Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kochankowie dojrzewają
w kruchych łodziach z gliny i papieru
z kolczykiem w skrawku koszuli
wyrzucanym przez morze o świcie

tak nieprawdziwi
na ile można ich wymyślić
ciężką od śnienia dłonią
pod taflą asfaltu

nie zadrży drewniany horyzont
przez postawiony talerz
popatrz Joanno wciąż mam na skórze
słone oddechy tamtego lata

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rejs? Raczej nie, raczej podróż drogą lądową :)

Można prosić o dokładne wskazanie przegadanych fragmentów? Bo samo to stwierdzenie nie kieruje mnie niestety na żadne konkrety. Podpalanie horyzontu wydaje mi się ciut efekciarskie, ale dziękuję za propozycję. Pozdrawiam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rejs? Raczej nie, raczej podróż drogą lądową :)

Można prosić o dokładne wskazanie przegadanych fragmentów? Bo samo to stwierdzenie nie kieruje mnie niestety na żadne konkrety. Podpalanie horyzontu wydaje mi się ciut efekciarskie, ale dziękuję za propozycję. Pozdrawiam :)

bardzo proszę IV zwrotka kolegi:

nie zadrży drewniany horyzont
przez postawiony talerz --------------> Czy stół jest horyzontem peela, a brak żarcia na talerzu
ma być tym szokiem, jaki przeżywa podmiot liryczny?
Ja, zaproponowałem dramatyczny zwrot i podpaliłem
horyzont - ułudę, bo miłość kobiety przeminęła, a cała
podróż odbywa się w wyobraźni peela.
A jak z logiką tych dwóch linijek?

popatrz Joanno wciąż mam na skórze--->No, kolego, fraza śliczna i bardzo poetycka, i nie ukrywam,
słone oddechy tamtego lata sam kiedyś napisałem, cytuję: "ciepłym oddechem tamtej
nocy", różnica w tym, że był to Zoned.
Proszę się zdecydować na rodzaj wiersza: liryka miłosna,
czy Zoned?
Na dodatek Joanna wywołana do tablicy. Czy autor
zapytał Joannę o zgodę na upublicznienie relacji z peelem?

jak sobie poradzić z wierszem w IV zwrotce, pokazałem. powtórzę:

podpalę horyzont
i odpłynę
wciąż mam na skórze
słony oddech lata


to, wielkie nie jest, ale lepsze - moim zdaniem.

tytuł: kurs na Kielce.

pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rejs? Raczej nie, raczej podróż drogą lądową :)

Można prosić o dokładne wskazanie przegadanych fragmentów? Bo samo to stwierdzenie nie kieruje mnie niestety na żadne konkrety. Podpalanie horyzontu wydaje mi się ciut efekciarskie, ale dziękuję za propozycję. Pozdrawiam :)

bardzo proszę IV zwrotka kolegi:

nie zadrży drewniany horyzont
przez postawiony talerz --------------> Czy stół jest horyzontem peela, a brak żarcia na talerzu
ma być tym szokiem, jaki przeżywa podmiot liryczny?
Ja, zaproponowałem dramatyczny zwrot i podpaliłem
horyzont - ułudę, bo miłość kobiety przeminęła, a cała
podróż odbywa się w wyobraźni peela.
A jak z logiką tych dwóch linijek?

popatrz Joanno wciąż mam na skórze--->No, kolego, fraza śliczna i bardzo poetycka, i nie ukrywam,
słone oddechy tamtego lata sam kiedyś napisałem, cytuję: "ciepłym oddechem tamtej
nocy", różnica w tym, że był to Zoned.
Proszę się zdecydować na rodzaj wiersza: liryka miłosna,
czy Zoned?
Na dodatek Joanna wywołana do tablicy. Czy autor
zapytał Joannę o zgodę na upublicznienie relacji z peelem?

jak sobie poradzić z wierszem w IV zwrotce, pokazałem. powtórzę:

podpalę horyzont
i odpłynę
wciąż mam na skórze
słony oddech lata


to, wielkie nie jest, ale lepsze - moim zdaniem.

tytuł: kurs na Kielce.

pozdrawiam.

Odnośnie drewnianego horyzontu, to tak, peelowi brakuje sytuacji, kiedy nie musi spoglądać dalej niż za kraniec stołu, kiedy coś tak prostego jak posiłek przy nim staje się wyjątkowe przez czyjąś obecność. Mam w tym momencie wrażenie, że raczej niedopowiedziałem tego motywu niż go przegadałem, skoro nastręczył problemów interpretacyjnych ;). Rozumiem pomysł z podpalaniem, aczkolwiek nie pasuje mi do klimatu wiersza.

