„Sto lat samotności” to powieść, której autorem jest kolumbijski pisarz Gabriel García Márquez. Uznaje się ją za arcydzieło nie tylko literatury iberoamerykańskiej, ale też światowej. W powieści przedstawiono losy rodu Buendiów zamieszkującego fikcyjną wioskę Macondo.
Spis treści
José Arcadio Buendía założył Macondo i szybko stał się najważniejszą postacią osady. Fascynowały go wynalazki przywożone przez Cyganów, zwłaszcza przez Melquíadesa. Próbował wykorzystać magnes do odnajdywania złota, prowadził doświadczenia alchemiczne oraz interesował się astronomią. Marzył także o wytyczeniu drogi do świata zewnętrznego, lecz wyprawy organizowane przez mieszkańców nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. W tym czasie jego żona, Urszula Iguarán, troszczyła się o rodzinę i sprzeciwiała się najbardziej ryzykownym pomysłom męża.
Historia małżeństwa José Arcadia i Urszuli była związana z obawą przed rodzinną klątwą wynikającą z pokrewieństwa małżonków. Po zabójstwie człowieka, który publicznie poniżył José Arcadia, małżonków zaczął nawiedzać duch zmarłego. Wkrótce potem narodziły się ich dzieci: José Arcadio, Aureliano i Amaranta.
Starszy syn, José Arcadio, związał się z Pilar Ternerą, która zaszła z nim w ciążę. Niedługo później opuścił rodzinę i odszedł z Cyganami. Urszula wyruszyła na jego poszukiwania, a po powrocie sprowadziła do Macondo nowych osadników oraz otworzyła drogę do kontaktów z innymi miejscami. W tym czasie Pilar urodziła syna Arcadia, wychowywanego później przez rodzinę Buendiów.
Do domu trafiła Rebeka, osierocona dziewczynka spokrewniona z Urszulą. Początkowo zachowywała się dziwnie, żywiąc się ziemią i wapnem ze ścian, lecz z czasem stała się pełnoprawnym członkiem rodziny. Wkrótce Macondo dotknęła epidemia bezsenności prowadząca do utraty pamięci. Mieszkańcy zaczęli oznaczać przedmioty napisami, by nie zapomnieć ich nazw. Kryzys zakończył Melquíades, który przywrócił ludziom pamięć.
Aureliano dorastał jako utalentowany złotnik. Zakochał się w Remedios Moscote, córce urzędnika państwowego, który przybył do Macondo. W tym samym czasie Rebeka zakochała się we włoskim nauczycielu tańca, Pietrze Crespim, natomiast Amaranta również zaczęła żywić do niego uczucia. Rywalizacja pomiędzy siostrami doprowadziła do wielu konfliktów i prób udaremnienia planowanego ślubu Rebeki.
Po śmierci Melquíadesa José Arcadio Buendía coraz bardziej pogrążał się w szaleństwie. Ostatecznie został przywiązany do kasztanowca na podwórzu, gdzie spędził resztę życia. W międzyczasie Aureliano poślubił Remedios. Małżeństwo nie trwało jednak długo, ponieważ młoda żona zmarła w czasie ciąży.
Po wielu latach nieobecności do Macondo wrócił José Arcadio. Niespodziewanie poślubił Rebekę, czym zerwał jej wcześniejsze zaręczyny z Crespim. Małżonkowie zamieszkali osobno, niedaleko cmentarza. Pietro Crespi nie poradził sobie z kolejnymi rozczarowaniami uczuciowymi i odebrał sobie życie.
W kraju wybuchła wojna między liberałami a konserwatystami. Aureliano przyłączył się do liberałów i stanął na czele lokalnego powstania. W kolejnych latach, już jako pułkownik, uczestniczył w licznych kampaniach wojennych, organizował kolejne rebelie i zdobył sławę w całym kraju. Mimo wielu prób nigdy nie osiągnął ostatecznego zwycięstwa. Doczekał się siedemnastu synów z różnymi kobietami.
Podczas nieobecności Aureliana władzę w Macondo przejął Arcadio. Rządził coraz bardziej despotycznie, aż ostatecznie został schwytany i rozstrzelany przez wojska rządowe. Przed śmiercią pozostawił dwoje dzieci, które miał ze swoją żoną, Santą Sofíą de la Piedad.
Aureliano wielokrotnie stawał w obliczu śmierci. Trafił do niewoli i miał zostać rozstrzelany, jednak egzekucja nie doszła do skutku dzięki buntowi żołnierzy. Wojna trwała nadal, a on stopniowo stawał się coraz bardziej samotny i nieufny. Ostatecznie zgodził się na zakończenie walk. Po podpisaniu porozumienia próbował popełnić samobójstwo, lecz przeżył. Powrócił do Macondo, gdzie poświęcił się wytwarzaniu złotych rybek.
W kolejnych latach rodzina Buendiów rozrosła się. Aureliano Segundo i José Arcadio Segundo, należący do następnego pokolenia, prowadzili odmienne życie. Pierwszy związał się z Petrą Cotes, a później poślubił Fernandę del Carpio. Dzięki niezwykłemu powodzeniu zgromadził wielki majątek. Drugi interesował się walkami kogutów i handlem.
Do Macondo zaczęły docierać nowe wynalazki, między innymi kolej, telefon i elektryczność. Wkrótce pojawili się również cudzoziemcy związani z Kompanią Bananową. Ich obecność całkowicie odmieniła charakter miasta. Powstały nowe osiedla i rozwinął się handel, lecz jednocześnie nasiliły się konflikty społeczne.
W tym okresie szczególną postacią była Piękna Remedios. Jej uroda wywoływała obsesję u mężczyzn i prowadziła do wielu tragicznych wydarzeń. Pewnego dnia, podczas składania prześcieradeł, uniosła się w powietrze i zniknęła.
Tymczasem wszyscy synowie pułkownika Aureliana, z wyjątkiem jednego, zostali zamordowani. To wydarzenie pogrążyło go w rozpaczy i przyspieszyło jego starzenie się. Wkrótce zmarł również sam pułkownik. Ostatnie chwile spędził na wspomnieniach związanych z dzieciństwem i Macondo.
Następne pokolenie tworzyły między innymi Meme i Amaranta Urszula. Meme zakochała się w Mauriciu Babilonii, któremu stale towarzyszyły żółte motyle. Gdy Fernanda odkryła ich związek, rozdzieliła kochanków. Mauricio został postrzelony i sparaliżowany, a Meme wywieziono do klasztoru, gdzie już na zawsze pozostała milcząca. Urodzone przez nią dziecko, nazwane Aureliano, wychowywało się w tajemnicy w domu Buendiów.
