grywa, może by się poznało jakąś nieśmiałą Aśkę z Rzeszowa ;)

  • 5 lat później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Może ci się nie podobać, lecz musisz się dostosować Bo obowiązki ciążą tak samo jak zakaźna choroba każde nabyte doświadczenie, to jedynie nowa fobia w tym kraju są tylko dwa miasta, sodoma i gomora   Wszystko wokół blednie i czasami mam ochotę  zapaść się pod ziemię Zupełnie jak podczas opowiadania żartu, z którego tylko ja się śmieję  Tylko, że innych żartów nie znam, a ten był specjalnie dla ciebie   Dzwonie do ciebie z nadzieją, że nie odbierzesz Bo nie wypada, zostawiać brata w potrzebie I co, że rzadko pokazuje się na kogoś pogrzebie Nie mam wielu znajomych, a ze wszystkimi spotkam się w niebie   Wszystkie myśli, bez wyjątku są brudne tak samo jak filmy bez przemocy są zwyczajnie nudne Ja tylko stoję pod oknem i czekam aż deszcz lugnie a kiedy w końcu to nastąpi? tylko bóg jeden wie   Byłbym erudytą gdyby nie moja słaba pamięć Wiedziałbym, kiedy i których stosować zaklęć miałbym punktów iq, więcej niż budowlaniec w mapei Mógłbym w końcu rozmawiać o sztuce i pić czarną kawę   Na świecie jest tyle ludzi, tyle osób nikt się nie obudzi, jest na to sposób   Tu stoi klub, a tam leży kościół Martwy duch, pod nim wykopany grób  
    • @Nata_Kruk   Bardzo uroczy wiersz! Zakończenie z "pająciękiem" absolutnie rozbraja i kradnie serce. Świetnie udało się tu uchwycić dziecięcą perspektywę i tę naturalną, niemal naukową ciekawość (liczenie nóżek!), która tak mocno kontrastuje z dreszczykiem mamy. Pozdrawiam cieplutko! :) 
    • @LessLove Wiem, wiem... Też słyszałem, z tym, że to wywiad pana Kazika Staszewskiego i jego publiczna odwaga do opowiedzenia o wszystkim publicznie zrobiła na mnie naprawdę piorunujące wrażenie. Nie chciałbym tu być tym kimś, kto ocenia, który z tychże Piosenkarzy jest lepszy. Inspirację poczułem po wysłuchaniu w/w wywiadu z panem Kazikiem Staszewskim, potem napisałem wiersz. Oto cała historia powyższego wiersza. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @jan_komułzykant No ba ;))))))))
    • Gdy ucichną już bóle I światowe sprawy   Wtedy dusza odetchnie  Wśród zielonej trawy. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...