Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Muszę przyznać, że jestem porażony reakcją większości ludzi wokół mnie na tragedię samolotu: brak jakiejkolwiek empatii, refleksji i zrezygnowania choć na chwilę z typowego polskiego cynizmu. Że to mnie nie dotyczy, że za dużo tego w telewizji, że co dzień ludzie giną, że to nie mój prezydent... bla, bla, bla... ale jakie to ma znaczenie? Na końcu przecież jesteśmy tylko ludźmi i naprawdę zasłanianie się jakimiś mętnymi tłumaczeniami jest dziwne. Pomimo że politycznie różniłem się od wielu osób w tym samolocie poglądami, Wawel jest kontrowersyjnym miejscem pochówku, a Pospieszalski i TVP robi Chrystusa z Kaczyńskiego (z czym polemizuję gorąco), nie potrafię zrozumieć obojętności, drwin z tej katastrofy, braku szacunku do ofiar ("Gosiewskiego nie lubiłem, więc co mnie że zdechł") i w sumie śmierci samej w sobie. Czy naprawdę co dzień umierają tacy ludzie jak generał Gągor, co dzień umiera prezydent Polski, co dzień oglądamy 24 godziny na dobę TVP, żeby teraz wyrzucać żale, że komedii nie ma żadnej? Że do klubu nie można iść, bo zamknięte?

Jakieś to wszystko popierdolone, powiem szczerze. I ja tej zasmuconej Warszawy wokół mnie w Łodzi nie widzę.

  • Odpowiedzi 68
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

jesteśmy Polakami!!! zgadzam się z Tobą, myślę, że jak ktoś drwi z tej katastrofy to jest kretyn. Dobrze, że wszystko pozamykali, chociaż z oficjalnej strony wygląda to jak jeden Naród, jednak za kulisami niestety jest tak jak piszesz...sobie mam coś też do zarzucenia, bo mimo, że uważam się za patriotę to daleko mi do ludzi gromadzących się na placach itp.

myślę, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć i wielu ludzi umiera jako dorosłe dzieci. Niestety te dzieci mają negatywny wpływ na widok całości społeczeństwa.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie, tu nikt nikogo do płaczu nie zmusza, a jak już ktoś się czuje zmuszany, to pilot w łapkę i kanał zmienić. Wybór spory: discovery, planete, tvn, eurosport, jakiś film na komputerze etc. Ale jak można jaja sobie z tego robić, nie potrafię pojąć. Tak to trochę jest: oficjalnie wszyscy płaczą (nawet Pospieszalski donosi, że "histeria w kraju osieroconym", co oczywiście jest przegięciem w drugą stronę), a rzeczywiście wokoło - mało kto potrafi godnie się zachować
Opublikowano

Dziwisz się? Wielu potrafiło opluwać Kaczyńskiego za to, że się pomylił, za to że był niski. Elementarny brak wychowania, no ale ważne że Oluś jest spoko i wcale nie pił, miał tylko problemy z golenią. Teraz ta część roni krokodyle łzy, ale to hipokryzja, bo część ta to chamstwo i hołota. Ale czego się spodziewać po postkomunistycznym społeczeństwie, którego niegdysiejsze elity zostały wymordowane przez Niemców i Rosjan. Z chamstwa pochodzą, więc wyżej chamstwa nie wejdą. Zwłaszcza, że ich "mózgi" ustawicznie prane są przez media.

Pozdrawiam

Opublikowano

Gdybyś nie czytał tylko wybiórczej i innych gazet wydawanych przez inne nacje w polskim języku i nie oglądał tylko popularnych kanałów telewizyjnych zwłaszcza finansowanych przez inne nacje a wszedł na strony wydawnictw polskich to od początku miałbyś inne zdanie i nie pisał takich bzdur.
Wielcy tego świata swoją obecnością poświadczą jaki był Kaczyński.
Ja mogę powiedzieć, że ten Człowiek nigdy nie skompromitował Polski ani Polaków w przeciwieństwie do poprzedników.
A Pospieszalski nie robi nie robi z niego Chrystusa tylko przekazuje to co naprawdę myślą ludzie przed pałacem prezydenckim (sam słyszałem) zamiast bajdurzyć o "potrzebach społecznych"'.
Na tle tych wydarzeń rysuje się miałkość wielu obecnych i to media starają się tuszować
Wawel jest miejscem pochówku wielkich Polaków, tych którzy życie poświęcali dla dobra Ojczyzny.

