Sonet 67

Autor:
Tłumaczenie: Jan Kasprowicz

Ach! Pocóż żyć ma ze zepsutych zgrają,
Uświęcać grzechy obecnością swoją?
Wszakże występki w nim podporę mają
I tym się jego współudziałem stroją.
Przecz on obrazom lichym na wzór służy?
Przecz jego barwa ma być barwą trupią?
Przecz, będąc różą, ma być złudą róży,
Którą mniej piękni chytrze na nim łupią?
Z zbankrutowaną przecz ma żyć naturą,
Co już o ciepłą żebrze krew? On dla niej
Jedyną dziś jest skarbnicą, po którą
Sięga chełpliwie ta zmarniała pani.
Jego się trzyma na dowód dla świata,
Że przecież jeszcze dotąd jest bogata.

Sonnet LXVII

Ah! wherefore with infection should he live,
And with his presence grace impiety,
That sin by him advantage should achieve,
And lace itself with his society?
Why should false painting imitate his cheek,
And steal dead seeming of his living hue?
Why should poor beauty indirectly seek
Roses of shadow, since his rose is true?
Why should he live, now Nature bankrupt is,
Beggared of blood to blush through lively veins?
For she hath no exchequer now but his,
And proud of many, lives upon his gains.
O! him she stores, to show what wealth she had
In days long since, before these last so bad.

Czytaj dalej: Sonet 116 - William Szekspir