W tym samym czasie José Arcadio Segundo zaangażował się w działalność robotniczą. Narastające konflikty między pracownikami a Kompanią Bananową doprowadziły do wielkiego strajku. Wojsko otworzyło ogień do zgromadzonych robotników. José Arcadio Segundo przeżył masakrę i wrócił do Macondo, lecz wszyscy zaprzeczali, że kiedykolwiek doszło do strzelaniny. Zamknął się w pokoju Melquíadesa i poświęcił się odczytywaniu jego pergaminów.
Niedługo później nad Macondo rozpętały się deszcze trwające niemal pięć lat. Miasto podupadło, a dawny dobrobyt zniknął. Urszula dożyła bardzo sędziwego wieku i zmarła po ustaniu opadów. Wkrótce odeszli również Aureliano Segundo oraz José Arcadio Segundo.
Po śmierci starszych członków rodu młody Aureliano coraz intensywniej zajmował się pergaminami Melquíadesa. Fernanda zmarła, a jej syn José Arcadio wrócił do rodzinnego domu. Odnalazł ukryte złoto Urszuli, jednak został zamordowany przez chłopców, którym ufał.
Po latach do Macondo powróciła Amaranta Urszula wraz z mężem Gastonem. Próbowała przywrócić dawną świetność rodzinnej posiadłości. W tym czasie Aureliano zakochał się w niej. Po wyjeździe Gastona ich uczucie przerodziło się w romans. Wkrótce Amaranta Urszula zaszła w ciążę.
Podczas porodu urodził się chłopiec ze świńskim ogonem, co oznaczało spełnienie dawnej rodzinnej przepowiedni. Amaranta Urszula zmarła wskutek komplikacji poporodowych. Zrozpaczony Aureliano odkrył później, że noworodek został pożarty przez mrówki.
Pozostawszy sam, Aureliano ostatecznie rozszyfrował pergaminy Melquíadesa. Odczytał w nich całą historię rodu Buendiów oraz własne pochodzenie. Dowiedział się, że wszystkie wydarzenia zostały zapisane wiele lat wcześniej. Gdy skończył lekturę ostatnich słów przepowiedni, nad Macondo rozpętała się potężna wichura. Miasto zostało całkowicie zniszczone, a dzieje rodu Buendiów dobiegły końca.
Aureliano Buendía stoi przed plutonem egzekucyjnym i wspomina swoją rodzinną wioskę, Macondo. Tam jego ojciec, José Arcadio Buendía, zaprowadził go do Cyganów, którzy pokazywali, jak działa magnes. José zapłacił za magnes mułem i stadem kóz, ponieważ chciał za jego pomocą szukać złota. Znalazł jednak tylko zbroję z XV wieku i relikwiarz, a w nim kobiece włosy.
Rok później Cyganie zaprezentowali teleskop i lupę wielką jak bęben. Żona, Urszula Iguarán, sprzeciwiała się temu, jednak José i tak kupił lupę, lecz nie wzbudził u innych zainteresowania swoimi badaniami. Lata później Melquíades odkupił lupę i zaprezentował José przyrządy astronomiczne, dzięki którym ten doszedł do wniosku, że Ziemia jest okrągła, ale nie zyskał poparcia dla tej tezy. Poparł go dopiero stary Cygan i dał mu proste laboratorium alchemiczne. José zaczął eksperymentować z wytwarzaniem kamienia filozoficznego i pomnażaniem złota, ale nie udało mu się osiągnąć celu. Melquíades pewnego dnia wrócił, wyglądając młodziej, a mieszkańcy Macondo zobaczyli, że ma pełne uzębienie. Jedynie José poznał jego sekret sztucznej szczęki.
José pełnił w Macondo funkcję młodego patriarchy, gdyż okazał się najbardziej przedsiębiorczą osobą w wiosce, a inni mieszkańcy wzorowali się na jego gospodarstwie. Wioska się rozwijała, a odwiedzający ją Cyganie usłyszeli śpiew ptaków. José zafascynował się wynalazkami i przez to się zaniedbał. Chciał wytyczyć przez las drogę do cywilizacji, a mieszkańcy wioski zabrali się do pracy. Na wschodzie znajdowały się pasma górskie, na południu bagna, a na zachodzie woda, dlatego wybrano północ. W czasie pracy odkryto opuszczony hiszpański galeon.
Kilka dni później mężczyźni dotarli do morza, a José uwierzył, że Macondo ze wszystkich stron otacza woda i leży na wyspie, zatem nie ma sposobu, by dotrzeć do cywilizacji. Uznał więc, że wioskę trzeba przenieść w lepsze miejsce, ale wzbudziło to sprzeciw Urszuli, która namówiła do buntu także inne kobiety w wiosce. Była zła, że mąż nie zajmuje się synami. José Arcadio miał czternaście lat, a Aureliano sześć. José od tej chwili lepiej się nimi zajmował.
Inna grupa Cyganów przyjechała do Macondo, przywożąc ze sobą ciekawe wynalazki. Wśród nich byli tancerze, kuglarze i linoskoczkowie. José dowiedział się, że jego stary przyjaciel umarł w Singapurze.
W rodzinie Urszuli była prababka, która usiadła na rozżarzonym piecu, ponieważ wystraszył ją atak angielskich wojsk na Riohachę. Jej mąż, Aragończyk, osiedlił się w wiosce położonej daleko od morza. Tam mieszkał Kreol José Arcadio Buendía. Wraz z nim Aragończyk dorobił się fortuny, a gdy minęło parę wieków, praprawnuk Kreola pojął za żonę praprawnuczkę Aragończyka. Rodziny początkowo nie wyraziły zgody na ślub, ponieważ Urszula i José byli kuzynostwem i obawiano się, że ich potomstwo będzie przypominało iguany. José jednak się tym nie przejmował i doszło do ślubu, ale matka tak nastraszyła Urszulę, że ta unikała zbliżeń z mężem i rok po ślubie pozostawała dziewicą. Pewien mężczyzna uznał więc, że José jest impotentem, a ten wbił mu włócznię w gardło. Następnie zmusił żonę do zbliżenia, a ta zaczęła widywać ducha zabitego mężczyzny. Potem narodził się Arcadio Buendía, a José ujrzał we śnie osadę i w ten sposób założył Macondo.
José nie zdołał wytworzyć bryły lodu, jak planował, ponieważ wychowywał synów. Urszula, wówczas w trzeciej ciąży, zobaczyła starszego syna nago i zaniepokoił ją rozmiar jego przyrodzenia, pamiętała bowiem o rodzinnej klątwie. Swoim lękiem podzieliła się z Pilar Ternerą, która pomagała jej w domu i czytała z kart. Pilar jednak wywróżyła chłopcu dobre życie, a potem znalazła się sam na sam z chłopakiem i dotykała jego genitaliów. Arcadio czuł fascynację starszą kobietą i odwiedził ją w nocy.