pozdrawiam

Opublikowano

to są dożynki / groteskowe polskie pośmiertne dożynki
dopiero się zacznie 'zabawa' niestety / Wawel to nie miejsce dla Lecha Kaczyńskiego / już mamy jednego Lecha - Ojczyste piwo / to nie wystarczy na otrzeźwienie ? a jeszcze rozdzierają ich na pół na Wawelu pochówek a na Powązkach symbolicznie / tragedia /

Opublikowano

mogę w takim razie być cynikiem, kretynką, idiotyką, niedorozwojem, pojebańcem, wsiarą, psychopatką, czym sobie ten i ów zażyczy
już mnie nie dotykają podobne sugestie i sądy, bo ponad nie cenię sobie umiar
wiesz, Pancuś, mnie się zdaje, że drwiny, jakie się pojawiają nie mają swojego źródła bezpośrednio w ofiarach katastrofy, ale są reakcją na to, co media robią z tą tragedią

ktoś napisał niedawno, że gdyby człowiek w ubiegły weekend wylądował na Marsie, Polacy dowiedzieliby się o tym z demotywatorów
nazwiska ofiar przez pierwsze trzy dni odczytywane i eksponowane w spotach zamiast reklam (!) kilkanaście razy dziennie
Piotr Kraśko oznajmiający w swojej relacji (cytat z pamięci): "Rosjanie rezydujący w hotelach w pobliżu miejsca katastrofy zostali wyrzuceni, by na ich miejscu mogli zamieszkać Polacy"
tłumy ludzi z wyciągniętymi w górę aparatami i komórkami podczas przejazdu przez miasto karawany, ludzie włażący na dachy zaparkowanych samochodów, by zrobić zdjęcie
osoby wypowiadające się stanowczo i butnie na antenie radia i obwiniające o wypadek rząd Tuska
mitologizowanie, apoteozowanie celu wizyty delegacji w Katyniu i samego prezydenta
skoro o zmarłych mówi się dobrze lub wcale, co stanęło na przeszkodzie polskim dziennikarzom, by relecjonować te wydarzenia i wspominać ofiary w sposób możliwie najbardziej obiektywny? w tym tygodniu poważne nazwiska polskiego dziennikarstwa osiągnęły poziom najgorszego tabloidu

stąd drwiny, Pancuś, moim zdaniem
jest dawka patosu, po której człowiek do innej reakcji nie jest zdolny, sam wiesz

Opublikowano

A to widzieliście?
h*tp://www.youtube.com/watch?v=-DbLgBifsTU

Sam już nie wiem co o tym myśleć.
Ktoś w komentarzach pod filmem napisał co w nim słyszy. Skopiowałem, bo szybko uciekało na następne strony:

szkopek1983
0:14"uspokuj sie"
0:17"patrz mu w oczy"
0:21"kurwa"
0:22"uspokuj sie" glosniej niz poprzednie
0:27"Kola?"
0:28-0:30 4 osoby jeden po drugim wypowiadaja slowo "kill" badz cos podobnego
0:31"graj"
0:48-0:49"dawaj gnata"
0:50 cos podobnego albo samo "nie zabijajcie nas"
0:52"Boze Moj"
0:53"kurwaaa.. co jest?? wchodzi pod koniec "Boze Moj "i mowi je kolejny Polak
0:54-0:55 "kurde"
0:57strzal
1:00-1:01 "ni chuja sybir" co oznacza ja pierdole sybir
1:07 strzal

