Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie klękam- pierwsza zasada heteroseksualnego faceta.
Puenta trochę mnie drażni. Z tego wynika, że każdy może być bogiem, jak zakupi sobie ochraniacze na kolana. ;)
"Zwycięstwa umierają przypadkiem" - bez obrazy, ale wydaje mi się, że gdzieś już to czytałem.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Tak jest. Początek ciągnie do góry, do góry.. a potem bęc, na kolanka. Ale czy dobrze to, czy źle? Hm, ja czuję się jakbym spadł z trochę zbyt wysokiej "góry", trochę zbyt wysokiej..

pozdrawiam s.

Opublikowano

chyba za bardzo chciałeś napisać wiersz, a wyszło dziwo, w którego autentyczność niezbyt mogę uwierzyć; jak dla mnie za dobrze napisany ;)

Opublikowano

ja nie bardzo rozkminiam potrzebę klękania, przyznam się
jeśli już miałabym 'niepozwalający' ból kolan, spokojnie mogłabym ogłosić się bogiem, choćby dla niepoznaki oraz, by nie klękać
natomiast, jeśli te kolana mają świadczyć oi wyrobieniu się podczas klękania, to po cóż ta cała tyrada wcześniej.
wierszowi powiem tak: leżeć wiersz! leżeć!

pozdrawiam z bezsenności warmińskiej ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Po pierwsze, jaki ja tam pan, raczej Krzysiek.
El Greco, ciekawe pomysły i kolory.
A co do wierszydła….”jeśli już miałabym 'niepozwalający' ból kolan, spokojnie mogłabym ogłosić się bogiem, choćby dla niepoznaki oraz, by nie klękać”.
Pozdrawiam Krzysiek
Opublikowano

przypomniałeś mi dowcipnego kolegę,
który wychodząc od znanego z wybuchowości dyrektora, rzekł:
- ale go o... doliłem!!!
(po czym, z błyskiem w oku
otrzepał kolana i wyszedł)

;)

Wiersz byłby fajny, gdyby tę nadnaturalność obrócić w żart.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...