Pilar Ternera przeszła przez góry, by wraz z innymi założyć Macondo, gdyż zmusiła ją do tego rodzina. Kochała bowiem niewłaściwego chłopaka. Arcadio był nią tak zafascynowany, że nie zauważył nawet, iż ojciec i brat odzyskali złoto matki ze stopionej masy. Ojciec uderzył go za obrazę, a Ternera w nocy zajęła się pocieszaniem go. Arcadio zdradził swój sekret bratu, a ten zaczął oczekiwać nocnych opowieści starszego brata. Poczuł też pogardę wobec ojca. Urszula sądziła, że jej synowie mają robaki.
Urszula urodziła trzecie dziecko, córkę imieniem Amaranta, a do osady przybyli Cyganie. Arcadio dowiedział się od Pilar, że zostanie ojcem. Wprawiło go to w bardzo zły humor. Poszedł oglądać Cyganów i wpadła mu w oko młoda Cyganka, z którą udał się do jej namiotu. Po dwóch dniach młody José odszedł z Cyganami.
Ojciec nie przejął się tym i uznał, że syn stanie się mężczyzną, ale Urszula podążyła za synem. José zauważył jej zniknięcie i wyruszył za nią z kilkoma towarzyszami. Szukał jej przez trzy dni i wrócił do wsi, gdzie zajmował się małą Amarantą. Pilar chciała mu pomagać, ale Aureliano był wobec niej źle nastawiony, więc przestała tam przychodzić. Aureliano z ojcem zajęli się eksperymentami alchemicznymi, a miesiąc po odejściu Urszuli w domu zaczęły dziać się paranormalne rzeczy, przykładowo koszyk z dzieckiem unosił się w powietrzu. Urszula wróciła odmieniona i odmłodzona, w egzotycznych strojach, oraz przyprowadziła ze sobą ludzi wraz z ich dobytkiem z drugiej strony mokradeł. Poczta zaczęła działać.
Pilar urodziła dziecko i oddała je jego dziadkom. Dostało ono imiona José Arcadio i było nazywane Arcadiem. Opiekowała się nim Visitación, czyli Indianka ze szczepu Guajiros. Macondo rozwijało się dzięki przybyszom, a José stracił zainteresowanie alchemią i zamiast tego zarządzał miasteczkiem. Przybyli Cyganie, ale nie było wśród nich młodego Joségo, zatem zabroniono im postoju na tym terenie.
José nadzorował budowę w wiosce, Urszula zajęła się cukiernictwem, a Aureliano studiował złotnictwo. Amaranta i mały Arcadio bawili się pod opieką Indianki i nawet nie znali hiszpańskiego. Pewnego dnia Aureliano zapowiedział jednak, że przyjedzie niezwykły gość. Była nim jedenastoletnia Rebeka, sierota spokrewniona z Urszulą. Miała list z prośbą o zapewnienie jej opieki oraz szczątki rodziców, które pochowano, i założono tam cmentarz. Dziewczynka powoli przystosowywała się do nowej sytuacji, jadła mokrą ziemię i wapno ze ścian. Potem jednak nauczyła się hiszpańskiego i stała się członkinią rodziny Buendiów.
Którejś nocy Indianka znalazła dziewczynkę z fosforyzującymi oczami, co miało być objawem plagi dręczącej jej plemię, czyli bezsenności. Choroba miała prowadzić do bezsenności, powolnej utraty pamięci, a następnie także do obłędu. Bezsenność dotknęła wszystkich członków rodziny Buendiów, a potem także całą wioskę. Z czasem wszyscy zaczęli przyzwyczajać się do braku snu.
Aureliano zaczął zapominać nazwy narzędzi, zatem rzeczy zaczęto oznaczać karteczkami z ich nazwami, a także opisem ich przeznaczenia. Mieszkańcy jednak coraz bardziej oddawali się własnym wyobrażeniom, zatem José uznał, że nadszedł czas na stworzenie maszyny pamięciowej. Pewnego dnia do jego domu przyszedł starzec, który dał mu napój przywracający pamięć i jasność umysłu. Był to Melquíades, który w ten sposób uratował mieszkańców wioski. Cygan pozostał w wiosce i zajął się dagerotypią. José był przerażony wizją utrwalania wizerunku na metalowej płytce, ale pozwolił, by wykonano jego dagerotyp. Urszula pozwoliła Cyganowi zamieszkać w ich domu. Aureliano był już cenionym złotnikiem.
Kilka miesięcy później w Macondo zjawił się Francisco el Hombre, dwustuletni pieśniarz i obieżyświat. Niósł wieści z dalekich mokradeł i przyprowadził ze sobą kobietę niesioną przez czterech Indian oraz jej wnuczkę. Kobieta handlowała ciałem swojej podopiecznej. Dziewczyna w przeszłości zostawiła zapaloną świeczkę, przez którą wybuchł pożar w domu. Aureliano poszedł do dziewczyny, ale nie skorzystał z okazji. Postanowił, że się z nią ożeni, ale do rana opuściła ona już Macondo wraz z babką.
Melquíades porzucił dagerotypię i zamiast tego zajął się interpretowaniem przepowiedni Nostradamusa. José Arcadio przejął jego pasję, a Urszula piekła i sprzedawała swoje wypieki. Któregoś dnia zorientowała się, że jej dzieci są już dorosłe i zapewne opuszczą ciasny dom rodzinny, zatem postanowiła rozbudować go za zgromadzone pieniądze. Robotnicy przygotowali więc największy dom w okolicy.
Nadeszło pismo od corregidora, czyli zarządcy miejskiego. Don Apolinar Moscote kazał pomalować ten dom na niebiesko. Zdenerwowany José Arcadio poszedł do urzędnika i tłumaczył mu, że miasto nie potrzebuje ludzi z zewnątrz. Kiedy nie udało im się porozumieć, José Arcadio wyniósł urzędnika na skraj miasta. Ten wrócił do wioski po siedmiu dniach z uzbrojonymi żołnierzami i swoją rodziną, by nadal pełnić urząd. José Arcadio znów do niego poszedł, by pokojowo rozwiązać sprawę, ale zażądał, aby urzędnik pozwolił na dowolne malowanie domów i odprawił strażników. Moscote zgodził się na to, a Aureliana onieśmieliła dziewięcioletnia córka Moscotego imieniem Remedios.
Urszula zaplanowała bal z okazji otwarcia domu. W tym celu kupiła pianolę, a do Macondo przybył Pietro Crespi, włoski instruktor tańca. Złożył pianolę i uczył młode dziewczęta tańczyć. Na bal zaproszono wszystkich osadników miasta, ale José Arcadio majstrował przy pianoli, przez co została rozstrojona. Rebeka zakochała się w Pietrze, zatem z rozpaczy zaczęła znowu jeść ziemię.
Amparo Moscote przekazała Rebece list od ukochanego i została jej przyjaciółką. Pewnego dnia przyszła do niej z siostrą Remedios. Ta poszła do pracowni Aureliana, a on wystraszył ją, gdy obiecał jej pozłacaną rybkę. Z tęsknoty za nią pisał wiersze, a Rebeka czekała na listy od Crespiego. Aureliano upił się z przyjaciółmi i poszedł odwiedzić Pilar, gdyż przypomniał sobie, co robiła z jego bratem. Zbliżył się do niej i zwierzył się jej, a ona obiecała mu pomoc.