Co zaś do ostatnich dwóch wersów wiersza, to chyba nie łapię, mam wybierać między sonetem a liryką? Hm ok, potraktuję to jako subtelną aluzję, której nie odczytałem właściwie.
Joannie jest bardzo miło, że może być bohaterką wierszy, czytuje je i ceni sobie :)

Końcówka leżała u mnie na warsztacie jakiś czas, ostatecznie jednak uznałem, że nie chcę tego wiersza kończyć inaczej, odpowiada mi taka puenta, może niespecjalnie oryginalna, ale pasująca mi do jakiejś własnej melodii utworu. Dzięki za poświęcenie czasu i sprecyzowanie uwag, pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dedykuję dla pokolenia, które dorastało w cieniu reaktora nr 4. - J. J. Zieleziński ++++++++++++++++++++++++++   Kak nam nakazał dyrektor Wania "Reaktor wymaga przetestowania"* Ponagla nas, aby rozpocząć test: "Wyłączcie mi zaraz E-Ce-Ce-eS*!" Moc reaktora planowo spada*, Partia z tego powodu jest rada. Już po raz czwarty z rzędu ten test*, Victor Bryukhanow nieomylnym jest. Zaraz to wszystko rozpocznie się, Napięcie wśród nas jak przed burzą jest. Już wyłączona jedna turbina, 50 procent reaktor trzyma. Wtem jakiś partyjniak z Kijowa Opóźnić test karze lub zastopować*. To pierwszy problem, który zaszkodzi, Lecz normy planowe jest mus wyrobić. Jest w pół do pierwszej – problemy nowe W rdzeniu zatrucie jest ksenonowe*, Lawina neutronów jest pochłaniana, Reaktor nie kwapi się do działania. eR-Be-eM-Ka* - reaktor ruski, posiada dodatni współczynnik pustki*, a to dla jego rdzenia oznacza, zbyt dużo pary tam nie popłaca*. Tymczasem Diatłow* swą mordę drze "Nu kak wy duraki diełacie ten test?!" Pręty* co w ryzach reaktor trzymały Wyciągnąć karze rozumek mały. Rozszczepień reakcji rusza lawina*, Nikt wzrostu mocy już nie powstrzyma*. Wszystkie wskaźniki są na czerwono, Koszulki prętów paliwa płoną*. Zero, raz, dwa, trzy, cztery i pięć* Śmierć z reaktora zaciska swą pięść Radionuklidów wybuch wystrzela Rozpoczynając śmierci wesela. I przyszła ta blada, koścista pani... Po dzieci, po ludzi co nawdychani produktów przemian promieniotwórczych i chorób związanych z tym rakotwórczych. Wiatr z Czarnobyla zatacza swe koło, a w Polsce dzieci się śmieją wesoło* Nie straszno im eto? A to po cziemu? A... bo to było ze trzy dni temu...* W końcu podali nam płyn lugola* Lek wprost genialny jak ruska kola. Czy śmierć nas dotknęła? Tego nie wiemy,* Dziękujmy więc Bogu, że jeszcze żyjemy. ++++++++++++++++++++++++++ Wyjaśnienie * - gwiazdek (liczby po lewej wskazują na numery wersów): skróty wstępne: Rdzeń Reaktora nr 4 RBMK CEJ = R4CEJ CEJ = Czarnobylska Elektrownia Jądrowa 2 - "Reaktor wymaga przetestowania" – R4CEJ wymagał przetestowania. Jednak włodarze ukraińskiej partii ZSRR, aby zrealizować plan wykonawczy (i otrzymać nagrody), oddali go do użytku PRZED tym krytycznym testem. Test był na tyle krytyczny, że funkcjonalność była zarządzana przez wyższych rangą przedstawicieli partii ZSRR, co stawiało decydentów w niekomfortowej sytuacji – wiedzieli, że test musi absolutnie być wykonany. 4 - "E-Ce-Ce-eS" – ECCS = Emergency Cooling Core System = System Awaryjnego Chłodzenia R4CEJ, wyłączony ok. 14:00 25 kwietnia 1986, niecałe 11 godzin przed awarią. 5 i 12 - od 3:00 do ok. 13:05 25 kwietnia 1986 realizowano planowe obniżanie mocy reaktora z ok. 3200 MW do ok. 1600 MW (50% mocy znamionowej R4CEJ). 