Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a kiedy mi przyjdzie na świat całkiem inny
otworzyć oczy z najszczerszym zdumieniem
pozbieram w całość najdrobniejsze winy
które pamiętam i o których nie wiem

wszystkie zielenie niedojrzałych jabłek
subtelność ciszy pod osłoną drzewa
słowa rzucane by igrały z wiatrem
choćby przez chwilę nim przyjdzie je zerwać

nadzieję na więcej choć dałem tak mało
spojrzenia co gasły jak stare latarnie
jeszcze niepewność brak wiary nieśmiałość
i uśmiech matki że nic nie na marne

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Aniu ode mnie zasłuzony plus...choc trochę sie przyczepie;)...ta subtelnosc ciszy tak mi nie gra-tak mi patosem powiało.Połaczyłas dwa słowa juz same w sobie wzniosłe, moze dlatego...Ale:urzeka reszta swoja prostota i liryzmem , wiec o czym tu gadac plus:):)
pozdrawiam Beata
Opublikowano

a kiedy mi przyjdzie(zjawić się ?) na świat całkiem inny

to jakaś elipsa ? myślę że tak każde słowo byłoby przekomarzaniem się z utworem
nie wiem czego to jest alegoria...skojarzyło mi się z biblijnym Kainem
choć oczywiście wiersz niczego nie mówi nam wprost

może to jego największa wada.

+/- = 0 zostaje.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



cóż dodać?...chyba tylko to - że nie można nadmiernie ulegać nastrojom lirycznym i trzeba się troszkę z nimi podroczyć, czyli postawić rozum na baczność, bez niego jesteśmy tacy bezwolni....
:))
J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
    • @EsKalisia pobudza intelektualnie, inspiruje do rozważań filozoficznych, intryguje wieloznacznością 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...