Amaranta także zakochała się w Crespim i pisała do niego listy, ale ich nie wysyłała. Urszula dowiedziała się o tym i kazała córkom porzucić nadzieje. Aureliano poinformował rodziców o planach ślubu z Remedios. José Arcadio zgodził się, ale Rebeka miała wyjść za nauczyciela tańca. Amaranta pozornie się z tym pogodziła. Buendía poszedł do domu Moscotego prosić o rękę dziewczyny dla syna. Rodzina wyraziła zgodę. Melquíades zmarł, a przez trzy dni palono ołów w jego pokoju. José Arcadio sądził, że przyjaciel był nieśmiertelny, więc początkowo nie chciał go pochować. Potem doszło do pogrzebu, podczas którego Amaranta wyznała Włochowi miłość, lecz ten ją zlekceważył. Postanowiono, że dziewczyna wyjedzie z Macondo razem z Urszulą.
Rebeka zajmowała się domem, a Crespi często ją odwiedzał. Aureliano zajął się edukacją Remedios. Rebeka z obawy przed zemstą Amaranty poszła po pomoc do Pilar. Ta przepowiedziała, że Rebeka będzie szczęśliwa, gdy jej rodzice zostaną pogrzebani. José Arcadio znalazł szczątki zamurowane w ścianie domu i pochował je obok grobu przyjaciela. Pilar spodziewała się dziecka z Aurelianem.
José Arcadio udoskonalił za pomocą wahadła włoską zabawkę, a praca doprowadziła go do obłędu. Widział ducha zabitego wroga, wpadł w szał, zdemolował pracownie alchemiczną i złotniczą oraz krzyczał w nieznanym języku. Mężczyźni przywiązali go do kasztanowca na podwórku, a Urszula nie poznała go po powrocie.
Remedios Moscote dojrzała i wyszła za Aureliana. Nie doszło jednak do ślubu Rebeki i Crespiego, gdyż otrzymał on fałszywą wiadomość o chorobie matki. Amaranta nie przyznała się do jej wysłania. Ojciec Nicanor Reyna zaczął walczyć z bezbożnością w Macondo i postanowił wznieść tam świątynię. Podczas mszy lewitował, więc ludzie ofiarowywali mu pieniądze.
Okazało się, że José Arcadio mówił po łacinie, więc zaczął rozmawiać z duchownym. Ten próbował przekonać go do wiary w Boga, ale doprowadziło to jedynie do kryzysu wiary duchownego. Amaranta wciąż planowała przeszkodzić w ślubie Crespiego z Rebeką. Ślub miał się odbyć po ukończeniu budowy świątyni, a Crespi postanowił przekazać środki na jej budowę. Amaranta wciąż działała przeciwko narzeczonym, postanowiła też, że przed ślubem otruje siostrę.
Tydzień przed ślubem Rebeki zmarła Remedios, będąca w ciąży bliźniaczej. Jej ojciec wcześniej zdobył fundusze na założenie w Macondo szkoły i zamknął dom rozpusty. Urszula zarządziła roczną żałobę po śmierci synowej. Amaranta zaopiekowała się małym Aurelianem José. Znów przełożono ślub Crespiego i Rebeki, a ona wróciła do jedzenia ziemi.
Do domu wtargnął potężny mężczyzna z medalikiem i tatuażami na skórze. José Arcadio wrócił do rodziny. Dopiero matka go poznała. Z trudem jednak funkcjonował w swojej rodzinie, opowiadał głównie o morskich przygodach, w nocy sypiał z kobietami, a w dzień odpoczywał po zabawach. Rodzina go nie akceptowała, ale spodobał się Rebece. Oddała mu się i trzy dni później została jego żoną. José Arcadio przekazał tę wiadomość Crespiemu, a Urszula nie zaakceptowała tego małżeństwa. Małżonkowie zamieszkali obok cmentarza, a Crespi przestał bywać w domu rodziny Buendiów. Potem jednak oświadczył się Amarancie, a Aureliano otrząsnął się po śmierci Remedios, ale nie myślał o powtórnym ożenku. Spędzał za to czas ze swoim byłym teściem, a ten opowiadał mu o sprawach politycznych państwa. W Macondo odbyły się wybory, które wygrali konserwatyści wskutek oszustw dona Apolinara.
Aureliano wyznał, że czuje się liberałem i uważa konserwatystów za oszustów, a znajomi skontaktowali go z terrorystą. Ten popierał federację i przewrót liberalny. Był to dawny zbieg, Alirio Noguera, który udawał homeopatę. Aureliano wycofał się jednak ze spisku i uznał, że ochroni rodzinę Moscotego przed zemstą. Młody Arcadio nazwał go tchórzem.
Mieszkańcy Macondo dowiedzieli się, że wojna wybuchła trzy miesiące wcześniej, ponieważ Moscote nikomu o tym nie powiedział, czekał bowiem na wojsko. Żołnierze zaprowadzili w wiosce terror, a Aliria Noguerę rozstrzelali. Aureliano postanowił zacząć działać po zabiciu kobiety z wioski, udał się zatem do przyjaciela, Gerinelda Márqueza. Wraz z młodymi mężczyznami z wioski oswobodzili Macondo od wojskowych. Chcieli dołączyć do wojsk Víctora Mediny, rewolucjonisty, a szefem Macondo został Aureliano.
Jako pułkownik Aureliano wzniecił trzydzieści dwa powstania. Żadnego z nich nie wygrał. Doczekał się siedemnastu synów z siedemnastoma żonami, ale zginęli oni w ciągu jednej nocy. Aureliano przeżył próbę otrucia oraz egzekucję przez pluton egzekucyjny. Nie przyjął Orderu Zasługi od prezydenta Republiki i żył jako wytwórca złotych rybek w Macondo, gdzie zmarł ze starości, a jego imieniem nazwano ulicę.
Kiedy pułkownik Aureliano kazał swojemu synowi Arcadiowi zająć się miastem, ten włożył mundur marszałka. Potem jednak władze wysłały nowe siły do Macondo i zdusiły opór. Arcadio rządził brutalnie. Skazał na śmierć trębacza, który źle go potraktował. Moscote kpił z jego liberalnych poglądów, zatem Arcadio zniszczył jego dom. Mężczyznę od śmierci uratowała Urszula, która pobiła Arcadia. Od tego momentu to ona rządziła w mieście i cofnęła rozporządzenia Arcadia. Żaliła się na wszystko mężowi przywiązanemu do drzewa.