W czasie wycia syren słyszę wyraźnie jeszcze jakieś zdanie wypowiedziane po polsku, ale nie jestem pewien treści.
Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, ale poza niejasnymi informacjami dotyczącymi tego tragicznego zdarzenia zastanowiła mnie lapidarna informacja, o tym że żadna z osób przebywających na pokładzie samolotu nie miała przy sobie urządzeń do przetwarzania bądź gromadzenia informacji niejawnych. Przecież w dzisiejszych czasach takim urządzeniem może być zwykły telefon komórkowy, bez którego prawie nikt nie rusza się z domu, a wielu ludzi korzysta na co dzień z wielu innych gadżetów mogących zawierać, w przypadku wysokich urzędników państwowych i wojskowych, cenne informacje chociażby dla wywiadu. Pomijając spekulacje czy samolot spadł na skutek tragicznego błędu, usterki, czy celowego działania, to biorąc pod uwagę kto nim leciał, to służby specjalne musiały już być na miejscu. To wszystko układa się w jakąś logiczną całość i mogłoby tłumaczyć, to co widać, a raczej słychać, na filmie.

Nie wiem czemu, ale ostatnio coraz mniej mam zaufania do mediów.

Myślę że prawdziwe zamieszanie może dopiero zacząć się po uroczystościach pogrzebowych i po zakończeniu żałoby.
Uważam, że dyskusje o miejscu pochówku w tym przypadku i okolicznościach są co najmniej nie na miejscu.
Ludzi jednak trudno zmienić, w zasadzie chyba to nie możliwe, jednak wydaje mi się, że widać na ulicach sporo flag z czarnymi tasiemkami i takie tasiemki na antenach samochodów. Myślę, że to też dużo znaczy. Myślę, że więcej niż puste, często krzykliwe słowa.

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tzn. trochę się zgadzam, trochę się nie zgadzam. Trzeba pamiętać, że sporo ludzi po prostu krytykowało Kaczyńskiego, bez chamstwa Palikotowego oraz tych bazarowych ;) Co do Kwaśniewskiego, lubię go, więc w sumie nie jestem obiektywny, ale np. wywiad z Cejrowskim słyszałeś jak mówi o "tłustym aparatczyku, alkoholiku" itd.?

A prania tu nie widzę, zresztą obwinianie mediów jest za wygodnym tłumaczeniem. Każdy ma prawo sądzić inaczej i filtrować każdą informację. Jako prezydent, Kaczyński mnie nie rajcował, ale jeśli chodzi o Kaczyńskiego jako człowieka zawsze mówiłem, że to naprawdę porządny facet. Miesiąc temu miałem o tym rozmowę z moją mamą.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bzdur? W którym momencie napisałem bzdurę? Mam obowiązek uważania kogoś za mojego idola?
Czytam portale: bbc.co.uk, guardian.co.uk, czytam Rzeczpospolitą, czytam Wyborczą, czytam angielskiego Newsweeka. Poza tym zamiast skupiać się na pierdołach, mógłby Pan się skupić na całości przekazu. Czy to jest najważniejsze, czy kochałem Kaczyńskiego? Mam prawo go nie kochać, a jedynie lubić albo w ogóle, prawda? A Pan czytał portale zagraniczne? Które portale tak Pan strasznie czytał w języku nieojczystym?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tovuś, ale na takie argumenty wczoraj u kolegi na wydziale odpowiedziałem: ja wręcz wymagam takiego natężenia informacji, relacji itd. Tym bardziej, że na litość Boską trwało to DWA DNI! O 20 w niedzielę TVN już puszczał filmy. Poza tym, czy naprawdę na co dzień tak wszyscy oglądamy TVP? Co chwilę słyszę, że tam Klany-srany, nie ma co oglądać i bzdury puszczają. To że nagle wszyscy jedynką i dwójką są zauroczeni też mnie razi. Jest komputer: filmy, muzyka, portale zagraniczne, które mają mnóstwo innych wiadomości itd. Jeśli komuś to przeszkadza, ma wyjścia awaryjne.
Oczekiwanie, że po takiej tragedii raz puszczą nazwiska i się wszyscy rozejdą jest takie no... hmmm... duże...