7 - feralny test był tak naprawdę już czwartą próbą zaliczenia testu awaryjnego rozruchu R4CEJ. 10 i 14 - Test odbywał się pod koniec miesiąca, przed Świętem Pracy, kiedy większość zakładów starała się wyrobić jak najlepsze normy (nagrody dla partyjniaków w fabrykach). Test zbiegł się w czasie z decyzją dyspozytora sieci energetycznej w Kijowie, który miał większe kompetencje niż dyrektor CEJ, więc test musiał zostać wstrzymany na ponad 9 godzin, do ok. godz. 23:00 25 kwietnia 1986. W warunkach niepełnej mocy R4CEJ gromadził w rdzeniu Ksenon-135, gaz silnie obniżający wydajność reaktora. 17 - "eR-Be-eM-Ka" = RBMK = Reaktor Bolszoj Moszcznosti Kanalnyj = Reaktor Kanałowy Wielkiej Mocy. 18, 20 i 23 - "posiada dodatni współczynnik pustki" – positive void coefficient – parametr fizyczny reaktorów RBMK: im więcej pary wodnej w rdzeniu, tym moc reaktora wzrasta (więcej neutronów do reakcji łańcuchowej). W kontrolowaniu rdzenia RBMK należy zachować równowagę między dodatnimi i ujemnymi czynnikami reaktywności. Dodatnie współczynniki reaktywności (zwiększają moc RBMK): wzrost temperatury moderatora (więcej pary → moc rośnie) wyciąganie prętów kontrolnych w początkowej fazie (mniej wychwyconych neutronów → moc rośnie) brak moderacji kanałów z paliwem (wzrost temperatury paliwa → moc rośnie) Ujemne współczynniki reaktywności (obniżają moc RBMK): wzrost ciśnienia w chłodziwie bez efektu dodatniego pary (spowolnienie neutronów → moc spada) zanurzenie prętów kontrolnych (wychwyt neutronów → moc spada) zatrucie ksenonowe (pochłanianie neutronów Ksenon-135 → moc spada) zwiększenie przepływu chłodziwa (wychłodzenie paliwa → moc spada) 21 - "Diatłow" = Anatoly Dyatlov – nadzorca techniczny, popierany przez partyjny zarząd CEJ. 25, 26 i 28 - Pozbawienie R4CEJ elementów hamujących jego reaktywność i niefrasobliwa utrata kontroli, a następnie próba wyhamowania nagłego wzrostu mocy – moc skacze lawinowo z ok. 200 MW do 30 000 MW (10-krotnie ponad dopuszczalną moc projektową). 29 - "Zero, raz, dwa, trzy, cztery i pięć" – choć wygląda jak odliczanie, wiersz odzwierciedla dokładny czas awarii R4CEJ: 01:23:45. To godzina drugiego wybuchu (reakcja wodoru z tlenem), sekundę po pierwszym wybuchu pary wodnej, który wyrzucił do atmosfery miliony radioaktywnych cząstek, m.in. jod-131, cez-137, stront-90 i pluton. 38, 40 i 41 - W Polsce alarm dla dzieci w szkołach wprowadzono dopiero trzy dni po awarii (około 28 kwietnia 1986), mimo że wyciek miał miejsce 26 kwietnia. Około 18 milionom Polaków (w tym dzieci) podano płyn lugola – "cudowne lekarstwo", często w niewystarczających ilościach i nieodpowiednim stężeniu. Miało to wprowadzić fałszywe poczucie bezpieczeństwa i brak roszczeń wobec władz PRL. 43 - Alegoria do osób, u których skutki awarii wystąpiły po latach – powolne, przewlekłe choroby śmiertelne. ++++++++++++++++++++++++++ Polecam obejrzeć serial "Czarnobyl" z 2019 roku. A tutaj niektóre materiały wideo (niestety nie znalazłem po polsku):              
    • @Zbigniew Polit Skoro jest Pan tak pewnym swego, empirykiem, to niech Pan udowodni, że Boga nie ma. Na pychę ludzką jeszcze nikt nie wynalazł lekarstwa... . Może właśnie poprzez moją osobę Bóg, stwórca nieskończonego wszechświata, zauważył i Pana, "krytycznego ateistę"? Pana  "wiara w to, że Boga nie ma" sięga korzeniami tzw. "oświecenia" i filozofii J.J. Rousseau, który dopatrywał się wyższości moralnej w pospolitym dzikusie. Chyba nie muszę Panu tłumaczyć dlaczego.
    • Słyszę serca bicie  Słyszę oddechy niespokojne    Ale nikt nie szykuję się  Na wojnę    A świat gubi  Powoli oddech...      
    • Łapy: szyfr, a harfy - cyfra harfy ,- zsypał.  
    • I naga ma akt: utka, ma gani.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...