Crespi i Amaranta zbliżali się do siebie, ale Amaranta odrzuciła oświadczyny Włocha, co go załamało. Targnął się na swoje życie. Arcadio z kolei czuł coś do Pilar. Nie zdradziła mu ona jednak, że jest jego matką. Umówiła się z nim, lecz zamiast siebie wysłała do niego opłaconą dziewczynę ze sklepu spożywczego, Santę Sofíę de la Piedad. Po wybuchu wojny urodziła mu córkę, o czym wiedzieli tylko José Arcadio i Rebeka, którzy żyli zgodnie obok cmentarza. Arcadio zbudował dla siebie dom za pieniądze z danin i sprowadził wiedeńskie meble. O tym wszystkim Urszula dowiedziała się z opóźnieniem.
Do miasta przybył pułkownik Georgio Stevenson i przekazał, że liberalny ruch oporu był likwidowany. Aureliano kazał poddać Macondo. Dowódca podjął jednak walkę, podczas której zniszczono wieżę kościoła. Arcadio poddał się, chociaż Urszula go broniła. Rozstrzelano go po sądzie wojennym pod murem cmentarza. Kazał nazwać dziewczynkę Urszulą na cześć babki, natomiast chłopca José Arcadiem. Zginął, sławiąc partię liberalną.
Wojna skończyła się w maju, a Aureliano z przyjacielem trafili do niewoli. Aureliano miał zostać rozstrzelany w ramach ostrzeżenia dla mieszkańców Macondo. Urszula wieczorem spotkała się z synem, który wyglądał jak prawdziwy dowódca. Matka miała spalić jego wiersze. Aureliano nie przeczuwał swojej śmierci. Wojskowi faktycznie obawiali się wykonania wyroku. Wylosowano wykonawcę egzekucji. Istniała bowiem przepowiednia, że ten, kto przeprowadzi egzekucję Aureliana, sam umrze.
Przed egzekucją kapitan Roque Carnicero przyłączył się do sił Aureliana, co rozpoczęło nową wojnę. Rebelianci zamierzali uwolnić Victora Medinę, a dołączały do nich kolejne grupy liberałów. Medinę rozstrzelano na wybrzeżu karaibskim, zatem Aureliano został przywódcą rewolucji. Po trzech miesiącach odniósł zwycięstwo.
W domu rodziny Buendia urządzono przedszkole, a Amaranta opiekowała się dziećmi Arcadia. José Arcadio i Rebeka zamieszkali w domu rozstrzelanego Arcadia. Pewnego dnia José Arcadio został zastrzelony, czego nigdy nie wyjaśniono, a na ciele zabitego nie było widać rany. Ciało jednak śmierdziało prochem. Rebeka zamknęła się w domu.
Aureliano znalazł się w kłopotliwym położeniu, poprosił nawet Pilar o wróżbę, a ta kazała mu strzec ust. Wypił silną truciznę, ale Urszula go uratowała, a gdy wracał do zdrowia, pisał wiersze. Wyjechał do centrum kraju, by zakończyć wojnę. Gerineldo Márquez został odrzucony przez Amarantę.
Aureliano napisał Urszuli, że niedługo umrze jego przywiązany do drzewa ojciec. Ta kazała sprowadzić Joségo do sypialni. Mężczyzna wciąż pozostawał szalony. Do Macondo powrócił Cataure, który przybył na pogrzeb króla. José Arcadio Buendia zmarł i w Macondo przez całą noc z nieba spadały płatki żółtych kwiatów.
Amaranta poczuła, że się starzeje. Obserwowała dorastającego Aureliana José. Łączyła ją z nim intymna zażyłość. Amaranta zdecydowała się jednak zerwać tę relację. Rebelianci dogadywali się z rządem w zamian za amnestię i udział we władzy. Aureliano nie zgadzał się z tym, zatem wyjechał z Macondo, a wraz z nim Aureliano José. Zorganizował kolejne siedem powstań, a jego rodzina sądziła, że poległ. On zaś walczył przeciwko konserwatystom w całej Ameryce Środkowej.
Urszula po latach dostała list od syna i poszła z nim do konserwatywnego dowódcy wsi, Moncady. Po walkach został on corregidorem Macondo i pomagał liberałom, przestrzegając zasad amnestii. Urszula odzyskała swój majątek.
Aureliano José wrócił do Macondo i chciał ożenić się z Amarantą, ale ta wyrzuciła go z łóżka. Jemu nie przeszkadzała myśl o dzieciach spokrewnionych z iguanami. Potem do Urszuli przyszła kobieta z pięcioletnim dzieckiem pułkownika Aureliana. Następnie przychodziły kolejne matki. Łącznie ochrzczono siedemnastu chłopców.
Aureliano zajmował się przygotowywaniem rebelii, a Aureliano José spędzał czas na rozrywkach. Spał u matki, Pilar, która wyczuwała nadchodzącą śmierć. Został zabity podczas ucieczki z teatru. Władzę w mieście przejął José Raquel Moncada.
Pułkownik zaatakował Macondo w październiku z tysiącem żołnierzy. José Raquel Moncada zrozumiał, że przegra, a następnego dnia w domu Urszuli zjadł obiad z pułkownikiem. Pułkownik Aureliano nie ufał nawet matce. Chciał wprowadzić w Macondo liczne reformy i stawiać ludzi przed sądami wojennymi. José Raquel Moncada był ostatnim skazanym i otrzymał wyrok śmierci.
Gerineldo Márquez uświadomił sobie bezsens wojny. Coraz mniej rozumiał motywacje Aureliana. Popołudniami odwiedzał Amarantę i razem z nią milczał. Ona jednak wciąż nie zamierzała za niego wyjść. Zamknęła się w sypialni, by pozostać samotną. Aureliano przybył do Macondo bardzo odmieniony, miał ze sobą trzy kochanki i żadnej eskorty. Zaczął odsuwać się od ludzi i miał coraz więcej wątpliwości.
Odbyło się posiedzenie głównych przywódców rebelii. Aureliano odzyskał nad nimi władzę, ale tracił orientację w konflikcie. Cały czas było mu zimno. Przybyła do niego komisja partyjna, aby omówić dalszy przebieg wojny. Pułkownik wycofał wcześniejsze reformy i walczył już tylko o władzę. Márquez zarzucił mu zdradę, za co pułkownik chciał go skazać na śmierć, ale Urszula się za nim wstawiła. Zamiast tego Aureliano poprosił przyjaciela o pomoc w zakończeniu wojny.
Kolejny rok wojny przebiegał korzystnie dla rebeliantów, a rząd szukał pomocy w obcych wojskach. Wraz z końcem wojny rodzina Buendia czekała na powrót Aureliana do domu. Urszula przygotowała dla niego pracownię złotniczą. On jednak nie potrafił się odnaleźć w spokojnym domu. Wojna go zniszczyła, a on zaczął usuwać z domu ślady swojego istnienia.