Po śmierci o ludziach mówi się tylko dobrze. Na krytykę (oby bez chamstwa) będzie czas. Ja nie winię ludzi, którzy tego nie czują, ale winię tych, którzy jawnie się chełpią, że mają to w dupie. Ja się nie obnoszę z tym, że mnie to dotknęło i NIKOMU tym głowy nie zawracam, bo zachowuję się normalnie i nie podejmuję tematu, chyba że wiem, że mogę liczyć na wspólnotę poglądów. A jak ktoś ostentacyjnie podłazi i bredzi, że to nie był mój prezydent, że chuj z nim, to mnie razi, dotyka i denerwuje
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak jak mówisz, będzie czas na analizy tragedii, bo zgadzam się, że różne przyczyny wchodzą w grę (od zamachu po zwykły błąd ludzki). O pochówku też będzie się dużo mówiło, o tym czy dziennikarze, ludzie i politycy prawidłowo uczcili ofiary itd. Mądrze prawisz, Sylwek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak, dokładnie. Po prostu nie podejmować tematu i to będzie wyraz szacunku tych, którzy faktycznie tego nie czują. To naprawdę nie są wielkie wymagania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak, dokładnie. Po prostu nie podejmować tematu i to będzie wyraz szacunku tych, którzy faktycznie tego nie czują. To naprawdę nie są wielkie wymagania

to po kiego podjąłeś ten idiotyczny wątek w chwili głębokiej żałoby;
sam sobie zaprzeczasz,
chyba tylko dlatego, żeby oznajmić wszem i wobec, że czytasz inne portale niż polskojęzyczne. A to świadczy żeś niskiego wzrostu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak, dokładnie. Po prostu nie podejmować tematu i to będzie wyraz szacunku tych, którzy faktycznie tego nie czują. To naprawdę nie są wielkie wymagania

to po kiego podjąłeś ten idiotyczny wątek w chwili głębokiej żałoby;
sam sobie zaprzeczasz,
chyba tylko dlatego, żeby oznajmić wszem i wobec, że czytasz inne portale niż polskojęzyczne. A to świadczy żeś niskiego wzrostu.

Ktoś miał do mnie zarzuty, to na nie odpowiedziałem. Nie umiesz czytac, weź do ręki elementarz, przerób i wróc do tego wątku
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Albo żeby usprawiedliwić się przed światem, że jeszcze przed tragicznym lotem myślał o L. Kaczyńskim jak o porządnym facecie. Cytuję: "...jeśli chodzi o Kaczyńskiego jako człowieka zawsze mówiłem, że to naprawdę porządny facet. Miesiąc temu miałem o tym rozmowę z moją mamą.".

Fajnie, że rozmawiasz z mamą, ale co nas to wszystkich obchodzi?

Za dużo fałszywych emocji (bo jak można płakać po kimś, kogo się nie znało osobiście?), za mało konceptualizacji tego, co się stało. Powtórka z histerii, ups, historii (śmierć Karola Wojtyły).


>

Jak to nie ma znaczenia, to co ma znaczenia? Bo tyś se ubzdurał, że każdy ma szlochać, to każdy ma tak robić? Nie ważne, że inni odczuwają inaczej, tak?

Tragedia, która miała miejsce w sobotę jest okropna; potęguje ją to, że zginęli ważni dla państwa ludzie. Ale to nie znaczy, że mamy podobnie jak media popadać w śmieszność i heroizować osobę L. Kaczyńskiego i wszystkiego, co było z nim związane ("miłość pary prezydenckiej to taka miłość, której się nie spotyka, to coś nieopisywalnego, och, ach").
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Albo żeby usprawiedliwić się przed światem, że jeszcze przed tragicznym lotem myślał o L. Kaczyńskim jak o porządnym facecie. Cytuję: "...jeśli chodzi o Kaczyńskiego jako człowieka zawsze mówiłem, że to naprawdę porządny facet. Miesiąc temu miałem o tym rozmowę z moją mamą.".

Fajnie, że rozmawiasz z mamą, ale co nas to wszystkich obchodzi?

Za dużo fałszywych emocji (bo jak można płakać po kimś, kogo się nie znało osobiście?), za mało konceptualizacji tego, co się stało. Powtórka z histerii, ups, historii (śmierć Karola Wojtyły).


>

Jak to nie ma znaczenia, to co ma znaczenia? Bo tyś se ubzdurał, że każdy ma szlochać, to każdy ma tak robić? Nie ważne, że inni odczuwają inaczej, tak?

Tragedia, która miała miejsce w sobotę jest okropna; potęguje ją to, że zginęli ważni dla państwa ludzie. Ale to nie znaczy, że mamy podobnie jak media popadać w śmieszność i heroizować osobę L. Kaczyńskiego i wszystkiego, co było z nim związane ("miłość pary prezydenckiej to taka miłość, której się nie spotyka, to coś nieopisywalnego, och, ach").

No właśnie wyżej napisałem, że to nie chodzi o zmuszanie do szlochania. Prezczytałeś całośc, czy tylko fragment o matce wybrałeś, bo był zabawny? ;)

Pisałem wyraźnie: tu nie chodzi o szlochania. Ubzdurałem sobie, że robienie sobie z tego jaj jest nie na miejscu. Chciałbym, żebyś mi nie przypisywał rzeczy, których nie napisałem
Opublikowano

Ja napiszę tylko, że empatii nie da się wymusić, myślenie inaczej jest co najmniej niepoważne. To mówię ktoś, który po tej katastrofie nie poczuł przytłaczającego smutku i który zachowuje odpowiednią do sytuacji powagę, czując się zniesmaczonym tą całą martyrologiczną szopką, jaką wystawiają od jakiegoś czasu media. Jedna wielka paranoja.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Postęp

       

      Zaryzykowałbym zdanie, iż wiara w postęp nauki i techniki narodziła się w „epoce renesansu” (choć rozmaite wynalazki ułatwiające życie pojawiały się już w epoce Archimedesa i wcześniej). Wielkie „tuzy”, które ukazały się na firmamencie epoki usiłowały unieść człowieka w powietrze i „przypinały” mu skrzydła. Konstruowały doskonalsze machiny wojenne takie, które zwiększały siłę rażenia i unicestwiania przeciwnika, zabijania drugiego człowieka. W architekturze dokonano przełomowego odkrycia i skonstruowano łukowate sklepienie świątyni (kopułę) we Florencji. Udoskonalano broń palną. Jednocześnie wraz z postępem techniki pojawił się regres dobrych obyczajów ludzi. Wyzwalano się z zbawiennych oków średniowiecznej dyscypliny etyczno-moralnej na rzecz powrotu do pogańskiej swobody obyczajów, co poskutkowało niemal natychmiast wzrostem zachorowań na choroby weneryczne. Następowało „zwyrodnienie” relacji międzyludzkich. Wielkie odkrycia geograficzne jakie miały miejsce w tej epoce, znacznie poszerzyły wiedzę o globie ziemskim i ilości kontynentów. Wraz z odkryciami nowych lądów odnowiły się także takie cechy osobowości ludzkich jak niezmierna chciwość i pazerność na kruszec złota. Kolonizowano nowo odkryte tereny i podporządkowywano sobie miejscową ludność siłą, brutalną przewagą militarną. Gwałcono łatwowiernych tubylców roznosząc jednocześnie nieznane tam wcześniej choroby takie, jak odra czy syfilis. Rola Kościoła została zmarginalizowana i wyparta przez bezpardonowy imperializm świeckiej władzy.

       