Podpisano zawieszenie broni, a Márquez przyszedł do pułkownika. Ludzie wokół domu wykrzykiwali obelgi. Aureliano jako pierwszy podpisał dokument kapitulacji, a potem strzelił sobie w serce. Urszula przeczuwała wcześniej, że to nastąpi. Miała wizję.
W domu okazało się jednak, że Aureliano żył, strzelił bowiem w miejsce wskazane mu przez lekarza. Próba samobójcza przywróciła mu jednak honor. Gdy dochodził do zdrowia, groził prezydentowi republiki. Urszula odnawiała dom i zakończyła wieloletnią żałobę.
Aureliano wspomniał narodziny pierwszego syna, kiedy kilka lat później znalazł się na łożu śmierci. Nazwał go José Arcadio, a chłopiec był podobny do Aureliana Drugiego. Mylili ich nawet nauczyciele w szkole.
José Arcadio Drugi w czasie wojny fascynował się śmiercią, a jego brat wszedł do pokoju starego Cygana, którego nie otwierano od jego śmierci. Tam Cygan objawił mu się w fotelu i rozmawiał z nim. Powiedział też, że jego zapiski będzie można odczytać dopiero po stu latach.
José Arcadio Drugi zobaczył egzekucję i zniechęcił się do wojny, zamiast tego zaczął służyć do mszy. Przystąpił też do pierwszej komunii, ale zajmował się również walkami kogutów. Hodował te ptaki, a rady duchownego pozwoliły mu się wzbogacić. Zwierzęta trzymał u Pilar, spotykał się z różnymi kobietami, podobnie jak Aureliano Drugi. Uczył się gry na akordeonie. Zaraził chorobą weneryczną Petrę Costes, a ta zaraziła Aureliana Drugiego. Pilar wszystkich wykurowała, a Petra odrzuciła José Arcadia. Została z Aurelianem.
Petrze Costes i Aurelianowi urodził się pierwszy syn, a Urszula nie chciała nadać mu imienia zgodnie z tradycją. Zgodziła się jednak pod warunkiem, że zajmie się opieką nad dzieckiem, chociaż miała już sto lat i kataraktę. Chłopiec miał przywrócić rodzinie jej dobre imię i zostać papieżem. Aureliano Drugi rządził domem i zgromadził majątek. Wciąż był blisko z Costes, wierzył, że przynosi mu ona szczęście. Sypiał z nią za zgodą drugiej żony imieniem Fernanda. Nie słuchał przestróg Urszuli, starał się wytwarzać złote rybki, ale szybko z tego zrezygnował.
Costes wpadła na pomysł loterii z królikami, ale mnożyły się one zbyt szybko i Aureliano Drugi nie potrafił ich opanować. Wytapetował dom banknotami, a Urszula modliła się, by stracili majątek i nie zostali ukarani po śmierci za bogactwo. W domu znaleziono posag składający się z dwustu kilogramów złota.
José Arcadio Drugi chciał poszerzyć rzekę płynącą wokół Macondo, co miało usprawnić żeglugę. Urszula nie była nawet zaskoczona, miała wrażenie, że wszystko kręci się w kółko. José Arcadio Drugi pożyczył pieniądze od brata, ale do Macondo przypłynęła tylko jedna tratwa z dwudziestoma osobami. Mężczyzna sprowadził też eleganckie prostytutki z Francji.
Prostytutki zorganizowały trzydniowy karnawał, a jego królową została Piękna Remedios. Pewien wykwintny pan wręczył jej żółtą różę i wysyłał pod jej okno orkiestrę. Okazało się, że Piękna Remedios jest opóźniona w rozwoju. Była myta i ubierana przez Santę Sofíę de la Piedad.
Pułkownik Aureliano wytwarzał i sprzedawał z zyskiem złote rybki. Monety przetapiał na kolejne rybki i nie chciał nic wiedzieć o kraju ani o polityce. Drugiego dnia karnawału Aureliano Drugi przebrał się za tygrysa. W czasie zabawy ktoś krzyknął „Niech żyje partia liberalna!” i zaczęto strzelać. Przebierańcy okazali się żołnierzami nasłanymi przez rząd. Zginęło wielu mieszkańców Macondo. José Arcadio Drugi ocalił Piękną Remedios. Rok później Aureliano Drugi został mężem Fernandy del Carpio.
Petra Costes wierzyła, że Aureliano Drugi i tak do niej wróci. Stało się to, nim zakończył się jego miesiąc miodowy, a Fernanda omal wtedy nie opuściła męża. Obiecał jej, że zakończy romans, a ona pochodziła z zimnego, dalekiego domu i była przekonana o własnej wyższości. Romans męża ją załamał, chociaż wcześniej cieszyła się tym, że została królową karnawału.
Po karnawale Aureliano Drugi przez tygodnie szukał królowej Madagaskaru i odnalazł bardzo cnotliwą Fernandę. Jej wstrzemięźliwość pchnęła Aureliana w ramiona Petry. Fernanda zaakceptowała ostatecznie życie w trójkącie, ale rodzina męża jej nie zaakceptowała. Amaranta krytykowała ją wprost za jej świętość oraz cnotliwość. Fernanda i tak wprowadziła w domu nowe obyczaje, ale Urszula nie mogła na to patrzeć.
Pierworodny Fernandy i Aureliana otrzymał imię pradziadka, a córce nadano imiona Renata Remedios. Rodzina śmiała się z Fernandy za jej plecami z powodu jej obyczajów i przyzwyczajeń. Kobieta sprowadziła do domu ciało swojego ojca, dona Fernanda, którego czciła.
Nadeszła rocznica zawarcia pokoju i rozpoczęto przygotowania do jubileuszu pułkownika Aureliana, który miał otrzymać Order Zasługi. On jednak nie chciał brać w tym udziału, chociaż sprowadzono jego siedemnastu synów. Wyprawiono huczne przyjęcie. Ksiądz naznaczył chłopców niezmywalnymi krzyżami z popiołu. W domu rodziny Buendia pozostał Aureliano Smutny, który założył fabrykę lodu, a także zamieszkał w dawnym domu Rebeki. Znalazł ją tam, ale ona nie chciała przyjąć pomocy.
W Macondo pozostał potem Aureliano Centeno, który pomógł w produkcji lodu. Aureliano Smutny uznał, że do wioski należy doprowadzić kolej żelazną. Aureliano Drugi wspomógł go finansowo. Pewnego dnia w Macondo naprawdę zjawił się pociąg.
W Macondo pojawiało się coraz więcej wynalazków, takich jak elektryczność czy telefon. Mieszkańcy pozostawali jednak sceptyczni. W domu rodziny Buendia pojawił się minister Herbert, który badał banany i okolice wsi. Przybywało coraz więcej badaczy i cudzoziemców.
Amerykanie założyli za torami własne miasteczko otoczone drucianym ogrodzeniem. Zmienili charakter miasta, w którym szerzyły się hazard oraz pijaństwo. Dawni mieszkańcy nie rozpoznawali swojej wioski, ale Aureliano Drugi cieszył się z obecności tych gości i zapraszał ich do siebie. Osadnicy mieli uprawiać banany.