      Kolejną epoką, w której dominowała wiara w „ludzki geniusz”, w postęp nauki i techniki było „oświecenie”. Wiara w to, że człowiek samodzielnie, bez Boga i mimo Boga może, a nawet powinien kreować nową rzeczywistość. Zagrabiono i zlikwidowano dobra kościelne w wielu krajach uzyskując ogromny kapitał, który spożytkowano na „nowy” system kształcenia. Powstawały szkoły świeckie, w których kształcono przyszłe „elity” choć metody kształcenia w takich szkołach były, eufemistycznie rzecz ujmując, bardzo surowe. Za złe zachowanie, za nieuctwo karano chłostą. Uczono przeważnie lichwy. Choć nie tylko i wyłącznie. Ubodzy ludzie, którymi do tej pory opiekowało się duchowieństwo w rozmaitych przytułkach i sierocińcach zostali pozbawieni jakiegokolwiek wsparcia. Narastała przestępczość, wzrastał tzw. „margines społeczny”. Sytuację zaostrzał panujący powszechnie głód. Kary za przestępstwa (np. za kradzież chleba) były niewspółmiernie wysokie: ciężkie galery. To rodziło bunt i aprobatę haseł rewolucyjnych. Całą winę za zaistniałą sytuację społeczno-polityczną obarczono króla, arystokrację i duchowieństwo. Wymyślono i skonstruowano gilotynę przez którą „przewinęło” się wiele tysięcy ludzi. „Zgilotynowano” pół Francji. Najbardziej wymownym przykładem były wydarzenia w miejscowości Wandea we Francji. Odkryto siłę powszechnego ciążenia. Wzniesiono się po raz pierwszy w balonie na ogrzane powietrze, w powietrze.

       

      „Wiek pary” umożliwił ludziom szybsze i łatwiejsze przemieszczanie się na znaczne odległości w czasie i przestrzeni. Powstały maszyny, które ułatwiły wiele ciężkich prac wymagających do tej pory siły rąk ludzkich. Wymyślono nawet „filozofię pozytywizmu”, w której wychwalano pod niebiosa wiarę w postęp naukowo-techniczny oparty tylko i wyłącznie o doświadczenie. Zaczęto wierzyć w to, że postęp nauki, sam w sobie, przyczyni się do rozwiązania wszelkich problemów trapiących ludzkość. Wiara w Boga została uznana za relikt minionego czasu. Tymczasem „wojny napoleońskie” znów przyniosły opłakane żniwo w postaci śmierci setek tysięcy istnień ludzkich. Czy można tu mówić o postępie? Czy może raczej o regresie człowieczeństwa? Inny myśliciel naukowy (w tym czasie), postępowy zasugerował światu nauki i społeczeństwu, iż człowieka nie stworzył żaden Bóg lecz człowiek po prostu wyewoluował z małpy. Nie byłoby w tym nic niepokojącego (ot jeszcze jedna, nieszkodliwa teoria naukowa) gdyby nie fakt przeniesienia poglądów tego pana do etyki społecznej, a w końcu do moralności poszczególnych osób („darwinizm społeczny”). Doprowadziło to do zwyrodnienia relacji interpersonalnych. Mówiąc kolokwialnie „do zezwierzęcenia” znacznej części społeczeństwa, zaniku empatii. Pokrewny naukowiec do wyżej wymienionego dołożył swoje „trzy grosze” i powstała nauka zwana „eugeniką” co zaowocowało, w późniejszym okresie „rozwoju” ludzkości, katastrofalną w skutkach teorią „naukową” zwaną „higieną ras”. Rewolucja bolszewicka w Rosji na początku XX wieku, oparta o idee „wielkich myślicieli” i „dobroczyńców ludzkości”, gloryfikująca świecki humanizm, miała obalić istniejący, rzekomo skostniały ustrój społeczny przemocą, brutalną siłą. Na czele tej „rewolty” stanęły niedouczone męty społeczne, zbrodniarze rozmaitej konduity, przestępcy pozbawieni jakichkolwiek skrupułów moralnych. W tym to czasie, postęp techniczny „wynalazł” ciężki karabin maszynowy, który zastosowany na polach walki siał spustoszenie pomiędzy walczącymi: zarówno atakującymi, jak i broniącymi dotychczasowego ustroju społecznego (czyli caratu). Podobnie jak to działo się podczas „wielkiej rewolucji francuskiej” z tą różnicą, iż dokonywano rzezi już nie setek tysięcy obywateli ale ponad setkę milionów. Wprowadzono w Rosji terror jakiego przedtem ta ziemia nie znała. Wszystko pod „patronatem” akademii nauk i w imię nauki, i postępu. Wysłano do „łagrów” zarówno osoby duchowne, jak i wykształcone według tradycyjnych wartości takich jak filozofia grecka, hellenizm i cerkiew prawosławna (cywilizacja bizantyńska). Oponentów likwidowano lub w najlepszym razie zmuszano do emigracji. Na czele państwa stanęli psychopaci tłumiący jakiekolwiek ludzkie odruchy w skali społecznej. Wprowadzono ustrój „bez ludzkiej twarzy”.