Do Macondo przybyli kolejni synowie pułkownika Aureliana. W czasie rozkwitu Kompanii Bananowej niemal wszyscy ulegali gorączce bogacenia się, lecz Piękna Remedios pozostawała całkowicie obojętna wobec świata. Żyła prosto, nie dbała o wygląd ani konwenanse. Jej niezwykła uroda wywoływała w ludziach niepokój i obsesję. Mężczyźni tracili dla niej rozsądek, a kilka tragicznych zdarzeń sprawiło, że zaczęto uważać ją za istotę niosącą śmierć, a nie miłość. Nie potrafiła odnaleźć się w codziennych obowiązkach, mówiła rzeczy niezrozumiałe dla innych, jednak pułkownik Aureliano dostrzegał w niej wyjątkową mądrość. Pewnego dnia, podczas składania prześcieradeł, uniosła się w powietrze i zniknęła, co wielu mieszkańców uznało za cud.
Dwaj kolejni synowie pułkownika, Aureliano Serrador i Aureliano Arcaya, znaleźli zatrudnienie dzięki pomocy braci. Pułkownik przeczuwał jednak nadchodzące nieszczęście. W Macondo cudzoziemcy związani z Kompanią Bananową mieli coraz więcej do powiedzenia, a przemoc stawała się codziennością. Kiedy doszło do szczególnie brutalnej zbrodni, postanowił uzbroić swoich synów i przeciwstawić się przybyszom. W krótkim czasie wszyscy jego synowie zostali odszukani i zamordowani. Ocalał jedynie Aureliano Amador, który uciekł w góry i zaginął bez śladu.
Po tej tragedii pułkownik pogrążył się w gniewie i rozpaczy. Gwałtownie się postarzał i wszędzie szukał dawnych znaków. Zmarły mąż przekazał Urszuli, że ich syn wkrótce umrze. Aureliano próbował jeszcze zebrać środki na nową wojnę, lecz dawni towarzysze nie wierzyli już w jego plany.
Urszula nie miała zbyt wiele czasu na wychowywanie kolejnych dzieci. José Arcadio miał trafić do seminarium, a Meme do szkoły klasztornej. Staruszka niemal całkowicie utraciła wzrok, ale nauczyła się funkcjonować dzięki pamięci i innym zmysłom. W samotności analizowała historię rodziny i dochodziła do gorzkich wniosków. Sądziła, że pułkownik Aureliano kierował się pychą. Amarantę przepełniał lęk, ale Rebeka wykazywała się odwagą.
Popularność bananów powoli spadała, a José Arcadio Drugi otrzymał posadę w Kompanii Bananowej. Aureliano Drugi coraz częściej przebywał u Petry Cotes, aż w końcu niemal całkowicie opuścił rodzinny dom. Zajmował się jedzeniem i wydawaniem pieniędzy. Podczas osobliwego pojedynku na jedzenie omal nie przypłacił tego życiem. Po wyzdrowieniu częściej odwiedzał rodzinę.
Fernanda zajmowała się korespondencją i muzyką, Amaranta tkała własny całun pogrzebowy, a pułkownik Aureliano zamykał się w pracowni. Meme podczas wakacji wracała do domu i prowadziła beztroskie życie. Z czasem przywoziła coraz więcej koleżanek, co wywoływało zamieszanie w domu.
José Arcadio Drugi stawał się coraz bardziej zamknięty w sobie. Pułkownik Aureliano bez końca wykonywał złote rybki, a następnie je przetapiał. Coraz częściej żył wspomnieniami. Pewnego dnia obserwował paradę cyrkową i przypomniał sobie dzieciństwo. Następnie udał się pod kasztanowiec i tam zmarł. Jego ciało odnaleziono dopiero następnego dnia.
Po śmierci pułkownika życie rodziny toczyło się dalej. Fernanda urodziła córkę, Amarantę Urszulę. Meme ukończyła naukę gry na klawikordzie, choć nigdy nie była nią naprawdę zainteresowana. Po zakończeniu żałoby mogła prowadzić bardziej swobodne życie. Spotykała się z przyjaciółkami, chodziła do kina, uczyła się palić papierosy i pić alkohol.
Aureliano Drugi zbliżył się do córki i starał się wynagrodzić jej ograniczenia narzucane przez matkę. Meme zdobyła sympatię Amerykanów mieszkających w okolicy, nauczyła się nowych zwyczajów i języka angielskiego.
Tymczasem Amaranta kończyła swój całun pogrzebowy. Od dawna wiedziała, że umrze w chwili zakończenia pracy. W wyznaczonym dniu przygotowała się, pożegnała z bliskimi i przyjęła od nich listy. Odeszła zgodnie z przepowiednią.
Po jej śmierci Urszula nie opuszczała już łóżka. Zbliżyła się do małej Amaranty Urszuli i nadal obserwowała rodzinę. Dostrzegła również przemianę Meme. Dziewczyna zakochała się w Mauriciu Babilonii, mechaniku z Kompanii Bananowej. Towarzyszyły mu zawsze żółte motyle. Ich uczucie rozwijało się w sekrecie, aż stali się kochankami. Gdy Fernanda odkryła romans, zamknęła córkę w domu. Mauricio próbował dostać się do niej nocą, lecz został postrzelony i sparaliżowany. Resztę życia spędził przykuty do łóżka.
Po tragedii Meme całkowicie zamilkła. Fernanda zabrała ją daleko od Macondo i umieściła w klasztorze. Dziewczyna już nigdy nie odzyskała dawnego życia, a wspomnienie ukochanego pozostało z nią do końca.
W tym samym czasie José Arcadio Drugi angażował się w działalność robotniczą. Narastał konflikt między pracownikami a Kompanią Bananową. Strajki, protesty i represje stawały się coraz częstsze. Fernanda nie dostrzegała powagi sytuacji. Wmawiała rodzinie, że Meme dobrowolnie wybrała życie zakonne.
W domu nagle zjawiło się dziecko Meme. Fernanda postanowiła ukrywać jego pochodzenie i wychowywać chłopca pod imieniem Aureliano. Wkrótce ruch robotniczy nabrał siły. Kolejne protesty kończyły się aresztowaniami i prześladowaniami. Kompania skutecznie unikała odpowiedzialności dzięki prawnikom i wpływom. Wreszcie doszło do wielkiego strajku. Władze zgromadziły robotników na placu i odczytały dekret pozwalający wojsku użyć siły. Tłum odmówił rozejścia się. Żołnierze otworzyli ogień do ludzi.
José Arcadio Drugi ocknął się później w pociągu wypełnionym ciałami zabitych. Udało mu się uciec, lecz po powrocie odkrył, że wszyscy zaprzeczają istnieniu masakry. Oficjalne komunikaty mówiły o porozumieniu między robotnikami a Kompanią. Schował się w pokoju Melquiadesa i zajął się odczytywaniem jego pergaminów. Coraz bardziej oddalał się od rzeczywistości.
Nadszedł deszcz trwający niemal pięć lat. Macondo pogrążyło się w stagnacji i rozkładzie. Aureliano Drugi zajmował się ratowaniem domu przed zniszczeniem. Opiekował się dziećmi i nie pamiętał o dawnym życiu.
Urszula była już bardzo stara i coraz słabsza. Przepowiedziała, że umrze, gdy ustaną deszcze. Petra Cotes straciła niemal cały majątek. Ciągłe opady sprawiły, że przestała odczuwać pociąg do Aureliana Drugiego. W domu zaczynało brakować żywności, a Fernanda popadała w coraz większe rozdrażnienie. W końcu Aureliano Drugi przejął inicjatywę i zadbał o przetrwanie rodziny.
Dzieci wspominały ten czas jako okres zabaw. Urszula coraz częściej mieszała przeszłość z teraźniejszością, rozmawiała ze zmarłymi i gubiła się we własnych wspomnieniach. Aureliana Drugiego ogarnęła obsesja odnalezienia ukrytego złota. Poszukiwania nie przyniosły rezultatów.
Pewnego dnia deszcz nagle ustał. Macondo było wyniszczone, lecz mieszkańcy mogli rozpocząć odbudowę życia. Petra uznała, że loterie pozwolą jej odzyskać dawną pozycję.
Gdy zakończył się potop, Urszula odzyskała część sił i chciała zaprowadzić dawne porządki. Otwarto pokój Melquiadesa. Starano się, by José Arcadio Drugi funkcjonował normalnie. Z Rzymu miał przyjechać syn Fernandy. Aureliano Drugi i Petra wspólnie prowadzili loterie, które stały się źródłem utrzymania.
Urszula stopniowo kurczyła się i słabła. Ostatecznie zmarła w bardzo podeszłym wieku. Na jej pogrzeb przybyło niewielu ludzi pamiętających jej długie życie. Wkrótce Macondo nawiedziły kolejne dziwne wydarzenia. Ptaki rozbijały się o ściany domów, a mieszkańcy uwierzyli w pojawienie się tajemniczej bestii. Niedługo później zmarła również Rebeka.
Miasto pogrążało się w upadku. Cyganie nie mieli nowych wynalazków, pociągi przestały zaskakiwać, a mieszkańcom brakowało energii. Amaranta Urszula przygotowywała się do wyjazdu do Europy na naukę. Młody Aureliano zaprzyjaźnił się z José Arcadiem Drugim, który uczył go czytać pergaminy i opowiadał prawdziwą historię masakry robotników.
Aureliano Drugi ciężko zachorował. Mimo cierpienia pracował bez wytchnienia, by zapewnić Amarancie Urszuli wykształcenie. Wreszcie wyjechała ona do Brukseli. Niedługo potem zmarł. Tego dnia umarł także José Arcadio Drugi. Obaj zostali pochowani obok siebie.
Po śmierci starszego pokolenia młody Aureliano całkowicie poświęcił się pergaminom Melquiadesa. Zaczął rozumieć ich znaczenie i coraz częściej obcował ze wspomnieniem starego Cygana. Santa Sofia de la Piedad, zmęczona wieloletnią służbą rodzinie, opuściła dom. Fernanda żyła głównie korespondencją z dziećmi. Z czasem zaczęła tracić orientację w rzeczywistości. W końcu zmarła.
Po jej śmierci wrócił José Arcadio. Nie ukończył studiów teologicznych, choć wszyscy byli przekonani, że przygotowuje się do kapłaństwa. Liczył na spadek i szybko zaczął wyprzedawać majątek. W domu organizował spotkania z chłopcami, których uczył dobrych manier.
Odkrył ukryte przed laty złoto Urszuli. Nie wyjechał, tylko wydał je na renowację domu. Pewnego dnia pojawił się tajemniczy starzec. Był to Aureliano Amador, ostatni żyjący syn pułkownika, lecz nikt go nie rozpoznał. Wkrótce został zabity przez ścigających go policjantów. José Arcadio planował wyjazd do Europy, lecz zanim zrealizował zamiar, został zamordowany przez chłopców, którym ufał. Zginął w łazience, a jego złoto zostało skradzione.
Po latach do Macondo wróciła Amaranta Urszula wraz z bogatym mężem Gastonem. Od razu zaczęła odnawiać rodzinną siedzibę. Gaston interesował się owadami, lecz marzył o rozwoju lotnictwa. Małżeństwo żyło szczęśliwie. Amaranta Urszula wierzyła, że uda jej się ożywić Macondo, choć miasto nadal podupadało.
Młody Aureliano coraz częściej opuszczał dom. Nawiązał romans z Nigromantą. Zyskał także grupę przyjaciół, z którymi prowadził rozmowy, odwiedzał lokale rozrywkowe i odkrywał świat. Najbliższy stał mu się Gabriel. Mimo związku z Nigromantą nie potrafił uwolnić się od uczucia do Amaranty Urszuli. Z czasem coraz bardziej się do niej zbliżał. Gdy wyznał jej miłość, początkowo odrzuciła jego uczucia.
W tym czasie przyjaciele stopniowo opuszczali Macondo. Gdy Gaston udał się do Europy, Amaranta Urszula i Aureliano zbliżyli się do siebie. Całkowicie zatracili się w namiętności, zaniedbując wszystko wokół.
Amaranta Urszula zaszła w ciążę. Kochankowie próbowali ustalić swoje pokrewieństwo, lecz nie znali prawdy o pochodzeniu Aureliana. Dom popadał w ruinę, a kontakt ze światem niemal całkowicie się urwał. Amaranta urodziła dziecko, chłopca ze świńskim ogonem. Dziecko było dowodem na to, że spełniła się dawna rodzinna przepowiednia. Niedługo po jego narodzinach Amaranta Urszula zmarła wskutek wykrwawienia.
Pogrążony w rozpaczy Aureliano przypomniał sobie o noworodku, lecz było już za późno. Niemowlę zostało zabrane i zjedzone przez mrówki. Pogrążony w szoku mężczyzna wrócił do pergaminów Melquiadesa. Odczytał zapisane w nich dzieje całego rodu oraz własne pochodzenie. Zrozumiał, że historia rodziny została spisana wiele lat wcześniej.
W chwili, gdy kończył odczytywać ostatnie słowa przepowiedni, nad Macondo rozpętała się niszczycielska wichura. Pergaminy zapowiadały, że miasto zniknie dokładnie wtedy, gdy ich lektura dobiegnie końca. Przepowiednia spełniła się. Macondo zniknęło, a wraz z nim ród Buendia.
Aktualizacja: 2026-06-18 22:14:25.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.