       

      Pierwsza wojna światowa wraz z postępem naukowo-technicznym kosztowała istnienie wielu milionów ludzi. Usadawiano się w okopach („atak pozycyjny”) i strzelano do siebie „jak do kaczek” z „udoskonalonych” armat ogromnego kalibru, ciężkich karabinów maszynowych, pojawiły się czołgi. Jakby tego było mało wprowadzono do walki chemiczne środki bojowe. Trup słał się gęsto. Po wojnie było bardzo wielu okaleczonych mężczyzn, wymagających stałej opieki medycznej.

       

      Oczywiście byłbym tendencyjny, mało prawdopodobny i niesprawiedliwy, gdybym nie wspomniał tu o pozytywach „postępu” takich, jak wynalazek fotografii, ruchomego filmu, prądu elektrycznego, fal radiowych, penicyliny, samolotów, etc. itp. Te „dobre” wynalazki przysłużyły się „dobrej” stronie tzw. „postępu”. Dały ludziom ogromne możliwości rozwoju indywidualnego i społecznego w wielu dziedzinach nauki. Posunęły ludzkość niewątpliwie „do przodu”. Ludzie zauroczeni nowymi możliwościami zachłysnęli się się „postępem” i zaniechali tego co stanowi i stanowiło podstawy prawdziwego postępu w etyce i moralności, w sferze ducha, duszy, osobowości.

       

      Nadszedł czas przemysłowego ludobójstwa. Ludzi umieszczano w obozach zagłady i robiono z ich tłuszczu kostki mydła. Czas drugiej wojny światowej stanowił, historycznie rzecz ujmując, najmroczniejszy okres w dziejach świata. Eugenika posłużyła za podstawę teorii o wyższości rasowej określonych grup ludzi, o ściśle określonych cechach takich jak kolor oczu, włosów, kształtu czaszki itp. Doświadczenia [pseudo] medyczne na żywych, zdrowych i chorych ludziach miały posłużyć tak zwanemu „postępowi” wyższych rasowo „nadludzi”, znalezieniu „polepszaczy” bytu ludzkiego. Co zaś przyniosły? Ogrom cierpienia, bólu i śmierci. Wynalazcy, w imię obłąkańczej ideologii, wymyślili pocisk o napędzie odrzutowym, który miał zapewnić szybkie zwycięstwo siłom „wielkiej rzeszy niemieckiej”. Paradoksalnie, to odkrycie, znacznie udoskonalone, przyczyniło się do powstania w niedalekiej przyszłości pierwszej rakiety kosmicznej. Zarysowuje się więc dwoisty charakter tak zwanego postępu naukowo-technicznego. Z jednej strony ludzie żyją szybciej, podróżują dalej, a egzystencja ludzka staje się łatwiejsza. Jednak z drugiej, tej mroczniejszej strony, staje się straszniejsza, „nieludzka”. „Ludzie ludziom zgotowali ten los” - powiedziała dwudziestowieczna myślicielka. I co położyło kres temu dwudziestowiecznemu szaleństwu, jakim była druga wojna światowa? Oczywiście nowy, „postępowy” wynalazek jakim okazała się bomba atomowa, zrzucona na dwa wielkie miasta. Zmusiła siły zideologizowanych bojowników o lepsze jutro do bezwarunkowej kapitulacji. Zaczął się w powojennej rzeczywistości nowy wyścig. Wyścig zbrojeń. Każdy kraj, każde państwo chciało i chce posiadać taką broń masowego rażenia [ABC].

       

      W połowie XX wieku „narodzili” się nowi myśliciele związani z tzw. „szkołą frankfurcką”. W czym upatrzyli sobie postęp ludzkości? M. in. w odrzuceniu cywilizacji łacińskiej i kultury zachodu powiązanej z chrześcijaństwem. Uważali oni, iż współczesnego człowieka trzeba „wyzwolić” z ograniczeń, jakie nakłada na niego ta cywilizacja i kultura. Temu celowi miała posłużyć „rewolucja seksualna”. Dotknęła ona takie dziedziny kultury, jak: modę, film, teatr, muzykę młodzieżową, literaturę, prasę itp. itd. Środkiem prowadzącym do tego celu miał być niczym nieograniczony seks. Ponieważ „bliższa jest koszula ciału”, mówiąc kolokwialnie, ta myśl została bardzo łatwo przyswojona przez młodzież i jej „underground”. Naczelnym hasłem młodzieży „hipisowskiej” stało się powiedzenie „make love, not war”. Z podziemnego nurtu „wolnego rynku” dorzucono do tego ideologicznego kłamstwa narkotyki (LSD). Czym to poskutkowało? Uzależnieniem się ludzi od seksu, pornografii i narkotyków. Ile zgonów miało miejsce pomiędzy „idolami” stworzonymi przez tę ideologię, z powodu przedawkowania narkotyków...? Nie da się ich policzyć na palcach rąk i nóg. Tak wyglądał i wygląda ów „postęp” w odniesieniu do moralności ludzkiej, który sobie założyła „postępowa” część społeczeństwa. Przez cały XX wiek ludzkość borykała się z tą teorią „postępu”.

       

      Jakby tego było mało z w/w pnia myśli człowieczej zrodziła się „nowa” ideologia XXI wieku, popularnie zwana „gender”. Ideologia negująca nie tylko prawa przyrody, logiki, „prawo naturalne” ale także „zdrowy rozsądek”. Każdy normalny człowiek wie, że mamy tylko dwie płcie u ludzi: męską i żeńską. W w/w ideologii („gender”) okazuje się, że mamy setki płci, płci do wyboru, gdyż klasyczny podział płci to ograniczenie narzucone nam przez ową „nieszczęsną” cywilizację i kulturę.

       

      Cóż z tego, że nauka rozwiązała zagadkę kodu genetycznego człowieka (DNA). Że możemy tworzyć genetycznie zmodyfikowaną żywność (GMO), odporną na rozmaite choroby. Dziś nikt nie chce kupować i spożywać takiej żywności, ponieważ nieznane są konsekwencje żywienia się taką żywnością dla organizmu ludzkiego. Znakomitym wynalazkiem okazał się komputer osobisty (laptop, ajfon, smartfon). Tak, jak kiedyś w dziejach postępu znakomitym wynalazkiem okazał się klucz i zamek w drzwiach, tak może on posłużyć zarówno dobrym celom, jak i złym. Tak samo, jak kiedyś ten kto posiadał „wytrych” pośród złodziei, łatwo mógł usunąć przyczynę blokującą go i oddzielającą od skarbu, i otworzyć wszystkie drzwi. Tak samo dziś ten, który przygotował w komputerze fałszywą stronę internetową może wyłudzić fortunę na znaczną skalę. Kto zliczy tych, którzy dali się na to „nabrać” (zaufali oferentowi powodowani domniemaną uczciwością oferenta) i stracili fundusze, zgromadzone oszczędności? Gdzie jest ten właściwy postęp etyczno - moralny dzięki któremu ludzie ludziom mogliby bardziej zaufać? Czy systemy monitoringu wizyjnego rozwiązują problem? Nie! Przestępstwa są coraz bardziej wyrafinowane, a bandyci (hakerzy) coraz lepiej „wyedukowani”. Szkoda tylko, że nie jest to edukacja moralna we właściwym tego słowa znaczeniu. Szkoda tylko, że nie jest to nauka empatii.

       

      Na horyzoncie „postępu naukowo – technicznego” pojawiła się tzw. „sztuczna inteligencja”. Jakie perspektywy zarysowały się dla rozwoju nauki i postępu! Wielu cmoka z zachwytu. A we mnie powstaje niepokój: czy „sztuczna inteligencja” ma serce? To serce, które ma swoje racje, jakich rozum nie zna. Quo vadis homo viator?

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...